Cena ta sama co dla wersji na Windowsa.
AutoCAD wraca na MAC OS X
Po 18 latach nieobecności, okazuje się, że użytkownicy oprogramowania Autodesk trochę się stęsknili.
|
Firma Autodesk zapowiedziała, że pod koniec października tego roku wyda najnowszą wersję swojego oprogramowania AutoCAD na Mac OS'a. 18 lat po tym, jak oprogramowanie to przestało się ukazywać na Macach.
Jednak rynek rządzi się swoimi prawami, w tym prawami konsumenta. AutoCADa używa blisko 10 milionów osób na całym świecie i wielu z nich zwróciło się do firmy Autodesk o wersję dla swoich komputerów z Cupertino.
Peter Schiller - wiceprezes Apple ds. globalnego marketingu produktów, był wiadomością zachwycony: "Wszyscy w Apple jesteśmy przejęci tym, że Autodesk wraca z AutoCADem na naszą platformę. Według nas, komputery Macintosh z tym oprogramowaniem to idealna kombinacja dla milionów profesjonalistów z całego świata" Cena oprogramowania AutoCAD dla Mac OS X będzie taka sama jak dla systemów Windows, czyli ok. 4'000$ (12'000 zł). Do tego, Autodesk wypuści darmowy program do podglądu plików AutoCAD o nazwie AutoCAD WS, która podobno pozwoli na naniesienie drobnych poprawek do projektów z poziomu iPada/iPhone'a
Zastanawiamy się, ilu użytkowników CADa potrzeba, żeby Autodesk zaczął myśleć o wersji dla Linuxa... |

Kup Najtaniej
Swoją drogą jak ma się gotowy program to ciężko jest przerobić wersje MAC na wersje Linux? To chyba jedna rodzina Unix
Ale nie znam się...
I wtedy okazuje się, że zrobienie profesjonalnego softu pod Linuksa się nie opłaca, bo ma mało userów. A praktyczna różnica w ilości tych, którzy mogliby autodeskowy produkt kupić pod Windowsa i Linuksa już nie jest taka duża.
Gdybym handlował zbożami w Azji, to też miałbym olać pszenicę, bo tam 90% ludzi je ryż? Ale te 10% to nadal ze 200 milionów klientów.
To się raczej nie stanie, przynajmniej nie zbyt szybko. Linuks, z całym szacunkiem dla społeczności, nie jest systemem na którym można zarobić - a wszystko się sprowadza do stopy zwrotu z inwestycji. Na to składa się kilka składników: udział systemu w rynku, dostępność właściwych IDE, zaplecze programistów, którzy są w stanie przenieść oprogramowanie na kolejną platformę i zapotrzebowanie rynkowe na dany produkt. Tak więc zero szans.