Kolejny konik, który upodobał sobie Mac OS X.
Zaatakowano posiadaczy MacBooków w Chinach.
Firma ESET, poinformowała o koniu trojańskim, który atakuje komputery z systemami Mac OS X w nietypowy sposób. Zagrożenie przenika na dysk maszyny, wykorzystując metodę znaną użytkownikom pecetów – koń trojański ukrywa się bowiem w spreparowanym pliku, wyglądającym jak PDF.
|
Nowy koń trojański został oznaczony przez laboratoria antywirusowe firmy ESET jako OSX/Revir.A Trojan lub OSX/Imuler.A Trojan. Zagrożenie bierze na cel komputery z systemami operacyjnymi Mac OS X w języku chińskim. Do infekcji dochodzi w momencie próby otwarcia spreparowanego pliku, który podszywa się pod dokument PDF. Użytkownik zapoznając się z wyświetlaną treścią, która dotyczy konfliktu toczącego się od dawna pomiędzy Japonią i Chinami o wyspy, nie zauważa, że w tle instaluje się złośliwy program. Po przedostaniu się na dysk komputera zagrożenie otwiera możliwość zdalnego dostępu do zainfekowanej maszyny.
Analitycy zagrożeń z firmy ESET zgodnie przyznają, że metoda infekowania komputerapoprzez plik PDF jest powszechna w wypadku komputerów typu PC. OSX/Revir.A Trojan lub OSX/Imuler.A Trojan atakują jednak posiadaczy komputerów Mac, a to, jak twierdzą specjaliści, niecodzienna wiadomość. |


Kup Najtaniej
Oj. A w miarę zdobywania rynku będzie coraz gorzej. Tak jak było z FF, że niby super bezpieczny i bez dziur. Zdobył odpowiednio duży kawałek tortu to i dziury się znalazły. Tylko niepotrzebnie ucierpieli użytkownicy łudzący się, że są bezpieczni i nie potrzebują dodatkowych zabezpieczeń.
Gdyby Windows (a w szczególności podstarzały już nieco XP) był tak samo popularny jak Mac OS, to też byłby bardzo bezpiecznym systemem.
to chyba nie do końca takie oczywiste(też nie używałem mac'a ale unix'a odrobinę znam),1. można "zainstalować" coś w przestrzeni użytkownika np jeśli user ma coś na kształt windowsowego autostartu to już jest się o co zaczepić 2. można odpalać programy na prawach superusera (np w celu zainstalowania) wystarczy dobra zachęta żeby user się zgodził na wyjątek bezpieczeństwa (synonim windowsowej przynęty na nowego winampa)
ciekawe jak sprawa wygląda w serwerach opartych na pingwinie
A czy hasło na uzytkonika to jakaś unikalna funkcja tego systemu? Każdy system od nastu lat ma rozwiązanie polegające na haśle dla administratora. Żadna filozofia. A że większość lamerów nie uzywa haseł i łarzą po internecie z prawami administratora - to już inna rzecz. Tak jak pisałem, przyjdzie kreska i na makówke. Wystarczy poczekać na zwrot udziału w rynku żeby można było stworzyć na tej bazie jakiś sensowny botnet. Narazie tylko PC jest opłacalną platformą dla włamywaczy i złodziei.