Adobe Reader X
Adobe Reader nareszcie bezpieczny
Adobe Reader X ma wreszcie wyeliminować wszystkie usterki poprzednich edycji. Reader to jedna z najpopularniejszych aplikacji, przez co luki w nim wykrywane były aż za często.
|
Adobe Reader miał serię niechlubnych wpadek w ciągu ostatnich miesięcy. Wszystkie związane były z usterkami w zabezpieczeniach aplikacji. Adobe, co prawda, na bieżąco je łatało, ale właściwie szybciej wykrywano nowe niż łatano stare. Reader musiał więc być przeprojektowany. Efektem jest Adobe Reader X. Na razie dostępny tylko w wersji angielskiej (aczkolwiek powinna się lada moment pojawić polska wersja) program udostępnia tryb chroniony. Polega on na umieszczeniu otwieranych plików PDF w swego rodzaju sandboksie – jeżeli więc dany plik jest zarażony jakimś szkodnikiem, nie ma prawa się on wydostać poza samego Readera. Reader X dostępny jest w wersjach dla Windows, Androida i Mac OS. Polska wersja: wkrótce. |


KUP NAJTANIEJ
Ale plus że tak duża firma wreszcie zajęła się tak dobrze tym co mała stwożyła odrazu. /
|
Gigantyczna instalka, ciężkie i powolne działanie, po prostu bloatware.
Co do sandboka: to trochę podobnie jak z IE9. Nie umiemy zrobić porzadnego silnika, to wspieramy się kartą graficzną. Nie umiemy zrobić bezpiecznej przeglądarki dokumentów, to zróbmy sandbox. Co następne? Notatnik odpalany w maszynie wirtualnej?