Microsoft Office dla Mac 2011
Microsoft Office dla Mac 2011 - premiera 26 października! (wideo)
Microsoft położył kres plotkom i ogłosił datę premiery Office dla Mac 2011. Pakiet biurowy dla Mac OS-a pojawi się w sprzedaży 26 października, od dziś też rusza przedsprzedaż.
|
Na Amazonie można już zamawiać pakiet Office dla Mac 2011. Dostępne są edycje dla użytkowników domowych i studentów, dla użytkowników domowych i dla firm. Można też kupować osobno aplikacje PowerPoint, Word i Excel. Premiera pakietu zaplanowana jest na 26 października. Użytkownicy, którzy kupili w okresie 1 sierpnia – 30 listopada edycję 2008 są uprawnieni do darmowej aktualizacji. Ceny zaczynają się od 119 dolarów za najprostszą wersję, bez Outlooka. Polskie ceny nie zostały potwierdzone. |


KUP NAJTANIEJ
90% wyświetlaczy to wyświetlacze panoramiczne. Efekt - puste place po bokach a na górze 1/4 ekranu zajęte przez wstążki i przyciski, które powinny być OBOK obszaru roboczego, nie NAD
Teraz nie rozumiem podejścia M$. Przecież na Mac OS'a jest iWork, który jest pisany przez Apple, typowo dla urządzeń Apple i kosztuje 79$.
iWork posiada dokładnie takie same możliwości (Pages = Word, Numbers = Excel, Keynote= PowerPoint), jest tańszy, ma bardziej intuicyjny interfejs i obsługuje w pełni formaty Microsoft Office.
Sądzę zatem, że to kolejny nieprzemyślany produkt, który się sprzeda w raczej małych ilościach, a przecież można było za te pieniądze udoskonalić ten pakiet na PC, bo trochę kuleje. No i cena Microsoft Office mogła by być "trochę" niższa, bo konkurencja ze strony OpenOffice (mam głęboka nadzieję, że nie upadnie z powodu oracle) jest bardzo duża zarówno na platformie Mac OS jak i Windows (o Linuksach nie wspominam).
Wnosząc po niektórych statystykach dostępnych w sieci (http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp) pingwin stopniowo umacnia się na rynku desktopów a macos trwa wciąż na tym samy zdawałoby się niezmiennym poziomie. Co więcej jeśli trendy się utrzymają to w widocznej perspektywie jabłko zostanie zjedzone przez pingwina.
Czy wtedy M$ zauważy ten system? Abstrahując od tego, że pakiet M$ Office jest obecnie znacznie bardziej zaawansowany od wszelkiej konkurencji, w postaci np OOffice. Z perspektywy wielu firm wahających się nad wdrożeniem Linuksa (w końcu wdrożenie win7 to też niebagatelna sprawa) pakiet M$ Office na tym systemie byłby silnym argumentem za.
Niestety to prawie stanowi niekiedy tak istotną różnicę, że całkowicie skreśla Linuksa jako alternatywę dla windy.
Tzn. pewnie dla użytkownika domowego, jakim sam jestem, w większości wypadków nie robi to jakiejkolwiek różnicy bo 15 minut walki z jakimś problemem nie stanowi dla mnie kontrargumentu dla kilku stów które miałbym wydać na M$ Office. Gdybym jednak prowadził firmę te relacje zapewne uległyby odwróceniu, bo wtedy to 15 minut walki mogłoby okazać się zbyt kosztowne.