Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Narzędzia osobiste
  • Newsy: 7940
  • Artykuły: 7288
  • Zdjęcia: 78507
  • Posty forum: 113676
Sekcje

Jesteś w: Strona główna > News > Oprogramowanie > Systemy operacyjne > Redaktorzy CHIP-a idą na wojnę! Linux kontra Windows

Systemy operacyjne

Redaktorzy CHIP-a idą na wojnę! Linux kontra Windows

Tagi: linux, microsoft windows, systemy operacyjne
Systemy operacyjne - 12.11.2009
Autor: CHIP.pl
Liczba wyświetleń: 5465

Windows – system, który ma setki dziur i co chwila się wiesza. Linux – trudny w obsłudze i przeznaczony wyłącznie dla pryszczatych okularników. Nasi blogerzy rozpętali Wojnę Systemów. Kto ma rację?

Czy ta wojna nigdy się nie skończy?
Czy ta wojna nigdy się nie skończy?

Jak najlepiej wykorzystać wolny dzień od pracy? Nasi blogerzy, oprócz świętowania Dnia Niepodległości, starli się w wojnie na słowa. Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnego wpisu na Siećpospolitej Polskiej, gdzie Linux został opisany jako „gniot w porównaniu do Windows 7” i system, który nie nadaje się dla normalnych ludzi. Ta bezczelność nie wymagała długiego czasu oczekiwania na reakcję. Pod notką zaroiło się od komentarzy, zaś Linuxblogger podniósł rękawicę i przedstawił swoje spojrzenia na system z pingwinem w tle. - Mam tez nadzieję, że więcej na tym portalu nie natrafię na slogany powtarzane od lat. Według mnie mówienie, że Linux jest substytutem Windowsa dla ubogich, jest na poziomie stwierdzenia "Windows jest do d*py!” – pisze Bartek Zasieczny.

Kolejną rundę wojny na słowa rozpoczął Mobilebloger, który przyjmując do wiadomości wszystkie argumenty za Linuksem zauważa dość ciekawy fakt. - Otóż nie wiem, czy zauważyliście, ale sprawa "Linuksa dla mas" już jest rozstrzygnięta. Wybaczcie, apostołowie Linuksa, niezależnie od tego, czy ten system jest lepszy, czy gorszy od Windows, konsumenci po prostu go na swoich komputerach nie chcą pisze Kostek na swoim blogu. Retrobloger na sam koniec rozstawia napaleńców po kątach twierdząc, że te systemy po prostu nie mogą ze sobą konkurować. - To szaleństwo, bo (tych - przyp. red.) systemów operacyjnych IMHO porównywać się nie da - komentuje Bartek Dramczyk. Podobnie uważa Tomek, który stwierdza, że na to wszystko jednak jest nieco za wcześnie. - Porównywanie obu systemów pod kątem domowego użytkowania to wdzięczny temat, na który jest jeszcze nieco za wcześnie. Moim zdaniem, proces udamawiania Linuxa ma przed sobą daleką drogę, żeby móc bez cienia wątpliwości polecić go komuś, kto system operacyjny traktuje jako tło - czytamy na Blog.EXE.

Nie zabrakło też wtrącenia od Kwaśnego Jabłka, które jest przekonane o swojej wyższości nad ptakiem-nielotem i brudnymi, dziurawymi oknami. - Wystarczy przeczytać pierwsze zdanie z Wikipedii poświęcone hasłu Linux: "Linux– rodzina uniksopodobnych systemów operacyjnych opartych o jądro Linux" - snuje Pająk na swoim blogu.

I Wojna Blogowa w Aktach:

Akt 1: Linux - alternatywa dla ubogich

Linux podbije Windows. Ile razy ja już to słyszałem? Z roku na rok wychodzą coraz to nowsze dystrybucje, którym z uwagą się przyglądam. Żadna nie oferuje mi ani jednego porządnego argumentu, bym porzucił system Microsoftu.

Akt 2: Mitologia Linuksa

Linuksa otacza dosyć ciekawa i zabawna mitologia. Znajdziemy tam wiele klasyków typu: "Na Linuksa jest mało programów" czy "Linux jest trudny", jednak mój ulubiony to: "Linux - alternatywa dla ubogich".

Akt 3: Ludzie nie chcą Linuksa. Są na to dowody

Roztrząsanie, czy Linux nadaje się dla ZU (Zwykłego Użytkownika), czy nie nie ma sensu - eksperymentalnie dowiedziono, że ludzi e go po prostu nie chcą. Warunki były wymarzone, sytuacja idealna, a mimo to Pingwin przegrał z kretesem. Dlaczego?

Akt 4: Linuks: ukochana zmora geeków

Jeśli na chwilę zanurzymy się w historię Unixa i całej rodziny systemów uniksowych, czy będzie to *BSD, czy Linux i jego pochodne bardzo szybko możemy wyciągnąć jeden wniosek: Linux nigdy nie był systemem desktopowym.

Akt 5: Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Wpisując się w nurt ogólnoświatowych rozważań nad losami Pingwina, wypada powiedzie, że niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Akt 6: Linux - poczekajmy z tą wojną
Gość Gość IP:83.26.221.* 2009.11.12 13:49
Linux to nie system operacyjny.
Gość Gość IP:212.182.93.* 2009.11.12 13:50
No tak, dyskusja rozgorzała, niedługo kurz opadnie. A czy ktoś pamięta wypowiedź bodajże z zagranicznego serwisu, ogłoszoną jeszcze przed oficjalną premierą Siódemki? Autor stwierdził, że nowy Win 7 to Linux z obsługą DirectX. I miał rację? Miał. Nie chcę to zaczynać nowego flame'a, ale muszę stwierdzić, że 7 przypadł mi do gustu, pomimo tego, że oczekiwałem od niego czegoś gorszego i na to się nastawiałem. A że środowisko pracy przypomina niemal do złudzenia to, z którym mamy do czynienia w KDE4 pod Linuksa zapewne jeszcze bardziej mnie do niego zachęciło. Ale Linuksa dla 7 nie zostawię, bowiem brakuje mi w Windowsie całkowitej konfigurowalności środowiska pracy. Ot, cała (moja osobista, prywatna) prawda. Amen.
Gość Gość IP:83.15.66.* 2009.11.12 14:24
widzicie guzik pomiędzy 'Alt' a 'Ctrl'??
to dowodzi jaką klasą jest windows..
jacenty jacenty 2009.11.12 14:41
zobaczcie sobie, drodzy koledzy i koleżanki, czym stał się linux, a czym kiedyś był. kto siedzi w linuxach, ten na pewno zauważył, że linux (te najpopularniejsze distra) za bardzo upodabniają się do windows. ja od linuxa zawsze oczekiwałem inności. czegoś co pozwoli mi odpocząć od opatrzonego interfejsu windowsa, czegoś co pozwoli mi złapać poczucie alternatywności. Ubuntu, Kubuntu, Mandriva i tak dalej, owszem fajnie wyglądają i są przeładowane bajerami, ale upodabniają się do windows. a skoro ktoś na siłę próbuje wcisnąć mi coś windowsopodobnego, to już wolę siedzieć na windows.
zdaję sobie sprawę z tego, że mocno spłyciłem problem, bo linux oferuje dużą elastyczność i możliwości konfiguracyjne, o których mogę tylko pomarzyć w windows. ale ja, który ma dwa systemy operacyjne (windows i distro linuxa) chciałbym widzieć w linuxie totalną alternatywę, a nie coś podobnego do windowsa.
Gość Gość IP:62.29.253.* 2009.11.12 14:49
A ja muszę pogratulować pracownikom Chip-a pomysłu na "nabicie" kliknięć i postów pod artykułami. Co prawda to nie były artykuły, lecz wpisy na blogu, ale na to nikt nie zwraca uwagi. Co prawda pomysł żywcem ściągnięty z tabloidów i onetu, ale nawet sam Pan Gajewski przyznał, że chodziło o wywołanie flameWar i nabicie wizyt i postów. Co prawda same artykuły (czy wpisy na blogach) są na poziomie wp i onetu, ale to nie nowość.
Dawno już miałem o tym portalu złą opinię, natomiast poziom wypowiedzi, zwłaszcza samego naczelnego, który dobitnie pokazał, że albo nie wie o czym pisze, albo że bardziej zależy mu na prowokacji niż na przyzwoitym poziomie przekreśla u mnie zupełnie cały ten bałagan. Nie jestem zagorzałym fanem Windows ani Linuksa (ani tym bardziej OSX), ale każdy z tych artykułów jest tak stronniczy, że szkoda to czytać.
Gość Gość IP:80.244.135.* 2009.11.12 14:55
"Linux - system dla ubogich" - może coś w tym jest, moim zdaniem nie ma się o co obrażać.Ja używam linuxa (Debian) od 10 lat, i jestem z niego zadowolony, bo tak po prawdzie to szkoda mi 400 PLN na Windowsa. Wszystkie sprzęty chodzą mi pod Linuxm bez problemów (fakt, może to też dzięki temu, że kupuję już z myślą o Linuxie, hehe). Wystarcza mi GIMP do obróbki zdjęć z wakacji, żonie OpenOffice do napisania i wydrukowania testu dla uczniów.... więc w moim przypadku kupowanie Windowsa to tylko strata pieniędzy. Jeżeli natomiast ktoś potrzebuje Windowsa, Photoshopa, i innych narzędzi - proszę bardzo, nie rozumiem w czym problem. Niech zapłaci i używa - koniec tematu. A sprzeczanie się czy Linux jest lepszy czy gorszy od Windowsa? Bez sensu. Ktoś uważa, że Windows jest najlepszym ze stworzonych systemów? I super. Fajnie, że znalazł system dla siebie. Ktoś inny, że takim systemem jest FreeBSD? Proszę bardzo - używaj.
Dla mnie Linux, może nie jest najlepszym systemem na świecie (windows też nie), ale takim jaki mi jest potrzebny.
Gość Gość IP:212.182.35.* 2009.11.12 14:56
Szkoda czasu na takie przepychanki słowne. Nawet jeżeli ktoś komuś przyzna rację to i tak ktoś inny ją podważy. Przecież nikt nikogo nie zmusza do instalowania jakiegokolwiek systemu, to indywidualny wybór każdego użytkownika komputera. Pamiętam podobną wojnę 10, 15 lat temu AMIGA - PC. Podobny bezsens
przem_ przem_ 2009.11.12 14:57
Niestety Gość IP:62.29.253.* 2009.11.12 14:49 ma rację.
O poziomie świadczy chociażby wpis na blogu jednego z redaktorów, który podaje się za geeka i jednocześnie przyznaje że nie zna linuxa... do tego tolerowanie spamowania forum i stronniczość "moderatorów"...
Pamiętajmy też że to są jedynie dziennikarze...
Gość Gość IP:212.182.99.* 2009.11.12 15:01
Po czym poznać doświadczonego użytkownika? nie wchodzi głęboko w advocacy flame bo wie, że to zabawa dla lamerów.
Gość Gość IP:91.202.229.* 2009.11.12 15:14
Ja sobie cenię linuksy. Dwa lata wstecz kupiłem laptopa z preinstalowaną Vistą, która po miesiącu (bo jeszcze bez SP1 nie wspominając o SP2) padła. Widziałem wcześniej jak zainstalować XP a prostszy interfejs Visty był dla mnie tak dziwny, że pobiegłem do kiosku kupić gazety z płytami z Mandrivą 2007 i Ubuntu 7.04 feisty (z instrukcjami odnośnie instalacji, podziału, partycjonowania, dodawania niewolnych kodeków etc.). Od tamtej chwili dalej jestem przeciętnym juzerem, klikaczem, ale poznałem jakieś tam w sumie solidne podstawy tak windowsów (2000,XP,Vista) jak całego szeregu dystrybucji linuksowych. I tu i tu mogę wpisać proste komendy w konsoli/wierszu poleceń itd. Oczywiście żadnego programu nie napiszę, ale uważam, że to linuks nauczył mnie nieco wiedzy informatycznej, za co dziękuję.
Najpopularniejsze
  • fredek74
    Avatar
    15:33 09.02.2010
    Transfer 2% - o co chodzi?

    Witam Mam Linksysa AG241 (przewodowy). Teoretyczny transfer sieci wewnetrznej 100Mb/s czyli 12,5 MB/s albo10MB/s uwzgledniajac błędy. ... więcej


Kup najtaniej