Microsoft będzie mógł usuwać zdalnie szkodliwe aplikacje z Windows 8.
Twórcy Windows 8 będą mogli usuwać aplikacje z twojego komputera
Jeżeli jakaś aplikacja w Windows Store przejdzie proces certyfikacji, a mimo to okaże się szkodliwa, Microsoft będzie mógł ją zdalnie usunąć z twojego komputera.
|
Jeżeli jakaś aplikacja, którą pobrałeś z Windows Store, przestanie spełniać warunki regulaminu sklepu, Microsoft rezerwuje sobie prawo do jej usunięcia. Nie tylko ze sklepu, ale również z twojego komputera. Jeżeli owa aplikacja była płatna, otrzymasz zwrot pieniędzy. Jak twierdzi Microsoft, w Windows 8 zostanie umieszczony mechanizm to umożliwiający. To nowość dla ekosystemu Windows, jednak nie jest to bezprecedensowy pomysł. Zarówno Apple, jak i Google, od dawna mają podobny mechanizm zaszyty w swoich sklepach z aplikacjami.
|


Kup Najtaniej
Z każdym newsem zaczynam dochodzić do wniosku, że W8 u mnie nie zagości. Mimo iż mam możliwość posiadania darmowej legalnej wersji.
Jak wiadomo Google ma możliwość usuwania aplikacji z telefonów z czego nie jeden raz już korzystał. Przykładem może być usunięcie aplikacji z trojanem DroidDream na początku roku. Od tego czasu wielokrotnie usuwano szkodliwe aplikacje zarówno z Android Market jak i telefonów tych osób które te szkodliwe aplikacje pobrały
Mi osobiście to nie przeszkadza ale dla twórców trojanów to może być problem.
Wiadomo że środowisko PC jest dużo bardziej rozbudowane i skomplikowane niż komórek. Co jeśli kasując taki program usuną bibliotekę, którą wykorzystywał inny program nie zakupiony w ich sklepie ?? Mam nagle wydzwaniać czemu aplikacja do grafiki albo program księgowy za 3 tys wywala błąd ??!!
Właśnie zniechęcili mnie do swojego pomysłu. Mimo to Win 8 nie przekreślam, bo samą ich kontrolę na pewno da się zablokować choćby firewalle.
Tu chodzi jedynie o nowoczesne aplikacje pisane pod Windows 8. To nie są aplikacje pisane pod Win32 które miały problem z wspólnymi plikami DLL itp. To aplikacje pisane pod WindowsRT gdzie każda aplikacja jest niezależna od pozostałych, nie ma nawet dostępu do dysku poza wydzielonym miejscem. Nie wolno jej odczytać lub zapisać nić poza swoim sektorem. Jest pełna izolacja tak jak w przypadku aplikacji pod WP7.
Instalując aplikację pod Windows Phone lub Windows 8 masz 100% gwarancję że nie wpłynie ona na stabilność systemu lub innych aplikacji (nie widzi dysku, nie widzi innych programów - pełny sandbox). To jak otwarcie strony w Google Chrome które zapewnia podobną izolację dla stron WWW.
ale ktos zrobi aplikacje szpiegujaca i sciągnie ją 10 tysięcy ludzi - prawda o aplikacji wyjdzie na jaw i ciach - wszystko wyczyszczone bo ludzie nie dbaja o pewne rzeczy
Radek USA.
Murphy
Ty za to zdajesz się wszystko "trybić". Ile samemu masz lat, że innych obrażasz? Jeśli podoba ci się taka forma kontroli to powodzenia, nikt nie broni instalować systemu jakiego sobie tylko zapragniesz. Mi to osobiście nie odpowiada, więc Win8 spalił się już w blokach, nie ma już nawet po co startować.
Szczytna idea blokowania złośliwego oprogramowania przez dobrego i troskliwego producenta OSa jest co najmniej podejrzana. Nawet nie wiadomo, co stanowiłoby rzekome naruszenie zasad. Tym bardziej, że znając umiejętności programistów Microsoftu, tworząc mechanizm umożliwiający zdalne usunięcie złośliwych rzekomo programów zostawią w systemie backdoor wielkości Łuku Triumfalnego. Dla mnie to tylko jeszcze jedna forma kontroli użytkowników, która odpycha mnie od korzystania z tego jeszcze niewydanego systemu MS. Może jeszcze wprowadzą coś na kształt DRM-ów, że płyty zakupionej w USA nie da się odpalić na sprzęcie zakupionym w Europie? Dziękuję, wolę jedną z dystrybucji Linuxa, gdzie przynajmniej nikt nie narzuca mi, co mogę, a czego nie.