Apple iPhone 4
iOS 4.1 nie rozwiąże problemu czujnika zbliżeniowego w iPhone'ie 4
Tak zwane „antenagate” przyćmiło nieco inny problem z iPhone’em 4, czyli nieprawidłową pracą czujnika zbliżeniowego. Dziś udało nam się dowiedzieć, że system iOS 4.1 nie rozwiąże problemu.
|
Główną usterką najnowszego iPhone’a, na której wszyscy się skupili, to jego problem z odbiorem sygnału komórkowego. Trudno się dziwić, wszak rozłączanie połączeń podczas rozmowy może być szczególnie irytujące. iPhone 4 kryje jednak również nieco inną usterkę, czyli problem z czujnikiem zbliżeniowym, który zwyczajnie nie działa. Po przyłożeniu telefonu do ucha ekran dotykowy powinien przestać reagować na dotyk. Tak się jednak nie dzieje, co powoduje, że dotykając uchem wyświetlacz rozłączamy się, wyciszamy głos, i tak dalej. Steve Jobs obiecał, że zostanie to rozwiązane przy okazji iOS-a 4.1. Niestety, nie dotrzyma słowa. Fiona Martin, przedstawicielka Apple’a na rynek australijski potwierdziła, że „ten problem Apple dopiero będzie musiało rozwiązać”. Całkiem niezłe tempo prac jak na telefon wart 4 000 złotych… |


Kup Najtaniej
Niestety - nie. Nie mam odpowiedzi na pytanie na jakim etapie ktoś się z własnym przyrodzeniem na łby pomieniał...
mieszkam w UK - moze byc?
ktrory ma podobny tok myslenia co ja?
TRZEBA NAGLASNIAC JAK polacy DAJA SIE RUCHAC W DU*E JESLI CHODZI O CENY
a najgorsze ze wszystko zaczyna sie u podstaw - np. ASTRONOMICZNY zus (!!!) itd itd
proszę lepiej dobierać słowa ;-D powinno być "telefon kosztujący 4 000 złotych...", bo wart on jest znacznie mniej....
OLAĆ iPhone'a a cena sama spadnie.....
Po pierwsze lobbing na Komisję Europejską innych firm produkujących telefony a zwłaszcza Nokii (ochrona rynku Europy) powodują, że wszelkie produkty z USA a zwłaszcza elektronika posiada drakońskie narzuty, poza tym idzie ogranicza możliwości subsydiowania telefonów producentów spoza Europy.
Po drugie zarobki przeciętnego Kowalskiego powodują, że nie stać go na rachunki 200 zł miesięcznie, a to raczej minimum, by w pełni wykorzystać możliwości tego telefonu.
Po trzecie, głupia nagonka na Apple - bo drogie. Jakoś nikt nie marudzi, że Mercedes produkuje drogie samochody. Apple zawsze robiło rzeczy klasy premium.
Po czwarte - Polacy nic nie znaczą na arenie międzynarodowej. Więc nikt się Polakami nie przejmuje. Podziękujmy więc pokoleniom emigracyjnym za "budowanie" opinii o kraju oraz słabym politykom, którzy nie mają pojęcia o tym co znaczy budować świadomość narodową.
Po piąte - pazerność. Jak można zarobić 2 złote to przecież nie spuszczę ceny do 1,5 zł Bo nie interesuje mnie ilość sprzedanych rzeczy, ale kasa. A to, że przy następnej okazji dostaniemy upusty od producenta, cóż kto patrzy w przyszłość?
Podsumowując : Zgadzam się z wypowiedziami poprzedników, że iPhone, jak i wszystkie pozostałe produkty Apple są drogie. Ale za ceną idzie jakość... Nie tylko sprzętowa, ale i usługowa.