A także przyzwoita ilość dodatków do wersji kolekcjonerskiej. Czy gracze porzucą World of Warcraft?
Star Wars: The Old Republic - prezenty dla kupujących w przedsprzedaży
Długo oczekiwane MMO Star Wars The Old Republic jest już dostępne w przedsprzedaży. Dla tych, co zaufają Electronic Arts i BioWare czekają niespodzianki.
|
Akcja The Old Republic dzieje się tysiące lat przed wydarzeniami z filmów. Gra będzie dostępna w trzech różnych wersjach. Jeżeli zamówimy dowolną z nich w przedsprzedaży, będziemy mogli grać wcześniej niż inni (aczkolwiek nie podano do wiadomości konkretnej ilości czasu) a także nasza postać dostanie artefakt, dzięki któremu będziemy mogli zmieniać kolor naszej broni. Standardowa edycja będzie zawierała w sobie płytkę z grą, 30 dni darmowego grania i ewentualne bonusy z przedsprzedaży. Jej koszt to równowartość 59,99 dolara, zarówno w wersji pudełkowej, jak i cyfrowej. Wersja Digital Deluxe, dostępna wyłącznie w cyfrowej sprzedaży, będzie kosztowała 79,99 dolara i da do dyspozycji dodatkowe przedmioty: Flare Gun, Training Droid, HoloDancer, HoloCam, STAP). Z kolei edycja kolekcjonerska, za 149,99 dolara, dostępna będzie tylko w pudełkowej wersji i będzie rozbudowaną Deluxe Edition o przedmiot Mouse Droid i inny, dedykowany tej wersji sklep do e-handlu. Oprócz tego, w pudełku znajdziemy 9-calową figurkę Dartha Malgusa, płytę z muzyką z gry, mapę galaktyki, generator tokenów i 111-stronnicowy pamiętnik Mistrza Gnost-Dural. Płyty będą zapakowane w metalowe, kolekcjonerskie pudełko. Star Wars The Old Republic ma się pojawić pod koniec bieżącego roku.
|


Kup Najtaniej
Rodzi to pytanie o balans rozgrywki oraz możliwe dalsze mikropłatności.
Wielu graczom nie podoba się to że kolekcjonerzy dostają nie tylko fizyczne przedmioty jak figurki itp (to jasne - w końcu płacą za 300zł) ale też lokacje i sklep niedostępny dla wszystkich graczy. Gdzie wszyscy płacą ten sam abonament.
Wielu pyta jak to wpłynie na rozgrywkę. Wielu anulowało pre-ordery lub wstrzymuje się z zakupem. Rodzi się coraz więcej pytań.
Nie mówiąc o tym żę dzisiaj to co kupujecie to pre-order pre-ordera gry o której mało co wiadomo (jest pre-order ale nadal nie m info o wielu rzeczach w grze a beta testerzy nadal nie mogą nic mówić), gdzie nieznane są miesięczne opłaty a developerem jest EA która zabiła wszystkie MMORPG z jakimi miała styczność.
Fajnie by było wydać 500zł na grę która upadnie po 3 miesiącach jak np APB.