20 lat z id Software
Lubię poniedziałki: 5 przełomowych gier id Software
1 lutego 1991 roku powstała firma, która odmieniła świat gier komputerowych. Po stworzeniu Wolfensteina i Dooma, nic już nie mogło być takie jak dawniej.
|
id Software to jedna z najdłużej działających firm komputerowych na świecie. Mali, średni i wielcy upadają, ale id Software stoi niewzruszone. Dziś zaprezentujemy Wam cztery gry FPS i jednego platformowego rodzynka. Wszystkie stały się kamieniami milowymi w historii, wszystkie zostały stworzone przez ekipę Johna Carmacka i niemal wszystkie zostają natychmiast rozpoznawane jedynie z nazwy. 5. Commander Keen (1990-1991)Od tej gry wszystko się zaczęło. Wydana przez Apogee platformówka zapoczątkowała cały wysyp gier podobnego typu. Commander Keen zdobył niemała popularność i chyba nie było gracza, który w latach 90. nie kojarzyłby tego tytułu. Przez dwa lata powstało siedem epizodów oraz jedna konwersja na Game Boy Color. Głównym bohaterem produkcji id Software był ośmioletni geniusz, który buduje statek kosmiczny i wyrusza poznawać odległe światy. Na standardowym wyposażeniu "Bystrego Komandora" znalazły się zabrany bratu kask footballowy, gra komputerowa Pong, sprężyna do skakania i pistolet laserowy. 4. Wolfenstein 3D (1992)Wolfenstein 3D to pierwszy, prawdziwy FPS, którego uznaje się za ojca całego gatunku. Pomysł id Software był rozwinięciem Castle Wolfenstein i Beyond Castle Wolfenstein - skradanek wydanych przez Muse na komputery Apple II. Głównym bohaterem był agent William Joseph Blazkowicz - amerykański żołnierz polskiego pochodzenia, który został schwytany i uwięziony w twierdzy Wolfenstein. Zadaniem gracza jest go stamtąd wydostać strzelając do nazistów. Wersja sharware'owa miała dostępnych dziesięć poziomów, płatna udostępniała następnych dwadzieścia. Co ciekawe Wolfenstein wciąż znajduje się w sprzedaży, można go kupić np. poprzez Xbox Live za 5$ (400 punktów Microsoftu). Niestety nie jest dostępny w polskiej wersji usługi. 3. Doom (1993)Doom wydany został 10 grudnia 1993 roku po raz pierwszy przez samych twórców. Fabuła jest dość prosta: nasz bohater przybywa, jako żołnierz do stacji badawczej na Marsie. Wkrótce okazuje się, że prowadzi się tam dziwne eksperymenty, w wyniku których wszyscy marines zostali zabici. Poza jednym. Ten jeden musi stawić czoła piekielnym hordom. Chociaż to Wolfensteina uznaje się za ojca FPS-ów to własnie Doom ustalił standardy używane jeszcze przez długi czas. Najważniejsze technologiczne zmiany w stosunku do Wolfensteina to wykorzystanie trójwymiaru (możliwość poruszania pistoletem do góry i w dół, a nie tylko na boki), poprawiono audio i grafikę. Wrażenie robiły głównie oświetlenie oraz oteksturowany sufit. Ponadto dodano możliwość rozegrania deathmatchu w trybie multiplayer, który był prawdziwym novum w tamtych czasach. Arsenał to już dzisiaj standard: od piły łańcuchowej, przez karabin maszynowy i miotacz plazmy. Niewielu jednak wie, że to właśnie dzięki Doomowi w wielu grach zawitał do nas BFG (big fuckin' gun). |


Kup Najtaniej
Ogólnie na mnie ten Rage jakiegoś większego wrażenia nie robi..
Owszem w późniejszych konwersjach gry była i wyższa rozdzielczość, lepsze tekstury, rozglądanie się i skakanie, a nawet prawdziwe obiekty 3D, ale nie w oryginale.
Pozdrawiam,
Murphy
Pierwsz gra FPP, która oferowała widok z wykorzystaniem perspektywy trójzbieżnej (Doom i Duke miały tylko dwuzbieżną) i przede wszystkim możliwośc grania w Internecie! - korzystanie z protokołu TCP/IP - Doom korzystał tylko z sieci LAN na protokole Novella (IPX/SPX)