Photosmile 5000
Pierwsza na świecie trójwymiarowa fotokopiarka
Photosimile 5000 to maszyna, która potrafi z prawdziwych przedmiotów zrobić trójwymiarowe, interaktywne obrazki. Kosztuje, bagatela, 17 tysięcy dolarów.
Firma Ortery oferuje pierwszą na świecie "fotokopiarkę 3D", która umożliwi użytkownikowi końcowemu zeskanowanie fizycznych obiektów i utworzenie z nich wirtualnych obiektów 3D na komputerze. Wystarczy włożyć jakiś obiekt do urządzenia, przypominającego trochę mikrofalówkę, a maszyna utworzy trójwymiarowy obiekt na podłączonym do niej komputerze. Brzmi świetnie, choć w rzeczywistości aż tak dobrze nie jest.
Zeskanowane obrazy nie są użyteczne dla rozbudowanych programów do tworzenia trójwymiarowej grafiki i animacji, jak 3DS Max czy Maya, gdyż są to jedynie animacje Flash lub GIF, złożone z 72 obrazków. Co za tym idzie, fotokopiarka Photosimile 5000 jest miniaturowym studiem fotograficznym - posiada cztery świetlówki o barwie 6500K, lustrzankę cyfrową, urządzenie automatycznie ustawiające aparat oraz specjalistyczne oprogramowanie zarządzające przepływem pracy.
Po podłączeniu do komputera przy pomocy kabla USB, oprogramowanie Photosimile potrafi kontrolować każdy etap i każdy element procesu skanowania, wliczając w to ustawienia i lokalizację lustrzanki, która przemieszcza się wokół obiektu w poziomie (360 stopni) i w pionie (90 stopni).
Fotokopiarka Photosimile 5000 jest już w sprzedaży, w cenie 17 tysięcy dolarów (50 tysięcy złotych) za egzemplarz, do którego producent dokłada darmowe wsparcie techniczne, darmowe aktualizacje oprogramowania i roczną gwarancję.
| Oceń artykuł1 | 6 (4/6) (2 głosy) |

Mam pytanie, czy redaktorzy Chipa, chcą faktycznie pokazać i opisać coś ciekawego, czy wrzucają wszystko co, ich zdaniem, znaleźli w sieci ciekawego? Nie pytam już nawet czy to nie aby artykuł sponsorowany, bo aż o takie upodlenie nikogo nie oskarżę.
Bez względu na odpowiedź na powyższe pytanie proponuję w tych suchych faktach o podawanie chociaż własnej refleksji na opisywany temat. Wystarczy jedno zdanie, bo bez niego redaktor wychodzi na ignoranta zachwycającego się bublem i, co gorsza, sugeruje, że ten sam człowiek proponuje także innym zachwycać się tym co opisuje.
"[...] wliczając w to ustawienia i lokalizację lustrzanki, która przemieszcza się wokół obiektu w poziomie (360 stopni) i w pionie (90 stopni)."
Lustrzanka przesuwa się tylko po wycinku łuku z boku urządzenia a fotografowany przedmiot jest umieszczony na obracającej się o 360 stopni platformie. Patrz przynajmniej na to, co opisujesz... redaktorze. O stylu nawet nie wspominam.
Po pierwsze - nie fotokopiarka tylko skaner trójwymiarowy.
Po drugie - nie pierwszy na świecie bo np takie urządzenie znajduje się w laboratorium grafiki komputerowej AGH w Krakowie. Film mówi o pierwszym na świecie BIUROWYM skanerze trójwymiarowym co oznacza że jest on na tyle tani żeby mógł trafić do biura i na tyle łatwy w obsłudze żeby ktoś chciał z niego korzystać :]
Po trzecie - to nie maszyna robi trójwymiarowe obrazki a oprogramowanie do niej dołączone.
Po czwarte.... tak można by wymieniać dalej ;p