Canon EOS 550D
Canon EOS 550D - nowy król niedrogich lustrzanek?
Canon prezentuje swoją najnowszą lustrzankę cyfrową, wyposażoną w 18-megapikselową matrycę CMOS i funkcję kręcenia filmów Full HD, która kosztuje "zaledwie" 800 dolarów.
|
Być może są to narodziny nowego króla segmentu niedrogich lustrzanek cyfrowych - oto bowiem na rynek trafia Canon EOS 550D, który posiada prawie wszystko, czego zaawansowany amator fotografii może oczekiwać od lustrzanki cyfrowej w takiej cenie. Model ten ma bowiem kosztować 800 dolarów, zatem jest szansa, że w Polsce jego cena nie przekroczy kwoty 2500 złotych. W wyposażeniu nowego Canona znajdziemy 18-megapikselowy przetwornik CMOS, niemal identyczny jak w ponad trzykrotnie droższym modelu 7D (jedyną różnicą jest liczba kanałów odczytu - 550D posiada 4, podczas gdy 7D dwa razy więcej). W dość kompaktowej obudowie o rozmiarze 129,5 x 96,5 x 76 mm, zmieszczono także 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 1040 tys. pikseli, funkcję nagrywania filmów w rozdzielczości Full HD 1920 x 1080 pikseli z prędkością 30 klatek na sekundę, a także w rozdzielczości 1280 x 720 pikseli z prędkością 60 fps-ów (H.264, limit do 4 GB). Można również wykonywać zdjęcia seryjne z prędkością 3,7 klatek na sekundę w pełnej rozdzielczości (34 pliki w formacie JPEG lub 6 plików w formacie RAW). Do dyspozycji mamy także gniazdo kart pamięci SD/SDHC, zakres czułości do ISO 12800, 9-punktowy system autofokusa, a także złącze HDMI typ C oraz port USB 2.0. Istnieje również możliwość podłączenia zewnętrznego mikrofonu stereo, co z pewnością ucieszy amatorów filmowania. W Stanach Zjednoczonych nowa lustrzanka Canona o oznaczeniu Rebel T2i sprzedawana będzie na początku marca 2010 roku. Do Europy, pod nazwą EOS 550D, trafi nieco później. |




Kup Najtaniej
bo frachtowce z chin najpierw plyna do usa - potem do europy
Rozdzielczość może być (szerokość x wysokość) pikseli albo XXX pikseli ^2
Tak wiem ze nie o to chodzi - mi chodzi o alternatywne myslenie - ze jednak moze byc
Kiedy wreszcie szanowny Autor zapamięta, że do cen podawanych przez producentów w dolarach należy jeszcze doliczyć VAT? Kiedy? Nigdy...
I ewentualne cło. Marnym pocieszeniem jest że w Stanach jest jeszcze sales Tax, którego oni w cenach katalogowych nie podają - jednak jest on o ponad połowę niższy od naszego VATu.
Nawiasem mówiąc, ten sposób informowania o "telewizorze" w aparatach (przez ich producentów) jest irytujący.