Bez lustra, ale za to z matrycą większą niż w tradycyjnych kompaktach
Nikon szykuje kompakt z wymiennymi obiektywami
Według najświeższych plotek, Nikon ma przygotowywać swój własny aparat cyfrowy z wymiennymi obiektywami, ale bez lustra.
|
Matryca nowego aparatu ma być mniejsza niż czujnik standardu Mikro Cztery Trzecie, ale i tak będzie znacznie większa od każdej matrycy zwykłego kompaktu. Ponadto nowy aparat ma mieć bardzo wysoki mnożnik ogniskowej (2,6) - większy niż w niepełnoklatkowych lustrzankach cyfrowych. Nikon ma zapewnić także standardowy wybór obiektywów dla swojego nowego aparatu - będą to z pewnością modele typu "pancake" oraz bliski i daleki zoom. Więcej szczegółów powinniśmy poznać wkrótce. |




Kup Najtaniej
Tyle, że ilość dostępnych obiektywów jest znikoma.
A często jeszcze są problemy z ich zakupem, można kupić tylko z aparatem.
A przecież juz są jakiś czas na rynku.
Nikon FE
Gościu nie wypisuj bzdur ! Niektóre firmy wypuszczając swoje bezlusterkowce z założenia dopuściły stosowanie obiektywów ze swoich lustrzanek (np. Sony), inne razem z aparatem wypuściły adapter do podłączenia tych właśnie obiektywów (np. Olympus). Nawiasem mówiąc Olympus ma już kilkanaście obiektywów dedykowanych swoim bezlusterkowcom.
Poza tym w tej chwili rozpoczął się wysyp adapterów do wszystkich (no prawie) obiektywów, nawet tych starych "analogowych". I jak w takiej sytuacji można pisać, że mało obiektywów ?!
Panowie, model tego aparatu, jak sama nazwa na jego body wskazuje to EM, czyli jedna z najprostszych lustrzanek analogowych Nikona. Nikon razem z tym modelem wypuścił serię obiektywów o oznaczeniu "E". Nawiasem mówiąc, niektóre z nich biją na głowę nowsze obiektywy, na przykład 70-210/4.Obiektyw ten doczekał się wersji z autofokusem dla aparatu F 501,niewiele ustępuje jakością optyki profesjonalnym obiektywom tej firmy.Model FE i późniejszy FE2 to następcy Nikormata, czyli zaawansowanej lustrzanki z pomiarem światła manualnym i preselekcją przysłony. O ile mnie pamięć nie myli, to FE2 miał pomiar światła błyskowego już w TTL-u.
Jak widać ten Nikon będzie to tylko gadżet dla zwolenników tej firmy, a już myślałem że wreszcie zdecydowali się na porzucenie zbędnego lustra.
Już w tej chwili Panasonic GH2 można porównywać z Nikonem D7100 i Canonem 60D.