Trendy
Canon 350D przeżył upadek z 900 metrów
Uczestnik pewnego forum opisuje swoją przygodę. Mianowicie sprzedał swoją lustrzankę Canon 350D skoczkowi spadochronowemu, któremu aparat odczepił się od kasku, spadł, ale przeżył!
|
Jeśli zdziwiliście się widokiem MacBooka z trzema dziurami po kulach z pistoletów izraelskiej straży granicznej, to ta przygoda powinna zadziwić was jeszcze bardziej. Otóż uczestnik forum fredmiranda.com, sprzedał swoją pierwszą lustrzankę cyfrową Canon 350D swojemu kumplowi z Florydy, który jest instruktorem skoków spadochronowych. Jak nie trudno się domyśleć, aparat, a także kamera cyfrowa, szybko zostały zamontowane na kasku spadochroniarza, w celu kręcenia filmów i robienia zdjęć podopiecznym instruktora. Podczas jednego ze skoków, lustrzanka jednak odmówiła posłuszeństwa przy otwieraniu spadochronu i cała konstrukcja runęła na ziemię z wysokości 3000 stóp (około 915 metrów). Ciężko w to uwierzyć, ale lustrzanka "przeżyła". Obudowa jest trochę pokiereszowana, a obiektyw pracuje dość nierówno podczas zoomowania, ale działa. Wkrótce będziemy mogli również zobaczyć filmik nakręcony przez "szczęśliwego rozbitka", który leciał w kierunku ziemi z prędkością 110-115 mil na godzinę. |




Kup Najtaniej
Skocz bez zabezpieczenia na grząski teren a później jak będziesz w stanie na beton :-)
Może przewagę myśli japońskiej wykonanej w Chinach nad myślą japońską wykonana w Korei?
Nie ma to jak dobra ruska produkcja.
http://www.zielak.on.aster.pl/eos350/
To rzeczywiście niezniszczalne bydle