Canon stawia na jakość, a nie liczbę pikseli
Niedroga kamera Full HD z super-zoomem
Canon Legria HF R to nowa kamera cyfrowa HD japońskiego producenta, która zamiast ogromnej liczby pikseli, oferuje wysoką jakość filmowanego obrazu i szereg udogodnień.
|
Do sklepów trafiła nowa kamera cyfrowa firmy Canon, wyposażona w matrycę CMOS o rozdzielczości 3,28 Megapiksela i rozmiarze 1/4.85". Japoński producent stawia więc na jakość materiałów filmowych (Full HD), a nie na wykonywanie zdjęć o jak najwyższej rozdzielczości. Przesłanie Canona jest więc jasne - kamera ma służyć do filmowania, a aparat do robienia zdjęć. Legria HF R206 wyposażona została ponadto w obiektyw z zakresem ogniskowych 41,2-1154 (28-krotny zoom optyczny), jasnością f/1.8-3.6 oraz optyczną stabilizacją obrazu, a także w 3-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości 230 tysięcy pikseli, wyjście HDMI, gniazdo kart pamięci SD, SDHC lub SDXC, tryb smart Auto z funkcją Tele Macro czy funkcję wykrywania twarzy. Kamera Canon Legria HF R206 z kablem HDMI w zestawie kosztuje około 1400 złotych. Pełną specyfikację produktu znajdziecie tutaj. |

KUP NAJTANIEJ
Tak się składa, że konstrukcja kamer jest troszkę inna niż aparatów. Filtr dolnoprzepustowy (OLPF) umieszczany w lustrzankach przed przetwornikiem przystosowany jest do rozdzielczości rzędu kilkunastu megapixeli, a sposób w jaki te aparaty zapisują obraz video (skanowanie co n-ty pixel) powoduje degradację obrazu i różne "artefakty". Praktycznie byłby to bez sensu wpakować w lustrzankę procesor, który w czasie rzeczywistym przeskaluje 25 obrazów na sekundę (koszty, koszty i jeszcze raz koszty zbędne dla większości użytkowników aparatów), w związku z tym nie liczyłbym w najbliższym czasie na lustrzankę która dorówna jakości obrazu dobrej kamerze. Producenci już zareagowali na ten problem i wypuszczają na rynek kamery z przetwornikiem wielkości APS-C lub podobnym - od amatorskiej Sony NEX VG-10, przez półprofesjonalne (Sony NEX FS 100 i Panasonic AG-AF100) po profesjonalne - np Sony PMW-F3. A jeśli chodzi o kamerkę z powyższego artykułu - trochę nie ta połka co lustrzanki... Nie ten przetwornik, nie ta matryca... Nie ta półka.
wyobraź sobie ile danych musiał by odczytać procesor lustrzanki żeby obraz był super jakości, prosta matematyka, dla matrycy 10Mpi wychodzi około (10 000 000 pikseli x 256 kolorów na piksel x 25 klatek na sekunde) 6400 MB na sekunde !!!! i to tylko przy 25 klatkach na sekunde, teraz znajdz mi lustrzanke ktora poradzi sobie jednoczesnie ze sczytaniem 640 MB z matrycy, przeskalowaniem do 1920x1080 i zakodowaniem do h264.. niewykonalne, nawet gdyby wpakowac tam 4 procesory, bateria w lustrzance wystarczyła by Ci na nakręcenie 5minut
A co do dyskusji o lustrzankach. Bardzo dużo produkcji (jeżeli nie większość) jest robiona lustrzankami. Choćby "śniadanie mistrzów" peji. Cały teledysk nakręcony lustrzankami.