Nvidia
Nvidia GF100 w szczegółach
Wreszcie mamy nieco więcej informacji o pierwszym procesorze graficznym w architekturze Fermi, który posiada 512 procesorów strumieniowych CUDA i obsługę bibliotek DirectX 11.
|
O premierach architektury Fermi można już napisać książkę, bowiem Nvidia kilka razy prezentowała już kartę graficzną rzekomo na niej oparte, ale nie ujawniała żadnych szczegółów o ich wydajności, specyfikacji technicznej czy dacie rynkowej premiery. Teraz wiemy nieco więcej o "najszybszym na świecie GPU", który wytworzony został w 40-nanometrowej technologii. GF100 posiada 512 procesorów strumieniowych CUDA, które mają dostarczyć nie tylko znakomitą wydajność w grach, ale również "filmową" grafikę wektorową. Aby to osiągnąć, kalifornijski producent zmienił tradycyjną strukturę potoku graficznego, zastępując ją znacznie szybszym równoległym przetwarzaniem geometrii. Silnik GigaThread potrafi przełączać się pomiędzy różnymi zadaniami - DirectX 11 do renderowania, CUDA do ray tracingu, Direct Compute do przetwarzania obrazów oraz PhysX do symulacji - w ciągu zaledwie 20 mikrosekund. Procesor GF100 posiada cztery moduły GPC (Graphics Processing Clusters), sześć kontrolerów pamięci GDDR5 oraz szesnaście jednostek SM (Streaming Multiprocessor), z których każdy wyposażony został w 32 rdzenie CUDA. Pozostałą specyfikację techniczną procesora GF100 znajdziecie w broszurze przygotowanej przez Nvidię (.pdf). My zajmiemy się tym, co użytkowników interesuje najbardziej - wydajnością. Według pierwszych testów serwisu PC Perspective, karta graficzna oparta na nowym GPU Nvidii powinna być wydajniejsza od jednoprocesorowych kart AMD, jak na przykład Radeon HD 5870, o około 15-20 procent, jednak będzie wolniejsza od dwuprocesorowego Radeona HD 5970. Pozostaje tylko jedna niewiadoma - kiedy procesor GF100 trafi na rynek?! |


Kup Najtaniej
Wolę jednakże poczekać nawet parę miesięcy niż kupić produkt AMD/ATI i borykać się z niedopracowanymi sterownikami. Mam nadzieję, że macie dobre doświadczenia z zakupionymi przez siebie kartami tej firmy, jednak ja, ilekroć kupowałem kartę z ich najnowszym chipem dostawałem apopleksji z racji driverów, które, jak mi się wydaje, zaczynają opracowywać dopiero po premierze układu.
Na nVidii nigdy się nie zawiodłem więc subiektywnie rzecz ujmując - nVidia górą
nic więcej w tym temacie.
co do premiery, ponoć za dwa miesiące mają się pokazać. jednak cóż z tego, jak z dostępnością będzie tak samo jak z kartami AMD/ATI
resztę można doczytać na http://www.pcper.com/article.php?aid=858
wygląda na to, że ATI pa, pa, ciekawe jeszcze jak z cenami będzie.
fermi moze poprawic i zaostrzyc wyscig jesli chodzi o grafike ale nie mozna tutaj rozstrzygnac zwyciezce.
Co do problemów ze sterownikami to życzę wszystkim tego typu ludziom zakupu Radeonów i przekonaniu się na własnej skórze, skoro ponoć "czasy artefaktów minęły", haha. No fakt, od premiery serii 5k minęło już trochę czasu więc już i problemy może i "minęły"... po paru wersjach Catalystów.
Co do produkcji w procesie technologicznym 40nm to właśnie stąd również braki najnowszych Radeonów na półkach sklepowych za mała wydajność linii produkcyjnych FABów i zbyt duży odsetek uszkodzonych wafli krzemowych w wyniku niedopracowanej technologii itp. Do momentu wprowadzenia odpowiedzi nVidi linie produkcyjne będą już przestawione na ten wymiar i nie będzie problemów z dostawami, co najwyżej popyt będzie tak duży, że wszystko co wyprodukują rozejdzie się po konsumentach.
Jak ktoś chce pracować profesjonalnie to niech się nie szczypie z kasą i kupi coś co do high-endu jest przeznaczone. Do domowych desktopów, czyli w najlepszym przypadku middle-endu sugeruję stosować przeznaczone do tego rozwiązania bo szkoda kasy na coś więcej.
Jeśli kogoś nie stać to niech nie krytykuje lepszego produktu tylko cieszy się tym co ma. A AMD/ATI w kategorii wydajność/cena wygląda faktycznie bardzo atrakcyjnie więc biedny polski informatyk może go nawet i do raytacingu używać z powodzeniem w profesjonalnej pracy. Czego im do końca życia życzę
gośc do połowy profesjonalnych zastosowań nie trzeba płacic za quadro czy firegl tym bardziej że jedyna różnica często to tylko nazwa w sterowniku...juz od dawna robiłem sobie quadro z nvidii tylko wciąż nie wiem po co(różnic praktycznie żadnych prócz jakiegos zaawansowanego wykorzystania open gl
Pozdro Czerwoni Górą O(≧∇≦)O
Należy się cieszyć, że w tym momencie ATI/AMD wyszło na prowadzenie bo nic tak nie mobilizuje konkurencji jak sukces rywala. Dla nas to jedynie dobre nowiny, lepsza jakość i niższa cena kart w tym wyścigu zbrojeń. Mam tylko nadzieję, że przy tej okazji (niedostępności kart), rynek sztucznie nie wywinduje znowu cen do absurdalnych stawek. Już w tej chwili R5870 można kupić za ok. 1800 zł, chociaż zapowiadane ich ceny miały oscylować wokół 1500 zł. No ale popyt kształtuje podaż, a skoro podaż jest mizerna to sprzedawcy windują sobie ceny.
Tym bardziej zamiast polować na "rudego" poczekam na odpowiedź nVidii. Jak będzie lipa może kupię Radka, ale przynajmniej ceny spadną do tych zakładanych przez producenta.
Oby AMD/ATI i nVidia nie doprowadziły swoja grą do absurdalnego wywindowania cen na poziomie 3000 zł za desktopowy high-end jak to miało miejsce jeszcze parę lat temu.
Wracając do Quadro i FireGL to polecam lekturę ich architektury zamiast zmieniania paru bitów w sterownikach, żeby w menadżerze urządzeń zobaczyć, że niby ma się kartę z najwyższej półki. Oczywiście ich ceny są kosmiczne ale to jest profesjonalny sprzęt, mówiłem przecież, że nie do desktopów (chyba, że znowu ktoś jest skrajnym burżujem i ma takie widzimisię
ps mówiłem że teselacja ATI przerasta ... hahaha szkoda mi fanbojów ATI niby wypuścili karty ale jakos kupić ich nie można czyli są a jakoby ich nie było ...poza tym to wolne nic nie oferujące sterowniki o okularach stereoskopowych a blue ray 3d tuż za rogiem i kto obejrzy w 3d AVATARA HAHA napewno nie fatboje ATI bo nie bedą mieli na czym o CUDA nie wspomnę bo to co ati wypuszcza ....soryyy żenada klapa badziewie
Jeśli karta będzie potrzebowała więcej niż 250W to ja mimo wszystko spasuję i kupię Rudego 5k.
Jak zwykle, gdy produkt jest bezkonkurencyjny. Dlatego trzeba czekać na produkt konkurencji i obniżki jeśli chce się zostawić parę stówek w portfelu zamiast dawać je w postaci marży jakiemuś oportunistycznemu detaliście.