Toshiba Satellite L355
17-calowy notebook za 1000 złotych
W sieci supermarketów Wal-Mart pojawił się duży, 17-calowy notebook firmy Toshiba, który będąc wyposażony w 3 GB pamięci RAM i nagrywarkę DVD, kosztuje zaledwie 350 dolarów.
|
Amerykańska sieć sklepów Wal-Mart, która niestety nie prowadzi międzynarodowej sprzedaży, dodała do swojej oferty nowy notebook firmy Toshiba. Model Satellite L355-S7915 wyróżnia się przede wszystkim ceną - za niespełna 350 dolarów (około 1000 złotych) można otrzymać mobilny komputer z 17-calowym ekranem o rozdzielczości 1440 x 900 pikseli, procesorem Intel Celeron 900 z taktowaniem 2,2 GHz, 3 GB pamięci DDR2, 250-gigabajtowym dyskiem twardym, nagrywarką DVD, łącznością WiFi, portem Ethernet 10/100Mbps oraz zintegrowaną grafiką GMA 4500M. W wyposażeniu notebooka Toshiby nie zabrakło również trzech portów USB 2.0, wyjścia VGA, 6-ogniwowej baterii litowo-jonowej, dostarczającej energii na blisko 2,5 godziny oraz preinstalowany system operacyjny Windows Vista Home Basic SP1, wraz z 60-dniową wersją oprogramowania Microsoft Office.
|



Kup Najtaniej
Proszę przeczytać artykuł raz jeszcze, tylko uważniej, a zaręczam, że dowiesz się, drogi Gościu, jaką grafikę Toshiba umieściła w tym notebooku. Pozdrawiam.
Nauczmy się solidarnie bojkotować takich sprzedawców, te wszystkie "Komputroniki", "Vobisy", "MediaMarkty" i innych cwaniaków liczących na szybki zysk naszym kosztem
Akurat obserwowałem ceny w Komputroniku w ostatnich miesiącach jako że nosiłem się z zamiarem pewnych zakupów. Ceny mają mocno wyśrubowane. Jak Euro szło w górę to ceny błyskawicznie były "uaktualniane", jak zaczęło spadać to "mniej im się spieszy" ze zmianami cen. W efekcie zrezygnowałem z zakupów w tej pazernej firmie. Taniej wyszło mi wyskoczyć na zakupy za Odrę (do Niemiec)
... co do realiów polskich ... cena nasza = cena zachodu + danina dla urzędników + danina dla państwa + danina dla polityków + 1% dla biznesmena, który to chce sprzedać ...
... co do opóźnionych spadków cen ... to Gościu przemyśl jak działa biznes: nie zamawia się produktów codziennie po sztuce, tylko zamawia po kilkaset, więc ceny zmieniają się w raz z dostawami, a nie wahaniami waluty ... i nie porównuj tych firm do mały drobnych sklepików posiadających towar po 1szt ...
... i też niech pomyślę ile by np. mnie wyniósł zakup w niemczech sprzętu ... zapewne tańszy, ale po doliczeniu mojego czasu i transportu na jedno wyjdzie ...
Może i masz sporo racji że po doliczeniu paliwa i czasu wyjdzie prawie na to samo, ale satysfakcja że nie dałeś się oskubać polskim cwaniakom pozostaje BEZCENNA... pozdrawiam