E-booki
30 tysięcy darmowych e-booków na premierze iPada
Przyszli szczęśliwi nabywcy tabletów Apple'a, już w dniu jego rynkowej premiery będą mogli bezpłatnie przeczytać 30 tysięcy e-książek, które znajdować się będą w aplikacji iBooks.
|
Chociaż początkowo aplikacja iBooks miała pewne problemy, głównie za sprawą swojego wyglądu, teraz przeżywa prawdziwy renesans i to jeszcze przed premierą. W momencie rynkowego debiutu iPada, w sklepie aplikacji dostępnych będzie aż 30 tysięcy e-książek i to całkowicie za darmo. Elektroniczne tytuły z publicznej domeny zapewnia internetowa biblioteka Gutenberg Project, która zatrudnia wyłącznie wolontariuszy. Być może wśród dostępnych za darmo książek nie znajdziemy najnowszych tytułów Stephena Kinga czy sagi Twilight, ale znajdą się wśród nich takie tytuły, jak Alicja w Krainie Czarów Lewisa Carrolla, Duma i Uprzedzenie Jane Austen, Drakula Brama Stokera czy też Iliada Homera. Wszystkie te i wiele, wiele innych pierwsi użytkownicy iPadów znajdą już w preinstalowanej na nim aplikacji iBooks. Na koniec wyjaśnię, że Gutenberg Project nie prowadzi tłumaczeń z języka angielskiego, więc podczas polskiej premiery iPada prawdopodobnie e-książki dostępne nie będą. |


Kup Najtaniej
http://www.gutenberg.org/wiki/Main_Page
Od czasu prezentacji iPada sytuacja uległa radykalnej i zadziwiającej zmianie. Pamiętamy wiecznie krytykujących i mających zawsze rację, to wczorajszy śnieg. Dzisiaj mamy prawdziwą rewolucję: Na rynku jest lub będzie niedługo chyba ze 20 różnych "Padów", każdy lepszy od innych i każdy ma własny system operacyjny, własny sklep i własne funkcje. Sytuacja przypomina początek lat 80, kiedy mieliśmy kilka(naście) typów komputerów PC. Podobnie było z DVD + i -. Tak samo było z Blue Ray i HD. W każdej z tych sytuacji tracił użytkownik bo pakował się w niepewny system, uzależniał od dostawcy, no i ceny były odpowiednie. Jako uczeń nie potrzebuję iPada bo te 30000 tytułów lektury szkolnej mam w bibliotece i nie muszę wydawać 500 Euro. Jaki wniosek: może zamiast cielęcego zachwytu nad funkcjami i obrazkami oraz tysiącem niepotrzebnych testów popatrzylibyście Państwo w przyszłość i z punktu widzenia użytkownika? Sam nie kupię tego urządzenia bo użytkowanie go uzależnia od jednej firmy i nie posiada ono otwartości umożliwiającej korzystanie z mnie potrzebnych funkcji. No i czy w ogóle ma to przyszłość? Zresztą zgodnie z oficjalnymi wyobrażeniami Jobsa, który lepiej wie, czego ja mam chcieć. A dzisiaj mamy Np. prezentację 12 calowego JooJoo, który być może jest tu lepszy. Sytuacja jest bardzo zawikłana i właśnie od Was, profesjonalistów, oczekiwalibyśmy pokazania ogólnych kierunków rozwoju, perspektyw i najlepiej jeszcze wskazówek do ujednolicenia i uproszczenia sytuacji bo tego potrzebuje użytkownik.
Cały świat jest dzisiaj na tym samym poziomie i nie jesteście opóźnieni (po raz pierwszy od 30 lat), ale co z tym zrobicie, zależy od was.
P.S. Proszę mnie nie podejrzewać o naiwność: To nie Chiny i zmuszanie do jednolitości (choćby prawnie) jest na aktualnym etapie kontraproduktywne i hamowałoby rozwój. Ale waszym zadaniem jest pokazanie perspektyw rozwoju. Na to czekam.
Z poważaniem