Sony
Sony aktualizuje linię niewielkich "notebooków" VAIO P
Sony wzbogaca swoje malutkie, 8-calowe notebooki z linii VAIO P o między innymi touchpad, przyciski myszy, akcelerometr oraz odbiornik GPS.
|
Linia VAIO P, zaprezentowana po raz pierwszy podczas zeszłorocznych targów CES, wzbogaca się o nowe funkcje. Ultramobilna maszyna z ekranem o przekątnej 8 cali i rozdzielczością 1600 x 768 pikseli zyskuje teraz touchpada, przyciski myszy, akcelerometr oraz odbiornik GPS. Ponadto w jej wyposażeniu znajdziemy procesor Intel Atom Z540 z taktowaniem 1,86 GHz, 2 GB pamięci RAM, zintegrowaną grafikę GMA 500, 64 GB wbudowanej pamięci flash, cyfrowy kompas, kamerę internetową Motion Eye, łączność WiFi 802.11 b/g/n, moduł łączności 3G, Bluetooth 2.1 oraz baterię, która zapewni do 5 godzin ciągłej pracy. Nad wszystkim czuwać ma 32-bitowa wersja systemu Windows 7 Home Premium. Odświeżony VAIO P będzie dostępny w kolorze czarnym, białym, pomarańczowym, zielonym i różowym, już w przyszłym miesiącu. Cena jeszcze nie została podana. |



Kup Najtaniej
Jak na razie jedyna zmiana jaką widzę to wbudowany moduł 3g, akcelerometr, gps i kompas z tym, że poza 3G nie widzę sensu bytu pozostałych gadżetów w tym urządzeniu, zamiast gps-u i akcelerometru wolałbym osobiście większy dysk lub mocniejszą baterię.
Co do pracy na urządzeniu, przyznać muszę, że spełnia on w 100% zadanie urządzenia mobilnego. Prawdę mówiąc, można go na siłę wcisnąć do kieszeni w spodniach a bez problemu mieści się w wewnętrznej kieszeni w płaszczu ;-)
Jest relatywnie lekki, pracuje się na nim komfortowo i mały ekran tak bardzo tu nie przeszkadza - w końcu to urządzenie do edytcji tekstu w drodze, pisania maili itp. a nie sprzęt dla grafika i co najważniejsze, jest praktyczny tylko gdy mamy do dyspozycji na codzień drugi komputer, gdyż mimo wszystko nie wyobrażam sobie pracować non stop na tym urządzeniu.
A zatem jako podsumowanie - "aktualizacja" serii P nie jest niczym nadzwyczajnym. Zostanie ona dopchana gadżetami którymi i tak nikt nie używa (nie wydaje mi się, ażebym starał się ustawić komputer w aucie by korzystać z nawigacji, lub wyciągal go i uruchamiał w górach w deszczu by sprawdzić czy podążam we właściwym kierunku ;-) ) a już tym bardziej nie wiem po co akcelerometr - gdyby miał jeszcze dotykowy ekran ale z drugiej strony to i tak nie zmieniłoby zbyt wiele w każdym razie jedyna widoczna zmiana to kolory obudowy a praktyczna to moduł 3G.
Ps. dzięki "liftingowi" serii P, poprzedni model powinien nieco stanieć, przez co sugeruję zainteresować się poprzednikiem.