Amazon zaprezentował oczekiwany od dawna tablet Kindle Fire
Amazon Kindle Fire: tablet-biblioteka za 199$
Najmłodsze dziecko Amazonu zostało wyposażone w obsługujący technologię multitouch pojemnościowy ekran z matrycą IPS o przekątnej 7" pokryty szkłem Gorilla Glass, dwurdzeniowy procesor TI OMAP taktowany zegarem 1 GHz, 512 MB pamięci RAM i wewnętrzną pamięć masową 8 GB.
|
Tablet waży 414 gramów i ma około 11 mm grubości, cały czarny, kanciasty, pokryty matowym, miękkim w dotyku tworzywem, przez co bliźniaczo przypomina PlayBook-a firmy RIM. Kindle Fire działa pod kontrolą systemu Android 2.3, jednak nie jest to Android, jakiego znamy (i kochamy - lub nie). Amazon całkowicie przebudowało interfejs systemu, pozbywając się wszystkiego, co pochodzi od Google'a i tworząc swój własny ekosystem. Tablet Amazonu nie ma aplikacji Google Maps, Gmail czy Gtalk, ale przede wszystkim, nie ma dostępu do Android Market, największej bazy aplikacji na Androida. Zamiast tego znajdziemy w nim Amazon Store, czyli od sklep z aplikacjami stworzony przez Amazon. Za przeglądanie stron WWW ma w tablecie Amazona odpowiadać nowa przeglądarka Silk, stosująca znaną z mobilnej Opery Mini technologię renderowania stron na dedykowanym serwerze, co znacząco zmniejsza czas ładowania. Największą siłą nowego urządzenia ma być nie jego specyfikacja techniczna czy aplikacje, ale połączenie dwóch elementów: niezwykle niskiej ceny, wynoszącej w USA 199$ (ok. 900 zł) oraz dostępu do gigantycznych zasobów treści udostępnianych przez Amazon. Jak chwali się producent, użytkownik Kindle Fire zyskuje dostęp do milionów książek i komiksów, 17 milionów utworów muzycznych i 100 000 filmów i programów telewizyjnych. Niestety, chociaż Kindle Fire będzie można kupić w Polsce (wysyłkowo, za pośrednictwem sklepu internetowego Amazon.com), w naszym kraju usługi dostępu do multimediów nie będą dostępne. |


Kup Najtaniej
Amazon, podobnie jak Apple dostarcza cos, na co daje gwarancje jakosci i przydatniosci gdy korzysta sie z okreslonego contentu - dostarczanego wlasnie przez Amazona.
O ile w USA bedzie to sukces jak sadze to w takiej Polsce moze byc gorzej - ludzie wybieraja urzadzenia do wszystkiego, nie martwiac sie o jakosc dostarczanych dodatkow - aplikacji, usług online jak np. chmura itd.
cena przystępna - choć na możliwości nie ma co liczyć... wolałbym by kosztował 230$ ale z usługami google - wtedy było by to coś...
Mam nadzieję, że chłopaki z cyanogenmoda dadzą i tym razem radę - wtedy obstawiam, że sprzedaż tego urządzenia może wzrosnąć wielokrotnie...
Szkoda tylko, że w Polsce się nie sprawdzi
2. Wyglad w sumie fajny. Ale skoro jest to Android i przebudowany kompletnie jest jedynie wygląd i nic więcej to zastanawiam się nad płynnością bo 512MbRam i 1Ghz nie zapewni pełnej płynności jeszcze przy sporej rozdzielczości.
3. Świetny pomysł żeby zastosować IPS. W końcu to książka która się czyta nie tylko w domu ale i na ulicy gdzie świeci słońce a tam o wiele lepsze AMOLEDy polegają.
Zaraz zabiorą się za niego ludzie z XDA, więc i pojawi się prawdziwy Android Market, czy też Honeycomb i za grosze mamy niezły i funkcjonalny sprzęt.
Oby tylko do Polski wysyłali.
Ale ten procesor jest 2 rdzeniowy, a przecież skoro na nim jest Android to i będzie się dało taki procek jeszcze podkręcić.
Wydajność to ostania rzecz o którą bym się martwił, takie bebechy ma Acer Iconia A100 który ma 7" i śmiga na nim Honeycomb
Wszystkie Androidy mają GPS i nie ma takich bubli jak iPad od Apple. No ale Amazon jak ciął koszty to nic nie wiadomo, w końcu licencji od Google na niego nie dostali bo obcięty jest z usług Google.
Ja to po co w Polsce, ludzie sobie go przerobią w wgrają nieoficjalnie Android Market a tym samym cały dostęp do usług Google i setek tysięcy aplikacji i gier
Skoro poradzili sobie z HD Touch Padem po tym jak go wyprzedali za grosze rezygnując z produkcji dalszej, udało się wrzucić na niego Androida, to co dopiero na tym Kindle Fire który przecież ma Androida, tyle że z przerobionym interfejsem.
wobec tego pytanie do redakcji "co oznacza U.S. only"
Racja przeoczyłem chyba wyraz "dwurdzeniowy" Teraz się będzie zgadzało :-] Ale to podkręcanie... po co to komu. żeby nosić ze sobą wszędzie ładowarkę?
Ja bym powiedział, że iPad klon.