Barnes and Noble przekształca się z księgarni w firmę zajmującą się elektroniką użytkową.
Wkrótce nowy czytnik Nook, czyli e-booki w natarciu
Barnes and Noble zaczynał jako księgarnia. Teraz zmienia się w firmę produkującą czytniki Nook i sprzedającą ebooki.
|
Barnes and Noble może i jest jednym z największych sprzedawców książek, ale nowy rodzaj księgarni, takiej jak Amazon, poważnie zagraża jego przyszłości. Dlatego też firma ta zareagowała błyskawicznie, wykazując się przytomnością umysłu. Wydała błyskawicznie bardzo udane czytniki i tablety Nook i oferuje dedykowane im ebooki. Dzięki szybkiej reakcji, Nook obecnie stanowi 27 procent wszystkich czytników e-booków. Amazon to wciąż lider: 60 procent rynku do Kindle. Barnes and Noble jednak nie zamierza spoczywać na laurach. „Lada dzień: ma pojawić się nowy czytnik Nook. Niestety, nie wiemy co nam będzie w stanie zaoferować. Biorąc jednak pod uwagę poprzednie produkty Barnes and Noble, a zwłaszcza ich niewysokie ceny, jesteśmy bardzo ciekawi.
|

KUP NAJTANIEJ
A o Nook to mowa była już 2 lata temu. Miał być kolorowy - jak sen. Jeśli niema fontanny z wodotryskiem i kolorowych opon to trudno mu będzie z Amazonem.
Ale oczywiście doceniam każdą konkurencję, szczególnie cenową.
Podoba mi się ten styl pisania w sposób pozwalających stwierdzić, że się cosik naskrobało ale nic z tego nie ma sensu a zwłaszcza walorów informacyjnych.
Kocham takie artykuły!
Nie, to Borders zbankrutowała (jest po naszemu pod zarządem komisarycznym). NB będąc pod zarządem komisarycznym, ciągle ma pierwsze miejsce w Stanach. Barnes & Noble jest drugi.
Zgadza się, o nook była mowa 2 lata temu, bo wtedy została wydana pierwsza wersja. Nook kolorowy (jak sen) jest na rynku od roku. W artykule Chipa powyżej mowa jest o kolejnej (wersji nooka).
Poza tym zgadzam się z przedpiszcą.
Dziękuję za informacje. Rzeczywiście Borders czy Barnes, łatwo o pomyłkę. I rzeczywiście kolorowy Nook 7" w cenie 245 USD to rewelacyjna cena gdyby nie... Główny problem i hamulec rozwoju ebooków to wiązanie urządzeń ze sklepami. I to chociażby jest jeden z powodów do ściągania "własności intelektualnej". W Polsce można kupić po 250-300 zł kolorowe czytniki TFT. Mają jednak wadę: świecące ekrany, przez co męczą oczy. Ale jestem nim mile zaskoczony, że tak dobrze się czyta. Warto kupić.
Zresztą podejrzewam, że Apple zrobi kolejną rewolucję powiązaniem czytnika z podręcznikami szkolnymi. Po raz pierwszy życzę Apple powodzenia. Oby jak najszybciej.
Dziękuję za informacje. Rzeczywiście Borders czy Barnes, łatwo o pomyłkę. I rzeczywiście kolorowy Nook 7" w cenie 245 USD to rewelacyjna cena gdyby nie... Główny problem i hamulec rozwoju ebooków to wiązanie urządzeń ze sklepami. I to chociażby jest jeden z powodów do ściągania "własności intelektualnej". W Polsce można kupić po 250-300 zł kolorowe czytniki TFT. Mają jednak wadę: świecące ekrany, przez co męczą oczy. Ale jestem nim mile zaskoczony, że tak dobrze się czyta. Warto kupić.
Zresztą podejrzewam, że Apple zrobi kolejną rewolucję powiązaniem czytnika z podręcznikami szkolnymi. Po raz pierwszy życzę Apple powodzenia. Oby jak najszybciej.
Jeśli to będzie Apple, to cenowo raczej tylko dla uczniów szkół prywatnych. Bo ze społecznych to już niekoniecznie. Dla przeciętnego Kowalskiego - niedostępne