Apple
Steve Jobs: Blu-ray w Makach pojawi się nieprędko, jeśli kiedykolwiek
Jak donosi czytelnik portalu MacRumors, który miał okazję wymienić się kilkoma e-mailami ze Steve’em Jobsem, o napędach Blu-ray w komputerach Apple’a możemy zapomnieć.
|
Użytkownicy komputerów marki Apple o oglądaniu na swoich komputerach zakupionych na Blu-ray’u filmów HD muszą na razie zapomnieć – Steve Jobs po raz kolejny wyraził niechęć do tego formatu. Mimo wieloletniej obecności tego standardu na komputerach innych marek, Apple nie wydaje się być nim zainteresowane. – Bluray coraz bardziej przypomina jeden z formatów dźwięku wysokiej rozdzielczości, który miał zastąpić kompakty i tak jak on zostanie pokonany przez media internetowe – pisze prezes Apple’a. Czytelnik MacRumors, bowiem to on miał okazję zapytać Jobsa o napęd Blu-ray, kontrargumentował, mówiąc o gęstości zapisu i jakości wideo. Prezes Apple’a raz jeszcze wyraził swoje poparcie na rzecz internetowych serwisów, takich jak Hulu czy iTunes, które oferują już wideo w 720p, „co jest wystarczające, a na dodatek wygodniejsze w użytkowaniu”. |

KUP NAJTANIEJ
pytam, bo zastanawiam się nad kupnem.
jasne, skompresowane do granic możliwości bliskie gwałtu na sztuce filmowej
Jobs dobrze prawi, że mało kto teraz coś ma na płytach (jakichkolwiek). Ogląda się albo streaming z Netu (vod) lub kupuje ulubione odcinki seriali.
http://matipl.pl
taaa, akurat w stanach bluray praktycznie wyparł dvd, u nas jest trochę gorzej ze względu na ceny, ale one z miesiąca na miesiąc są coraz mniejsze. a 720p? po co skoro mogę mieć pełne 1080?
Teraz niech nasz kochany Steve powie, co zrobią dostawcy internetu w stanach jeśli nagle większość ludzi zacznie oglądać filmy w wysokiej rozdzielczości. Sieć padnie.
Podpięcie napędu pozwala jedynie nagrywać płyty BR ale nie natywnie, trzeba zakupić program do wypalania płytek. Własne oprogramowanie w Macach nie obsługuje tego standardu.
Szkoda
Ale do komputera to zupełna porażka, szczególnie jak wyjdą płyty ~120GB, to film będziemy nagrywać cały dzień ( jak ktoś używa przeciętnego komputera z SATA, SATAII)
Bardziej rozwojowy jest internet, streeming, vod. Niż kolejne płytki.
Już bym wolał żeby w wypożyczalniach i sklepach dawali pendriva z filmem (USB2/3 z jakimś system tylko do odczytu)
120GB przy zapisie 10MB/s to ok. 3,5h... Poza tym zazwyczaj filmy się kupuje, a nie nagrywa
"Bardziej rozwojowy jest internet, streeming, vod. Niż kolejne płytki."
I będziesz ściągał 120GB przez sieć? Uzyskasz prędkość pobierania 10MB/s? albo chociażby 5MB/s?
Jakość vod zawsze będzie gorsza od jakości BR... chociażby dostawcy będą do tego dążyć, by zmniejszyć ilość danych i obciążenie łączy.
"Już bym wolał żeby w wypożyczalniach i sklepach dawali pendriva z filmem (USB2/3 z jakimś system tylko do odczytu) "
I jak ludzie mają to oglądać na odtwarzaczach? I koszt pendrive'a będzie wielokrotnie wyższy od wytłoczenia płytki (nie mówiąc o czasie potrzebnym).
Na YT jest trochę filmów w rozdzielczości HD ale nie jakości HD, nie wspominając o FullHD (1080p). Ten sam film o rozdzielczości FullHD można przesłać różnym strumieniem: 2Mbps do 40Mbps a nawet więcej. Im większy strumień tym większa ilość detali - lepasza jakość.
Na BR da się zapisać film w strumieniu 40Mbps, są takie filmy na YT? Na pewno będą! ale jeszcze kilka lat upłynie zanim takie połączenia będą realnie dostępne w domu więc póki co Tylko BR jeżeli chcemy dobrą jakość. Acha.. jakość filmu testuj na 50'' plaźmie a nie 19'' monitorku...