Apple iPhone 4G
Procesor A4 w nowym iPhone'ie
W Wietnamie znaleziono kolejny, zagubiony prototyp iPhone’a czwartej generacji. Tym razem postanowiono od razu go rozebrać na części pierwsze. W środku znaleziono ten sam procesor, co ma iPad.
|
Spójrzcie na zdjęcie w galerii. To płyta główna prototypu iPhone’a czwartej generacji. Zwróćcie uwagę na oznaczenia na układach scalonych. Nie, nie chodzi o N90, które oznacza nowego iPhone’a, a o „339S0084”. To oznaczenie procesora A4. Znajduje się on w iPadzie a jego opracowanie kosztowało… uwaga… miliard dolarów! Nie są to jednak oficjalne informacje – zresztą nie ma żadnych tego typu danych na temat nowego iPhone’a.
|


Kup Najtaniej
Co szkodzi zastosowanie wydajnej jednostki w obu przypadkach skoro sobie poradzi z funkcjonalnością pada i phona?
Oczywiście poza tym, że Apple to $hit dla nowobogackich szpanerów, hie, hie. Każda lama jabłko je bo Jobs bardzo tego chce.
Co do Apple to zgadzam się, że ładnie wyglądają i są funkcjonalne. Skomplikowane jak obsługa cepa więc dla lamerów IT jak najbardziej godne pożądania.
Jednak każdy średnio rozgarnięty człowiek, który zna sprzęt komputerowy i potrafi kalkulować wybierze za tę samą cenę hardware mocniejszy, chociaż może brzydszy. Zwykle sprzęt pro wcale nie jest piękny bo liczy się zawartość obudowy. W przypadku Jabłniętych zawsze liczy się bardziej lub mniej odpustowy wygląd a potem dopiero bebechy o połowę gorsze niż w innym sprzęcie tej klasy tylko bez hiper, super, duper lanserskiego wyglądu.
No ale co kto lubi. Ostatecznie jak ktoś ma za dużo kapuchy to może sobie kupować co chce. Jak widać sporo jest takich ludzi. Kieszeń duża, w głowie... różnie bywa.
Kolejna sprawa: miałem w ręku kilka telefonów z WM na pokładzie, (szybszy procesor, więcej ramu itd... niż w moim 3G) a działały jak padaczka.
Dalej, miałem okazję montować materiał video na windowsie, komputer potrafił się zatykać niemiłosiernie, a na dużo słabszym Maczku te same zadania wykonywały się bez zajęknięcia.
tylko bez hiper, super, duper lanserskiego wyglądu.
No ale co kto lubi. Ostatecznie jak ktoś ma za dużo kapuchy to może sobie kupować co chce. Jak widać sporo jest takich ludzi. Kieszeń duża, w głowie... różnie bywa".
------------------
Prawdziwe pieniądze to zegarek w cenie bryki, bryka w cenie domu i kilka domów w cenie [odpowiednie wstawić]. Na ogól, choć nie zawsze i jeszcze nie w tym kraju, są to atrybuty ludzi, którzy coś jednak w głowie mają [i alfonsów :-)] Ale tacy ludzie [oprócz alfonsów] nie używając Appla, bo po co?
Apple jest dla biedaków z kompleksami. Ścibią z pensyjki, dobierają 950 zł w Providencie, kupują Appla i szpanują nim jak gówniarz pierwszym zegarkiem od taty, podciągający rękaw na mrozie, żeby wszyscy widzieli, że oni "som wielki świat". Od razu czują się bomba, od tego jest potęga reklamy.
Warto zwrócić uwagę, że to, co naprawdę dobre, nie jest reklamowane, bo jest dobre. A tych prawdziwie bogatych nie ma na listach najbogatszych. One są dla Gatesów i Jobsów tego świata, nie Colloredów.
to wszystko
ale za to jak dziala na marketing~
A ja myślałem, że autorzy newsów umieją pisać dobrze...
A ja myślałem, że autorzy newsów umieją pisać dobrze...
procek bedzie taki jak w iPad - LECZ (!!!) z obnizonym taktowaniem do 800MHz
czyli 200MHz wolniej od iPad i jakies 200MHz szybciej od 3Gs i PROSTE!