HP Slate
HP wstrzymuje prace nad tabletem
Według najnowszych informacji od pracowników firmy HP, prace rozwojowe nad tabletem HP Slate zostały wstrzymane po to, aby "dostarczyć lepsze doświadczenia użytkownikom".
|
O tablecie HP Slate słyszeliśmy już kilkukrotnie, jednak największy producent komputerów jeszcze oficjalnie nie zaprezentował swojego nowego produktu i wygląda na to, że w najbliższym czasie nie zaprezentuje. Prace rozwojowe nad urządzeniem zostały bowiem wstrzymane, jak podaje serwis NetbookNews, który ma swoje dojścia wewnątrz firmy HP. - Dzisiaj pracownicy otrzymali oficjalną, wewnętrzną wiadomość aby wstrzymać prace rozwojowe nad tabletem. Powodem jest chęć dostarczenia lepszych doświadczeń użytkownikowi - twierdzi kontakt serwisu z firmy HP. Być może to ostateczny dowód na to, że HP postanowiło wykorzystać przejęcie firmy Palm i zamiast systemu Windows 7, w swoim nowym tablecie HP Slate, umieści system WebOS. Aby jednak ten proces mógł się dokonać, HP musi poczekać na finalizację transakcji. Być może HP będzie chciało również skorzystać z nowej oferty Intela - platformy Moorestown.
|


Kup Najtaniej
Jeśli wstrzymano prace nad czymś tzn że nam nim już nie pracują. Chyba że lepsze doświadczenia użytkowników mają polegać na NIE OBCOWANIU z ich wynalazkiem. Niektóre urządzenia są tak złe, że faktycznie ich niekupienie może okazać się "lepszym doświadczeniem"...
Ile czasu stracili? Też uważam że ich plan zasadniczo różnił się od tego co pokazał rynek kupując w hurtowych ilościach iPada. I teraz muszą cofnąć się ileś kroków do tyłu i jeszcze raz przemyśleć całość aby nie wypuścić kolejnego niedoszłego "ipad killera". Wydaje mi się że kolejny raz rynek zareagował w inny sposób niż się wszyscy spodziewali. I utwierdza mnie to w przekonaniu że świadomie poruszając się w świecie sprzętu, oprogramowania, czytając prasę, wyrabiając sobie na jej podstawie opinie odrywam się od rzeczywistości i od tego czego oczekują sami użytkownicy a nie komputerowe ludki. I zaczynam sobie doskonale zdawać sprawę że o ile mogę się znać na tym co robię - nie mam pojęcia o marketingu i realnych potrzebach większości potencjalnych kupujących. Mam na myśli pozytywny przekaz marketingowy gdzie np Apple doskonale umie pokazać do czego dane urządzenie jest a nie czy ma taki procesor czy inny. Siedzący na sofie gość przeglądając np fotki ma w nosie ilośc ramu, ilość portów USB - on czerpie przyjemność z używania dopracowanych funkcji na spójnym z tymi funkcjami urządzeniu.