Apple iPhone 4
iPhone 4 się sypie?! Problemy z sygnałem, ekranem i obudową
Pierwsi klienci zaczynają otrzymywać swoje wymarzone iPhone’y 4. Niestety, niektórych z nich spotkał spory zawód. Przebarwienia na ekranie, poważne problemy z zasięgiem i pękająca obudowa to główne zgłaszane problemy.
|
Jak na sprzęt o wartości około 3 000 złotych (polską cenę wyssaliśmy z palca, ale zgadujemy, że tyle będzie kosztował), nowy iPhone przypomina nieco chińską podróbkę. Taką opinię przynajmniej mają pierwsi jego użytkownicy. Jak donoszą, ekran na iPhone’ie w niektórych miejscach wyświetla przebarwienia, plamy i błędne kolory. Co więcej, a to już poważny zarzut, trzymany w dłoni iPhone 4… gubi zasięg. Antena nowego palmofonu Apple’a wbudowana jest w obudowę. Jeśli palcami połączymy lewą stronę obudowy z dolną (czyli, innymi słowy, chwycimy w normalny sposób telefon), ilość kresek informujących o sile sygnału telefonii komórkowej spada do zera. Bujdą okazała się również „ultraodporna na zarysowania obudowa”. Obudowy rysują się tak samo, jak w przypadku innych telefonów a telefon się rozpada radośnie po jego upuszczeniu równie łatwo, co poprzednie jego edycje. Naturalnie, nie traktujemy tego jako wadę, bo u konkurencji bywa nie lepiej, a raczej jako niespełnioną obietnicę. Apple powstrzymało się od oficjalnego komentarza, ale nieoficjalnie tłumaczy się, że problem nie dotyczy tak naprawdę jakości odbioru sygnału, ale tylko... jego prezentacji. Słowem - telefon ma sygnał, tylko z jakiegoś tajemniczego powodu system postanowił tego nie pokazywać. Te twierdzenia wydają się zdecydowanie mijać z prawdą w świetle eksperymentów redakcji Engadget. W przetestowanych przez nich iPhone'ach 4 objęcie obudowy od dołu podczas rozmowy powodowało zerwanie połączenia, a problem nie występował, kiedy na telefon nałożony był silikonowy pokrowiec. Wyglada na to, że wyprowadzenie anteny na zewnątrz nie było szczególnie dobrym pomysłem.
|

Kup Najtaniej
piszecie bzdury i nawet nie weryfikujecie....
BO NIE RZUCAM TELEFONEM !!!
http://www.youtube.com/watch?v=K7-OBoDFeDY&feature=player_embedded
Gość IP:76.23.229.* - zauważ proszę, że oni nie rzucają telefonem, tylko go upuszczają. Wszyscy użytkownicy, których znam upuszczają swoje telefony od czasu do czasu, a przez "od czasu do czasu" rozumiem nawet po kilka razy w tygodniu w przypadku największych pechowców i niezdarów. Wiele razy (szanowni producenci, proszę nie czytać) wypadały mi różne telefony z dotykowymi ekranami (iPhone 3GS też) i nigdy żadnemu nic się nie stało. To niepokojące, co przytrafia się "czwóreczce".
Co do jakości wykonania przecież producentowi nie 'wpuszczą"do sprzedaży produktu ,bez certyfikatów i norm ,które chyba dopuszczają upuszczenie urządzenia z np:1,5 m.itp.
Obudowy rysują się tak samo, jak w przypadku innych telefonów a telefon
się rozpada radośnie po jego upuszczeniu równie łatwo, co poprzednie
jego edycje." Bujdą jest to co zacytowałem powyżej. Mam iPhona
tzw.2G od dwóch lat i nie ma na nim ŻADNEJ rysy. NIE ROZPADŁ się też po
upuszczeniu !
Dodam, że nie rzucam telefonami aby sprawdzić wytrzymałość, ot wypadł mi
z kieszonki koszulki i upadł na beton. W pierwszej chwili sądziłem, że
już po telefonie, ale okazało się, że telefon działa bez najmniejszych
problemów, tak jak przed upuszczeniem go. Z całą pewnością mogę
stwierdzić, że Apple to poważna firma, a produkty w jej ofercie są
solidne !
tzw.2G od dwóch lat i nie ma na nim ŻADNEJ rysy. NIE ROZPADŁ się też po
upuszczeniu !
Dodam, że nie rzucam telefonami aby sprawdzić wytrzymałość, ot wypadł mi
z kieszonki koszulki i upadł na beton. W pierwszej chwili sądziłem, że
już po telefonie, ale okazało się, że telefon działa bez najmniejszych
problemów, tak jak przed upuszczeniem go. Z całą pewnością mogę
stwierdzić, że Apple to poważna firma, a produkty w jej ofercie są
solidne !"
To mówiłem ja, Jarząbek.
Piękna pointa! :-D
"Hops hops, hops hops, niech nam żyje nasz Stiw Dżobs!"
prędzej matkę sprzedają niż powiedzą coś złego na swój DROGOCENNY gadżecik
a iPhone robiony jest (jak już prawie wszystko) w Chinach, więc te brednie o ponadprzeciętnej jakości to mogą sobie wsadzić
urządzenie jak każde inne, z wadami i zaletami tylko trzeba trochę obiektywnie na to umieć spojrzeć, a nie lecieć za owczym (lansiarskim) pędem i bulić za nic specjalnego gruba kasę