Nokia
Dotykowa Nokia C5-03 z darmową nawigacją
Nokia rozszerza swoją ofertę o nowy, dotykowy telefon C5-03, wyposażony w 3,2-calowy ekran dotykowy, nawigację GPS oraz 5-megapikselowy aparat cyfrowy.
|
Nokia C5-03 to nowy smartfon fińskiego producenta, opierający się na starszej wersji systemu operacyjnego Symbian^1 (S60 5tf edition). Urządzenie wyposażone jest w 3,2-calowy, rezystywny ekran dotykowy o rozdzielczości 640 x 320 pikseli, 40 MB wewnętrznej pamięci, gniazdo kart pamięci microSD (do 16 GB), 5-megapikselowy aparat cyfrowy z 3-krotnym zoomem cyfrowym i funkcją kręcenia filmów w rozdzielczości 640 x 352 pikseli, ale bez autofokusu, łączność WiFi, Bluetooth 2.1+EDR, port micro USB, radio FM, 3,5-milimetrowe wyjście słuchawkowe oraz GPS wraz z całkowicie darmową nawigacją offline - Ovi Maps. Bateria o pojemności 1000 mAh ma zapewnić do 11,5 godziny rozmów w trybie GSM lub do 25 dni czuwania. Muzyki słuchać będzie można przez maksymalnie 35 godzin. Nowa Nokia dostępna będzie w czwartym kwartale 2010 roku w czterech kolorach - czarnym, zielonym, niebieskim oraz szarym. Nowa, dotykowa Nokia C5-03 kosztować będzie 170 euro przed opodatkowaniem, a więc w Polsce jej cena wyniesie ponad 700 złotych. |


Kup Najtaniej
Kolejny gwóźdź do trumny...
Tego Symbiana to mogą zapakować do telefonu za 200 zł dla emerytów szukających promocji wyprzedażowych
P.S. Szukam cały czas następcy mojego starego siemensa cx65 (daje już oznaki końca żywota) i jakoś nic nie może mi podpasować, a przecież wiele nie trzeba, by osiągami był lepszy niż byleco ze sklepu/operatora. Tyle, że osiągi to jedno, a ergonomia i te drobne coś, to drugie.
Na swojej 5530 (a więc protoplaście) mam wszystko co trzeba: muzykę, film (przydaje się w podróży), książki, internet i gps, niestety po bt, bo w tym modelu nie było odbiornika. Do tego są dostępne tysiące aplikacji, których nie potrzebuję do niczego. I zupełnie nie mogę sobie wyobrazić, jakie zmiany mogłyby ''zrobić mi lepiej'' w zakresie obsługi wymienionych mediów.
A wyobraźnię raczej mam, bo używałem tych zabawek od czasów Palma (IIIC) prze kilka pda na kolejnych wersjach małych windows. Każdy z systemów oferował takie możliwości oczywiście wyłączając ograniczenia techniczne (filmy pojawiły się dopiero na HP1915).
Tak więc całe to narzekanie w 99% przypadków wynika z czystego gadżeciarstwa i niczego nadto.