Czy Polacy obawiają się rozwiązań typu cloud-computing?
Chmura nadciąga – czy spadnie z niej deszcz?
Jak technologia chmury pomaga zabezpieczyć się przed kradzieżą tożsamości przez afrykańskie gangi? Dlaczego w firmach największy opór przeciwko jej implementacji stawiają działy IT ? Jaki procent polskich internautów robi kopie zapasowe swoich danych?
|
Chmura obejmuje swoim panowaniem coraz rozleglejsze obszary branży IT. Jak wynika z globalnych badań przeprowadzonych przez międzynarodową grupę consultingową IDC, około jedna trzecia przedsiębiorstw na świecie korzysta w mniejszym lub większym stopniu z rozwiązań cloudowych, a kolejne 31 proc. zamierza je wdrożyć w ciągu najbliższego roku lub dwóch. Chmura nadciąga również nad Polskę. Sprzyja jej przede wszystkim rosnąca mobilność polskich internautów, z któych prawie jedna trzecia korzysta z szerokopasmowych połączeń w sieci komórkowej. Ponad 20 proc. polskich internautów przechowuje swoje pliki w Internecie, ok. 30 proc. regularnie tworzy kopie zapasowe swoich danych – wynika z badania podejścia Polaków do kwestii bezpieczeństwa w Internecie, przeprowadzonego dla F-Secure przez TNS OBOP. – To wciąż niewiele w porównaniu z rynkami Europy Zachodniej. Weźmy jednak pod uwagę fakt, że 40 do 60 proc. polskich użytkowników Internetu chciałoby mieć narzędzie do automatycznego backupu danych. To oznacza, że Polacy nie tylko coraz poważniej myślą o bezpieczeństwie w sieci, ale także będą coraz chętniej sięgać po rozwiązania cloudowe – komentuje wyniki badania Michał Iwan, dyrektor zarządzający F-Secure w Polsce. – Tym bardziej, że 9 na 10 ankietowanych uznało, że bezpieczeństwo ich prywatnych danych jest dla nich bardzo ważne. Komunikacja ze znajomymi, również poprzez portale takie jak Facebook czy NK.pl, to ulubiony sposób wykorzystania Internetu przez Polaków, niezależnie od przedziału wiekowego. Tymczasem sieci społecznościowe mogą stać się zagrożeniem. Portale społecznościowe to tak naprawdę wielkie serwisy cloudowe, przechowujące petabajty zdjęć, filmów i innego rodzaju prywatnych treści. Nie dość, że usunąć z nich raz wprowadzony content jest niezwykle trudno, to w dodatku jeżeli nie wybierzemy stosownego poziomu zabezpieczeń konta, to staną się one dostępne dla wszystkich: wyszukiwarek, marketerów, ale także cyberprzestępców. - Nie ma już kogoś takiego jak „cyberprzestępca”, w XXI wieku nowe technologie są wykorzystywane właściwie w każdym rodzaju przestępczej działalności – podkreśla Sean Sullivan z F-Secure Jego zdaniem rozwój technologii chmury niesie nie tylko zagrożenia związane z kradzieżą danych czy wykorzystywaniem cudzych zasobów (np. płatnej powierzchni cloudowych dysków), ale także z głęboko idącymi zmianami socjoekonomicznymi. - Używając swojego czytnika ebooków mogę także pobierać pliki MP3. Jeżeli ściągnę je na oferowany przez producenta wirtualny dysk w „chmurze”, mogę później zapisać je na dysku fizycznym w dowolnym kraju, obchodząc lokalne podatki, VAT czy opłatę na stowarzyszenia artystów, np. ZAiKS – wylicza Sean Sullivan, przekonując, że taki obrót sprawy nie służy ani rządom ani artystom. – Jako użytkownik jestem zadowolony, bo zapłaciłem mniej, ale dzięki temu ktoś stracił należne mu pieniądze. Technologia chmury stwarza także jednak nowe możliwości biznesowe, między innymi właśnie dla artystów, którzy mogą wystawiać na sprzedaż swoje dzieła w publicznej chmurze i nie muszą dzielić się zyskiem z takimi pośrednikami jak np. wytwórnie płytowe. – Jeden z amerykańskich komików wystawił na sprzedaż za pięć dolarów nagranie jednego ze swoich występów podczas tournee. Kupiło go 250 tys. fanów, artysta zarobił milion dolarów. Opłacił trasę, sporo zostało w jego kieszeni, a stać go było jeszcze na przeznaczenie 25 proc. sumy na cele charytatywne – podaje jako przykład Sean Sullivan z F-Secure. Przed czym chmura może nas uchronić? Brak dysku oznacza, że nie ukradną nam go razem z danymi, nie spali się w pożarze i nie padnie ofiarą afrykańskich gangów. W Afryce istnieją grupy przestępcze specjalizujące się w wydobywaniu wrażliwych danych z dysków starych komputerów, trafiających tam w ramach „recyklingu”. Dane te są później wykorzystywane m.in. do kradzieży tożsamości. Obawy o bezpieczeństwo danych w chmurze są powszechne zarówno wśród firm na lokalnym polskim rynku, jak i globalnie. To jeden z najważniejszych aspektów przy podejmowaniu decyzji o wdrożeniu rozwiązań cloudowych. – Szczególnie często wykorzystują ten argument szefowie i pracownicy działów IT w firmach i działa on nadspodziewanie dobrze – mówiła podczas panelu dyskusyjnego Ewa Zborowska, Senior IT Analyst polskiego oddziału IDC. – W rozmowach prowadzonych podczas badań bardzo często przewija się pogląd, iż w chmurze nie należy umieszczać procesów i danych kluczowych dla działalności firmy – dodała. Pomimo to rynek usług chmurowych ma się coraz lepiej. Wzrost liczby użytkowników spowodowany jest między innymi coraz większymi inwestycjami dostawców rozwiązań chmurowych w bezpieczeństwo ich usług. – Przychody z produktów zapewniających bezpieczeństwo w chmurze będą stale rosnąć w ciągu następnych pięciu lat, a popyt na nie będzie stale napędzany przez nowe funkcjonalności bezpieczeństwa dostępne w serwisach społecznościowych oraz osobistych i korporacyjnych chmurach – przekonywała Zborowska.
|


Kup Najtaniej
Po pierwsze widzę że przekonanie "cloud computing = trzymanie plików gdzieś w internecie" nadal funkcjonuje i ma się dobrze. Cloud computing to PRZETWARZANIE danych w farmie serwerów, dające nam moc obliczeniową której nie jesteśmy w stanie osiągnąć nawet w firmowej serwerowni. Same pliki to najmniejszy pryszcz na czole.
"obchodząc lokalne podatki, VAT czy opłatę na stowarzyszenia artystów, np. ZAiKS"
Popłakałem się ze śmiechu
"dla artystów, którzy mogą wystawiać na sprzedaż swoje dzieła w publicznej chmurze"
Czyli postawienie sklepu internetowego, już nie jest "trendi", teraz plik koniecznie trzeba umieszczać na czyiś serwerach? No chyba że ktoś uznał że serwer = chmura, ale to pod paranoję podpada.
"W rozmowach prowadzonych podczas badań bardzo często przewija się pogląd, iż w chmurze nie należy umieszczać procesów i danych kluczowych dla działalności firmy – dodała."
No właśnie, kto sprzeda swoje dane wewnętrzne firmie, gdzie nie możemy nawet ustalić gdzie fizycznie się te dane znajdują, a ta podlega prawu rządu np. USA? Przeciętny obywatel wrzucając zdjęcia z imprez na NK nie przejmuje się tym, że w życiu ich nie skasuje stamtąd, bo nikt nie usunie ich choćby z kopii zapasowych całego wortalu. A tu chodzi o bezpieczeństwo firmy!
Jedyne dobre i w miarę pewne rozwiązanie typu cloud to WŁASNA chmura zarządzana przez siebie, lub własny dział IT. I tu żadne lansowanie tego typu usług nie pomoże...
Jeżeli serwer ma tylko trzymać dane, niech u klienta szyfruje i deszyfruje. Błoga nieświadomość serwera w trzymaniu binarnej papki daje wysokie bezpieczeństwo.
Jeżeli serwer ma przetwarzać, można użyć algorytmów wielozłożonych, ale to jest dzisiaj tylko hipotezą w pracach naukowych na temat kryptografii. Za małe moce, nawet naukowe klastry potrafią jedynie pokazać na paru bajtach, że działa.
Problem jest tylko jeden: Takie kroki dają za dużą wolność. Przy odpowiednim algorytmie szyfrowania nikt nie podejrzy tego, co się dzieje na serwerach. A nie o to chodzi w cloud computingu
2) synchronizowanie danych z jakaś chmurą np. za pomocą powolnego modemu GSM z miesięcznym limitem transferu 5 czy 7 GB - także bez komentarza
Trzymanie danych w chmurach budzi u niektórych ludzi podobne emocje jak trzymanie pieniędzy w bankach jeszcze parę lat wstecz. Zawsze jest jakieś ryzyko, ale jeśli korzyści i wygoda są większe niż ewentualna strata to warto spróbować
"Mam konto na pewnym serwisie cloudowym i kiedy na przykład nie mam swojego laptopa pod ręką, nie mam problemu z dostępem do papierów."
No właśnie problem, że nie tylko Ty...
Np. swego czasu można było wejść na konto użytkownika Dropboxa...
1.mam zbyt wrażliwe dane by wysyłac je po sieci jakimś ćwokom do przetworzenia
2.znacznie lepiej wykorzystam moc 4 systemów blade niż obecnie z racji że moc nie będzie się marnować na słabo obłozone serwery a te mocno obłozone skorzystaja z pomocy
3.obecne rozwiązania pozwalaja na restart poszczególnych elementów blade'a a nie całej skrzynki czy pojednynczego blade a dzięki chmurze system nawet nie wie że restart jest przeprowadzany - automatyczne przekazanie zadań i mocy na inne aktywne blade'y
4.cena wydajnośc i miejsce - taniej wychodzi mi kupić wydajny system blade z postawieniem wewnątrz kilkunastu dedykowanych systemów niż zakup poszczególnych systemów switchy firewalli load balancingu i reszty dziadostwa
zajmuje to też jedna szafę a nie cztery no i zeżre mniej energii
5.pełna konfigurowalność i routing co nie zawsze jest mozliwe w rozwiązaniach sprzętowych
6.mozliwośc zastosowania wszelkich akceleratorów dla całej chmury a nie tylko częsci maszyn co obniża znacznie koszta i lepiej wykorzystuje moc sprzetu
7.jeden scentralizowany backup każdego elementu infrastruktury bez zbednej zabawy w konsole tftp i tym podobne bzdety
8.znacznie prostszy i zdecydowanie pełniejszy monitoring kazdego elementu
9.proste i bardzo wygodne wydzielenie zabezpieczonej sieci zarządzajacej
10.zabezpieczenie w postaci jednego wydajnego firewalla na wejściu przez co nie muszę kupować kilku czy kilkunastu sztuk - reszte załatwię w chmurze programowo
więc jak widzisz nawet firmowa serwerownia na tym może bardzo wiele zyskać
oczywiście tutaj chmura oznacza że nasze dane ida w świat a to tylko część tego zastosowania w dodatku część którą się nie podniecam bo muszę szyfrować swoje dane a i do końca nie ufam temu rozwiązaniu
1.dostęp o którym piszesz wymaga działania internetu i dostępności usługi więc problem zawsze się może zdarzyć
2.trzymanie plików to nie przetwarzanie w chmurze bo przeciez nic nie edytujesz czy przetwarzasz - piszesz o najzwyklejszym hostingu
3.f-secure nie korzysta z sygnatur w chmurze tylko wysyła zarazony plik na serwer w celu odwirusowania i zwraca tobie wyleczony - sygnatury i tak trzymane sa lokalnie
po co dziecko łżesz jak pies?
CP
30pln - 3GB
50pln - 5GB
70pln - 10GB
120pln - 25GB
z przymruzeniem oka darmowe noce czyli 1 pln za 1GB po przekroczeniu pakietu
w plusie drożej o jakieś 25%
tylko czy potrzebujesz do tego szybkiego internetu?jak narazie nikt w chmurze video nie montuje a dokumenty to nie sa takie ilości danych żeby płakać i HSDPA sobie nie poradziło
co ważniejsze JEST TO DOBROWOLNE
1. No przecież wiadomo, że powietrzem nie przeleci, ale można przecież ściągnąć na inny komputer i o to chodzi.
2. Taki np. Google Docs nie umożliwia przetwarzania i edycji? Ciekawe
3. Dziękuję za poprawienie.