Nauka
Komunikacja układów scalonych poprzez światło
IBM informuje, że jego naukowcy stworzyli system, który pozwala układom komputerowym na komunikacje poprzez światło, zamiast elektrycznych impulsów.
|
Firma IBM dumnie zapowiada, że jej pracownikom udało się skonstruować system, który umożliwi komputerowym układom komunikację poprzez światło, a nie poprzez sygnały elektryczne, jak to ma miejsce dzisiaj. Urządzenie, znane jako "nanophotonic avalanche photodetector", ma być niezwykle szybkie, a przy tym zminimalizuje pobór energii. Konwertuje ono słabe sygnały optyczne na sygnały elektryczne, podczas gdy przychodzące fotony uwalniają elektrony, które następnie "lawinowo" wzmacniają sygnał. Co prawda tego typu system nie jest niczym nowym, jednak IBM twierdzi, że jego naukowcy byli w stanie przekroczyć dotychczasową granicę prędkości budowania się lawin. - Wraz z optyczną komunikacją wbudowaną w układ procesora, nadzieja na budowę energooszczędnych systemów komputerów z mocą na poziomie Exaflopsa (trylion operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę - przyp.red.), staje się coraz bliższa rzeczywistości - powiedział dr T.C. Chen, jeden z badaczy IBM-a. Oczywiście nowa technologia jest wciąż w fazie rozwojowej i nie wiadomo, kiedy mogłaby być wdrożona w mainstream'owe procesy produkcyjne. Wiadomo jednak, że urządzenie może być budowane z typowych materiałów, jak krzem czy german, więc nie powinno być problemów z implementacją w standardowych, masowych procesach produkcyjnych. |


KUP NAJTANIEJ
TO ILE JEST SZYBCIEJ OD POPRZEDNIEJ WERSJI ??1% 100% 5% ??
Czytamy powyżej:
"fotodetektor nanofotonicznych lawin" (nanophotonic avalanche photodetector)
A czy nie czasem nanofotoniczny fotodetektor lawinowy? Co za analfabeci piszą takie bzdety. Każdy nawet uczeń technikum słyszał pewnie o fotodiodach lawinowych.
Inny "kwiatek":
na poziomie Exaflopsa (kwintylion operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę - przyp.red.).
Co to za redaktor, który nie zna liczebników i przedrostków typu kilo-, mega-, giga-, peta-, eksa-, zetta-, jotta- itd. ! Niech przynajmniej od czasu do czasu zajrzy do pierwszej z brzegu encyklopedii lub słownika. Exaflopsa, a właściwie po polsku powinno być eksaflopsa, oznacza 10^18 operacji zmiennopozycyjnych (ewentualnie zmiennoprzecinkowych) na sekundę. Kwintylion to 10^30!
Gdy się czyta Wasze artykuły, to po prostu… ręce opadają.
Czy nie mogą państwo zatrudnić kogoś, kto przy najmniej ma pojęcie o matematyce i fizyce na poziomie średniego pojętego ucznia szkoły średniej, a nie informatyków-analfabetów.
Ale tak to jest, gdy w szkołach i uczelniach naucza się więcej informatyki, która odkorowia mózg, niż matematyki i fizyki! Ale pewnie wasze artykuły pewnie są przeznaczone dla innych odkorowionych. Zanim coś napiszecie, proszę, dajcie komuś przeczytać, kto ma trochę oleju w głowie, bo inaczej innym robicie wodę z mózgu.
Czytelnik
Miało być "średnio pojętego ucznia", a nie "średniego pojętego ucznia".
Proszę wybaczyć za literówkę.
Czytelnik
PS. To przez ten przyrost ciśnienia. :-)
Jeśli chodzi o nazwę, to może poczekajmy z osądami, aż IBM sam oznajmi, jak po polsku powinna ona brzmieć. Na szczęście wszystkiego nie muszę wiedzieć - od tego mam Was
Co do liczb: W Polsce rzeczywiście jest to trylion. We Francji, Rosji, USA i na południu Europy - kwintylion.
Ide o zaklad, ze jakby Chip poszedl na uklad typu: "zamiesc artykul bez bledow, a dostaniesz przykladowo 10zl, natomiast jak ktokolwiek znajdzie blad (jakikolwiek), to placisz Chip'owi 10zl, to bys chlopie jeden z drugim byl splukany po tygodniu".
Nie ma osob wszystko wiedzacych, a to, ze Ci sie udalo znalezc blad, bo akurat jestes w tej dziedzinie mocny, to rowniez nie znaczy, ze wiesz wszystko.
Troche pokory i opanowania zycze.
P.S. Bledy w moim komentarzu popelnione sa celowo, wiec zbedne wydaje mi sie ich ocenianie...
@ news: rzeczywiscie bledy rzeczowe raza, stosowanie nie polskich jednostek tez bardzo rzalosne... a news ciekawy, bo ilez mozna ekspoatowac technologie bazujaca na podstawach przewodnictwa elektrycznego, ta technologia nie ma juz dlugiej przyszlosci potrzeba czegos nowego!
i tu sie zgadzam