Nowa metoda pozwoli na szybkie ładowanie baterii
Nauka
Problem z urządzeniami mobilnymi jest taki, że trzeba je dość często ładować, a proces ten zwykle trwa zbyt długo. Naukowcy znaleźli sposób, aby zminimalizować czas ładowania się baterii.
Naukowcy ze stanowego Uniwersytetu Missisipi opracowali nową metodę ładowania, która opiera się na rewolucyjnych odkryciach w symulacji dynamiki molekularnej. Badacze przeprowadzili symulację procesu ładowania litowo-jonowej baterii, poprzez symulowane wtrącenie jonów litu do grafitowej anody w baterii. Chociaż "wtrącenie" to jest tylko jedną częścią procesu ładowania (drugą jest dyfuzja), to ma decydujący wpływ na czas ładowania. W tym procesie jony litu najpierw rozprzestrzeniają się wewnątrz elektrolitu aż dotrą do anody. W tym obszarze jony muszą pokonać barierę energii, aby można było wtrącić je do anody.
W przeprowadzonych symulacjach, zespół odkrył, że dodatkowe pole elektryczne może obniżyć tę barierę energii, pozwalając jonom litu na znacznie szybsze wtrącenie się do anody. Pole to podnosi również wskaźnik dyfuzji, co w dalszym stopniu obniża końcowy czas ładowania się baterii.
W przyszłości, naukowcy planują w dalszym ciągu badać nową metodę, próbując jeszcze bardziej skrócić czas ładowania się litowo-jonowych baterii.
| Oceń artykuł1 | 6 (5/6) (9 głosów) |

Czyli jeżeli chcesz naładować 0-100% w ciągu 6 minut to musisz podłączyć go do ,,gniazdka'' o mocy 100-200 kW! Dla porównania płyta ceramiczna zasilana 3-fazowo ma maksymalną moc około 7 kW. Samo podłączenie byłoby technicznie problemem (grubość kabla, stacja blisko rozdzielini WN, etc...).
Samochody elektryczne bardziej użyteczne, np Tesla mają akumlatory o znacznie większej pojemności - 50 kWh. Chyba jednak takie samochody będziemy ładować w nocy, czerpiąć prąd z drugiej taryfy.
"Wtrącanie jonów"? Raczysz, drogi Autorze, przybliżyć nam ten termin? Jestem ciekaw, bo jako chemik jeszcze sięz nim nie spotkałem.
baterie litowo jonowe osiągnęły swój kres 5 lat temu......polimerówki miały byc lepsze ale okazały sie drogie i niewiele lepsze(acz sporo bezpieczniejsze)
co do samochodów to niestety - potrzeba olbrzymich ilości energii i jak zauwazono problemem jest dostarczenie takowych...przy okazji zauważę że silniki elektryczne mają sprawnośc w okolicach 98% od lat....(reszta to tarcie)