Piractwo
Pirackie oprogramowanie w firmie nie popłaca - właścicielom grozi nawet pięć lat więzienia
Policja zabezpieczyła 34 dyski komputerowe z nielegalnym oprogramowaniem, którego wartość szacowana jest na 150 tysięcy złotych. Za tego typu „piracką” działalność, która była stałym źródłem dochodu dwóch firm, grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
|
Jak donosi portal Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, prowadząc czynności operacyjne policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością uzyskali informacje, że w dwóch formach usytuowanych w dzielnicach Łodzi – Bałuty i Śródmieście wykorzystywane jest na szeroką skalę pirackie oprogramowanie komputerowe. Obie firmy w prowadzonej działalności gospodarczej korzystały z komputerów posługując się nielegalnymi programami przez co oferowane usługi były konkurencyjne cenowo na rynku. Zgromadzony przez policjantów materiał został przedstawiony Prokuraturom Rejonowym Łódź Śródmieście i Bałuty, które wystawiły nakazy przeszukania firm. Z kolei przedstawiciele praw autorskich złożyli wnioski o ściganie karne „komputerowych piratów”. 8 grudnia stróże prawa w towarzystwie niezależnych biegłych z zakresu informatyki pojawili się równocześnie w siedzibach obu podejrzewanych firm. Już wstępne badania biegłych potwierdziły przypuszczenia śledczych. W firmie na Bałutach zajmującej się działalnością reklamową ujawniono 8 dysków twardych z nielegalnym oprogramowaniem – głównie programami graficznymi, którego wartość szacowana jest na około 50 tysięcy złotych. Natomiast kontrola firmy umiejscowionej na Śródmieściu i zajmującej się prowadzeniem szkoleń zaowocowała zabezpieczeniem 26 dysków twardych z pirackimi programami i aplikacjami biurowymi o szacowanej wartości 100 tysięcy złotych. Śledczy ustalili właścicieli obu firm, którzy już wkrótce stawią się przed oblicze prokuratorów i usłyszą zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Zgodnie z art. 118. pkt 1. i 2 tej Ustawy grozi im kara pozbawienia wolności od roku do 5 lat. |


KUP NAJTANIEJ
A nawet jeśli się ma legalne oprogramowanie to taka kontrola paraliżuje zapewne na jakiś czas działalność firmy.
To w ramach akcji "donieś-ukarz"... Oficjalnie promuje się donosicielstwo w mediach, z pewnością każdy nie raz potknął się o taki baner w necie. Korzystanie ze starych, sprawdzonych wzorców - za czasów Wuja Józka cały ustrój opierał się na kapownictwie i za innych władców też. A policja dlaczego nie ma skorzystać z takich możliwości? I bilans na koniec roku ładny i na blachy się zarobi... Skoro władza promuje donoszenie na bliźnich i wyciąga z tego korzyści - moży należy zacząć donosić na władze dla swoich korzyści - tylko, qtfa, komu?
"Gość IP:212.160.179.* 2010.12.15 18:33
To w ramach akcji "donieś-ukarz"... Oficjalnie promuje się donosicielstwo w mediach"
____ niedlugo bedziemy zbierac tego MORALNE PLONY.
wyliczenia zawsze sa zabawne. temat podnoszony wielokrotnie.
> Gość IP:78.88.54.* 2010.12.15 18:59
> Gość IP:89.77.51.* 2010.12.15 20:15
uwaga! zombie typu "K"
w duzej czesci eu mamy dzis strajki z powodu wyciagania przez rzady rąsi do naszych kieszeni. jak wiadomo pl jest zawsze z tylu, to pewnie do nas dotrze to pozniej. i co? to nie jest zlodziejstwo, bo preparuje sie ustawy i juz "jest ok"?
> Gość IP:89.77.51.* 2010.12.15 20:15
mylisz slowo DONOSIC ze slowem ZGLOSZENIE. Bardzo ciekawe.. rozmilowany jestes w donosicielstwie. k..wa, zupelny brak miedzyludzkiej solidarnosci.. wroze ci swietlana przyszlosc jako hyclowi i alkoholizm ze zgryzoty na starosc.
Znam przypadek nowego A6 z nielegalną "wytwórnią" kiepskiej reklamy. Tak też można.... pytanie jak długo.