Policyjny 'łup' z podlaskiego (źródło: KWP Białystok)
Po otrzymaniu sygnału o możliwości korzystania z nielegalnego oprogramowania w biurach projektowych, w miniony poniedziałek policjanci zapukali do ich drzwi. W przeszukaniu firm uczestniczyli biegli informatycy, którzy wstępnie potwierdzili przypuszczenia policjantów. Do ekspertyzy specjalistów zabezpieczono 12 komputerów, kopie systemów operacyjnych i specjalistycznych programów do projektowania i obróbki grafiki. Rynkowa wartość jednej kopii takich programów wynosi nawet 50 tysięcy złotych, a wstępna wartość wszystkich zabezpieczonych kopii szacowana jest na 300 tysięcy złotych.
Jeśli badania legalności potwierdzą nielegalne pochodzenie oprogramowania, zatrzymanym grożą kary do 5 lat więzienia.
W najbliższym czasie należy spodziewać się dalszych kontroli w podlaskich firmach. Pod koniec ubiegłego roku swoją wiedzę na temat skutecznej walki z piractwem wzbogacili inspektorzy z Urzędów Kontroli Skarbowej województwa podlaskiego. Urzędnicy zapowiadali wtedy aktywne włączenie się w przeciwdziałanie łamaniu praw autorskich. Kulminacja działań w firmach i u osób prywatnych może mieć miejsce po terminie składania deklaracji podatkowych.
A lewy soft w domu to nie przegięcie?
Na muzyce, filmach i grach też się nie zarabia - czyli co - można kraść do woli i nie ma dramatu?
To może państwo nie powinno intensywnie walczyć z kradzieżami luksusowych samochodów dopóki ich producenci nie zrozumieją, że ceny są zbyt wysokie?
Wysoka cena towaru nikogo nie upoważnia do kradzieży.
A powiem jeszcze, że dawniej ludzie wiedzieli jakie cuda można z kabla ukręcić - a teraz... skoro rząd propaguje donosicielstwo - Obywatelu! Nie bądź antyspołeczny! Donieś sam na siebie!
O tempora! O mores!
Ciekawe jak wycenić kopie - cena czystej płyty + 0,1 roboczogodziny (czas na kopiowanie).
Na tej samej zasadzie redakcja Chipa powinna oskarżyć tych co nie kupili miesięcznika, a czytali artykuły online albo przeglądali miesięcznik w empiku, o stratę 300 tys.zł, które mogliby zarobić.
A narodowa, wielowiekowa tradycja głosi co robić ze znalezionymi konfidentami.... :]