Prawo
Gemalto pozywa Google'a, HTC, Motorolę i Samsunga za... korzystanie z Androida
Firma Gemalto, na co dzień zajmująca się zabezpieczeniami, pozywa gigantów rynku IT, w tym Google'a, za naruszenie jej patentów, dotyczących technologii uruchamiania oprogramowania Java.
|
Dzięki niezbyt fortunnemu prawu patentowemu w Stanach Zjednoczonych, niemal codziennie możemy przekazać wam radosne wieści, że firma A pozwała firmy B, C i D za naruszenie patentów. Tym razem na wokandę sądu okręgowego w Teksasie trafia sprawa pomiędzy firmą Gemalto, a czterema gigantami świata IT i segmentu mobilnego - Google'em, HTC, Motorolą i Samsungiem. Założone w 2006 roku przedsiębiorstwo, słynące głównie z produkcji kart elektronicznych, pozywa wymienione wyżej firmy za naruszenie patentów, dotyczących technologii używanych do uruchamiania oprogramowania Java. Według Gemalto, ich patenty są naruszane przez wirtualną maszynę Dalvik oraz powiązane z nią narzędzia i produkty, wliczając w to system operacyjny Android, stworzony przez Google i wykorzystywany przez w/w producentów smartfonów. Oliwy do ognia dolewa fakt ścisłej współpracy firmy Gemalto z Microsoftem. |


KUP NAJTANIEJ
Google zaimplementowało rozwiązania opatentowane, a teraz są tego konsekwencje. Prawo jest prawem.
A jaką ochronę prawną daje Microsoft?
Chyba tylko taką, że sam nie będzie pozywać, bo jak na razie o Microsofcie jest najgłośniej przy wszelkich sprawach patentowych.
Dodam, że w przypadku tych pozwów o naruszenie patentów, tak na prawdę nikt nie jest bezpieczny, bo każda firma w jakiś sposób można łamie jakieś patenty - może być tego w ogóle nieświadoma. Ba, wcześniej nikt nawet takiej firmy nie ostrzegał przed tym, że łamie jej patent. A najczęściej się okazuje, że pozwy są mocno naciągane, tak by pasowały pod jakąś użytą technologię, która zazwyczaj niewiele ma wspólnego z patentem.
Taką sytuację wykorzystują małe firmy które niczego nie produkuje tylko skupują patenty, tzw. "trol patentowy". Firma taka może zacząć pozywać firmy które wykorzystują Windows Phone 7, czy inny software Microsoftu. Firma taka może pozwać przecież oprócz producenta software również producentów telefonów. Jeśli Microsoft się nie wybroni, dostaną po uszach producenci sprzętu.
Microsoft miał sporo spraw i kilka razy nie wygrał w sądzie.
Ale przecież producenci sprzętu maja w umowach (tyle razy było to podkreślane) ze to MS będzie ponosił odpowiedzialność w razie naruszenia patentowego (w zakresie software). Czy nie jest to jakaś ochrona w porównaniu do Googla gdzie "każdy sobie"?
Widziałeś taką umowę? To ją pokaż.
http://kopalniawiedzy.pl/troll-patentowy-patent-prawo-patentowe-Google-Microsoft-Red-Hat-Cisco-5138.html
http://webhosting.pl/Patenty.softwareowe.zakaz.samodzielnego.myslenia.nad.algorytmami
prawo i patenty to jest samozaciskajaca sie petla na syji.
Nie wiem komu, ale jakims (t)grupom interesow zalezy na tym - w koncu prawo to WŁADZIA i nie trzeba na ludzi wychodzic z czołgami, wystarczy przepisik upichcic a do kontroli spolecznej utrzymuje sie tylko LICZNE sily TA KZWANE porządkowe czyli psy z gazem, ogłuszczaczmi dźwiękowymi i armatkami... uzyje teraz nielubianego terminu: NWO. I nie obchodzi mnie komu, co i jak sie z tym kojarzy, fakt jest faktem: ludzi coraz wiecej, technologia jest rozwijana, roznice stanu posiadania i wiedzy byly, beda, a teraz jeszcz staja sie ostrzejsze, wiec czego sie spodziewac?! idealne warunki dla grzybni prawa.
Te pozwy to betka! Prawdziwa walka dopiero sie rozkreca, tylko... KOGO OBCHODZI Z KIM SIE BIJA NAJBOGATSI ZŁODZIEJE?
To nie sa najwazniejsze w zyciu rzeczy, ale tym sie nas zalewa - zeby o tym myslec, mowiec, klocic sie - byc tym ZAJETYM.
TUTAJ tez. Sa juz nawet plotki polityczne z olejniczakiem lizacym sie z komorowskim - na szczescie skomentowane krytycznie w postach.