Facebook kupuje sobie twarz
Facebook jest o przelew od stania się właścicielem słowa „Face” (ang: twarz). Urząd patentów i znaków towarowych USA dał gigantowi swoje błogosławieństwo na rejestrację tego znaku towarowego.
|
Jedyne, co Facebook musi zrobić, by stać się właścicielem „znaku towarowego” Face, to go opłacić. Oznacza to, że po wykonaniu przelewu słowo „Face” będzie zastrzeżone tylko dla Facebooka w kontekście „usług telekomunikacyjnych, w szczególności chatroomach, biuletynach elektronicznych, rozrywkowych z nastawieniem na rynek społecznościowych, z wyłączeniem branży motoryzacyjnej”. O co chodzi z branżą motoryzacyjną, to tego nie wiemy. Ale domyślamy się, że Facebook beż żalu wyda te „parę groszy”, by kupić sobie „twarz”. Jest tylko jeden haczyk: Facebook nie może rezerwować znaku towarowego i następnie z niego nie korzystać. Oznacza to, że by uzyskać pełne prawo do znaku „Face”, musi zacząć go używać. |


KUP NAJTANIEJ
What a pity
Dla użytkowników chipa gratis... No dobra, nie dziękujcie mi.
^^^^^^^^^^^^
tak wygladalby ten post, gdybym powiedzial co NA PRAWDE mysle, o absurdzie patentowym w kraju hamburgerow.
czy jest choc JEDNA, MADRA OSOBA, ktora potrafi sie temu SKUTECZNIE przeciwstawic? patenty na POJEDYNCZE słowa?!!
USmanom ewidentnie szkodzi sztuczna karma - ani chybi, niebawem powtórzy się historia dinozaurów...
Niech ktoś zastrzeże litery alfabetu. Przynajmniej trole przestaną pisać swoje kretyńskie wnioski patentowe.
"Ktoś się składa ze mną na słowo "kur*a"? za każde wypowiedziane i napisane nasze słowo bierzemy 1gr "
eee... to Papcio Chmiel wymyślił kilkadziesiąt lat temu: Tytus Romek i A'Tomek księga XI - dynastia Chytrozłotków wprowadziła podatek od przekleństw. I znowu się okazuje, że my - Polacy jesteśmy dobrzy w teorii, ale gorzej z wdrożeniami :-P