Prawo
Agencja reklamowa złapana na korzystaniu z pirackiego software'u za 200 tysięcy złotych
Policjanci z pionu do walki z przestępczością gospodarczą w Białymstoku zabezpieczyli 8 komputerów, laptop, serwer i ponad 100 płyt w jednej z agencji reklamowych.
|
Rankiem 9 lutego, funkcjonariusze Wydziałów do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej i Miejskiej Policji w Białymstoku wkroczyli do jednej z miejskich agencji reklamowych. Policjanci we współpracy z przedstawicielami producentów oprogramowania ustalili, że w firmie pracuje się na komputerach z zainstalowanym nielegalnym oprogramowaniem. W toku działań okazało się, że były to między innymi programy graficzne oraz inne, nieposiadające aktualnej licencji. Właściciel agencji nie przedłużał umowy licencyjnej, która od blisko dwóch lat straciła ważność. Dodatkowo na komputerach zainstalowane były także nielegalne pakiety biurowe. Policjanci zabezpieczyli 8 komputerów służących do projektowania grafiki, laptopa, serwer i ponad 100 płyt z oprogramowaniem. Biegły z zakresu informatyki, wstępnie oszacował straty poniesione przez firmy będące twórcami programów na 200 tysięcy złotych. Zabezpieczone komputery trafiły do szczegółowej analizy. Teraz właściciel agencji za nielegalne korzystanie z programów odpowie przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym za uzyskanie cudzego programu do osiągnięcia korzyści majątkowej grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. |


KUP NAJTANIEJ
Może sprzed dwóch lat od razu?
No tak, skoro nie muszą kalkulować tych niemałych pieniędzy to mają miejsce na mniejszą marżę (znam co najmniej 2 takie przypadki).
No ale niby to ja mam "złodziejskie ceny"... ot i cała Polska.
U nas synonimem złodzieja jest spryciarz i niestety tak chyba długo zostanie.
Gdyby nie "pirackie" początki wiele firm by nawet nie powstało (nie mówiąc o doświadczeniu pracowników).
Kolejna sprawa to czy jak przejdę obok witryny i nie kupię rzeczy to producent ponosi stratę...bo przecież mogłem kupić..
...Kolejna sprawa to czy jak przejdę obok witryny i nie kupię rzeczy to producent ponosi stratę...bo przecież mogłem kupić.. "
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że już niedługo takie działanie będzie nielegalne... Nadchodzi czas zasady "Kupuj albo giń"...
Coś w tym jest.
Dla przykładu - jedna z największych tłoczni płyt w Polsce (nazwijmy ją umownie: "T"), ma korzenie czysto "pirackie". Otóż goście z "T" zaczynali swój interes przegrywając płyty CD zagranicznych twórców na taśmy magnetofonowe, sprzedawane potem z łóżek polowych po całym kraju.
A teraz ci sami ludzie z "T" są największymi przeciwnikami piractwa - co za obłuda...
"Firmę całą złapali. A jak napisać na max3d.pl czy mają legalne softy to drą mordy żeby ich nie obrażać bo tam wszyscy na legalach jadą."
KAŻDY student uczelni, na której pracuję może sobie pobrać 3Dmaksa ze strony Autodesku LEGALNIE z licencją na rok i trzaskać na nim ile wlezie, byle nie zarobkowo.