Prawo
Złodzieje złapani, dzięki GPS-owi w iPhone'ie
Mężczyzna, wielokrotnie wcześniej skazywany za kradzieże, ponownie trafił za kratki, a to przez zainstalowaną na iPhone'ie, którego ukradł, aplikację MobileMe.
|
Według San Francisco Chronicle, 41-letni mężczyzna stał sobie spokojnie na ulicy, kiedy podbiegł do niego inny, postawny mężczyzna, wyrwał mu z rąk MacBooka i zaczął uciekać. Ofiara nie stała jednak bezczynnie, tylko rozpoczęła pościg za złodziejem. Kiedy go dogoniła, udało się jej nawet sprowadzić napastnika na ziemię. Niestety, przy tym manewrze, z kieszeni mężczyzny wypadł iPhone. W tym czasie z samochodu wyskoczył wspólnik złodzieja, zgarnął z ziemi iPhone'a i obydwaj przestępcy zbiegli z miejsca zdarzenia z obydwoma urządzeniami Apple'a. Okradziony mężczyzna miał jednak wciąż jednego asa w rękawie. Chodzi o aplikację MobileMe, której roczny abonament kosztuje 99 dolarów. Pozwala ona na ciągłe namierzanie urządzenia z funkcją nawigacji GPS, co skrzętnie wykorzystała policja, aby namierzyć miejsce pobytu złodziei. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zobaczyli jak dwóch mężczyzn wsiada do opisywanego przez mężczyznę Lexusa. Po zatrzymaniu okazało się, że skradzionego iPhone'a mieli przy sobie, ale MacBooka nie. Tego drugiego urządzenia do tej pory nie udało się odnaleźć. |


Kup Najtaniej
MobileMe to nie aplikacja to usluga apple.
Namierzanie iPhona to tylko malenki dodatek do uslugi
Niestety minusem jest ze kazdy moze wylaczyc owe namierzanie w iPhonie bardzo porsto i bez podawania zadnych hasel.
Takiego leksusa w stanach mozesz kupic za $4000.
10 mackow ukradna i jezdza a moze tez byl kradziony
wydaje mi sie ze pl to kraj wiekszych imbecyli - wystarczy spojzec na stan zaawansowania technologicznego