Prawo
Włamywał się na konta e-mailowe kobiet, by rozsyłać ich nagie zdjęcia
23-letni Kalifornijczyk, korzystając z informacji zawartych na Facebook'owych profilach wielu kobiet, włamał się na ich e-maile i rozesłał ich nagie zdjęcia do wszystkich osób z ich książek adresowych.
|
Oto przestroga dla tych, którzy na swoim profilu Facebook'owym zamieszczają dosłownie wszystko, co tylko można. 23-letni George Bronk przyznał się do tego, iż korzystając z informacji zamieszczanych przez użytkowników na ich profilach w serwisie Facebook, włamywał się na ich konta e-mailowe. Kalifornijczyk włamywał się na konta kilkudziesięciu kobiet ze Stanów Zjednoczonych i Anglii, a następnie przeszukiwał "wysłane" wiadomości w poszukiwaniu nagich zdjęć i filmów. Gdy już coś znalazł, od razu przesyłał dalej owe e-maile do wszystkich osób z książek adresowych swoich ofiar. Jedną ze swoich ofiar nawet szantażował - żądał od niej więcej nagich zdjęć, grożąc że roześle te zdjęcia, które już znalazł na jej koncie e-mailowym. Jedna z kobiet powiedziała prokuraturze, że poczuła się, jakby została "wirtualnie zgwałcona". Bronk przyznał się do siedmiu stawianych mu zarzutów, w tym między innymi komputerowego włamania, podszywania się pod inną osobę oraz posiadania pornografii dziecięcej. Prokuratorzy żądają dla niego 6 lat pozbawienia wolności. |


Kup Najtaniej
No dobra, ale czy faktycznie zgadywanie hasła jest nielegalne? Toż to przecież wina właściciela skrzynki, że nie potrafił jej prawidłowo zabezpieczyć, mimo iż w dzisiejszych czasach na dosłownie każdym kroku trąbi się o potrzebie używania bezpiecznych, trudnych haseł,
problem w tym że tu zabezpieczenie nie zostało złamane
Jeśli on "niby" nie złamał żadnych zabezpieczeń, to za to też można go posadzić.
Zdolny? Pójdzie do Pandy? A co on takiego osiągnął? Że odgadł hasła kilku nierozgarniętych panienek które jako hasła miały wprowadzone nazwy ulubionych kolorów którym to z kolei pochwaliły się na facebooku to się do pandy nadaje?
"No dobra, ale czy faktycznie zgadywanie hasła jest nielegalne? Toż to przecież wina właściciela skrzynki, że nie potrafił jej prawidłowo zabezpieczyć, mimo iż w dzisiejszych czasach na dosłownie każdym kroku trąbi się o potrzebie używania bezpiecznych, trudnych haseł"
Wedlug Twojego rozumowania, moglbym bezprawnie podejsc do Twoich drzwi wejsciowych do domu i zaczac sprawdzac czy moje klucze pasuja do zamka. Nawet pokusilbym sie o legalizowanie wytrycha na tej samej podstawie...
Np. Gość o 87.205.206.* obraził mnie w swojej wypowiedzi ("wg takich idiotów jak macentos [...]" i nikomu to nie przeszkadza, ale wiem, że w czasie dyskusji w realu raczej by to nie przeszło . Rzecz w tym, że rzeczywistość wirtualna i niewirtualna nie rządzą się jeszcze tymi samymi prawami. Przykład z samochodem uważam za nietrafiony ponieważ wejście do otwartego samochodu to nie włamanie, a najwyżej wtargnięcie. Dalej, we wpisie jeśli chodzi o bohatera i jego złe uczynki rozpatrujemy fakt wejścia na skrzynkę, a nie rozesłania zdjęć na niej zamieszczonych, więc zarzuty nie pokrywają się z "robieniem co się chce w otwartym samochodzie, odjechanie itp".
Notka dotycząca artykułu 279 Kodeksu karnego - Kradzież z włamaniem:
"Czy np.: wejście w posiadanie klucza do domu wbrew woli właściciela i później otwarcie nim drzwi jest już kradzieżą z włamaniem? Tak, ale np. kradzieży z włamaniem by nie było gdyby ktoś wszedł do mieszkania przekręcając zostawiony w drzwiach przypadkowo przez właściciela. W takim przypadku nie ma włamania jest tylko kradzież. Gdyby natomiast było zagarnięcie klucza, albo gdyby klucz został zabrany tylko na chwilę celem zrobienia odcisku z tego klucza do jego dorobienia to mamy kradzież z włamaniem. Zamknięcie drzwi lub okna jedynie klamką czy za pomocą haczyka, czy też łatwej do usunięcia zasuwki nie zabezpiecza pomieszczenia przed normalnym dostępem, a zatem wtargnięcie do tak zamkniętego pomieszczenia nie jest włamaniem. "
Jeśli chcecie porównywać wejście na skrzynkę do włamania to polecam najpierw zapoznać się z tym jak działa polskie prawo. Ja również jeszcze wielu rzeczy nie wiem...
I niech mi nikt nie mówi, że go bronie. Oczywiście też jestem za karą, też nie chce by ktoś mi grzebał na skrzynce.
napisałeś:
''Nie prezentuje swojej opinii...'
... więc czyją opinię prezentujesz?
Napisałeś tyle rewelacyjnych rzeczy, że umieram z ciekawości.
Facet ! Panda z zasady NIE zatrudnia hakerów, a w szczególności takich, którzy mają "na karku" wyroki sądowe ! Więc "nie chrzań" !!! Po co bredzić !!!