Prawo
Piractwo: 150 oszczerstw na terenie Wielkiej Brytanii
Ponad 150 mieszkańców Wielkiej Brytanii zostało niesłusznie oskarżonych o nielegalne udostępnianie plików. Otrzymywali oni groźby, proponujące proces sądowy albo ugodę za 500 funtów.
|
Magazyn Which?, który specjalizuje się w obronie praw konsumentów, został poproszony o pomoc przez ponad 150 osób, które, jak twierdzą, nawet nie mają pojęcia o współdzieleniu plików, a zostały oskarżone o nielegalne wykorzystanie tej techniki. Oskarżeni zostali przez firmę prawniczą ACS:Law, która ma już na swoim koncie kilka kontrowersyjnych spraw o piractwo. - Mój 78-letni ojciec otrzymał wczoraj list od ACS Law, z żądaniem uiszczenia 500 funtów z związku z rzekomo pobranym przez niego pirackim firmem porno. On nawet nie wie co to jest współdzielenie plików, czy BitTorrent, więc na pewno tego nie zrobił, ani nikomu nie użyczył swojego komputera – komentuje jedna z osób na łamach Which?. ACS:Law przyznaje, że niektóre sprawy zostały umorzone, ale ich metoda wykrywania piractwa „jest bezbłędna”. Jak dotąd żaden pozew nie miał swojego finału w sądzie. |


KUP NAJTANIEJ
"został poproszony o pomoc przez ponad 150 osób, (...) a zostali oskarżeni o nielegalne wykorzystanie tej techniki", a powinno być:
"został poproszony o pomoc przez ponad 150 osób, (...) a zostaŁY oskarżONE o nielegalne wykorzystanie tej techniki".
a co do tych pasozytow - niech ktos wykaze zyski z walki z piractwem za pomoca takich firm - i ile z tego maja autorzy/artysci
dobrze wiem ze to nie daje praktycznie nic
ale to norma ze zle prawo i ekonomia daja pole do popisu dla wszelkiej masci przekretasow a pieniadze ucekaja - co doskonale widac w naszym kraju - ceny taniej europy a zarobki jak w krajach afryki
jak tak to już wiadomo
Gdybym byl szefem platinium - CIESZYLBYM SIE Z TAKIEJ DARMOWEJ REKLAMY!