Prawo
Za ataki na Google odpowiedzialny jest Internet Explorer
W najgorętszej sprawie ostatnich dni - Google kontra Chiny - znamy nowe fakty. Za ataki na GMaila odpowiedzialna była luka w Internet Explorerze, a amerykański rząd nie chce mieszać się w tę sprawę.
|
Firma McAfee odkryła, że za cyberatak, przypuszczony na konta GMail należące do działaczy na rzecz wolności w Internecie, odpowiedzialna jest dotychczas nieznana luka bezpieczeństwa w przeglądarce Internet Explorer. W notatce zamieszczonej przez Mike'a Reaveya na blogu TechNet, Microsoft przyznaje się do przeprowadzenia własnego śledztwa i potwierdza obecność luki w IE, która była wykorzystana w tym "wysoko wyrafinowanym i ukierunkowanym" ataku na kilka firm. Chociaż Steve Ballmer publicznie skrytykował Google za nieprofesjonalne podejście do sytuacji w Chinach, to w poście Reaveya czytamy - Oczywiście, to pech, że nasz produkt został wykorzystany w tej przestępczej działalności. Będziemy współpracować z Google'em, innymi firmami i odpowiednimi władzami, by rozwiązać zaistniały problem. Tymczasem, po pierwszych wyrazach wsparcia ze strony amerykańskiego rządu, teraz ten zmienia nieco swoją politykę. Jon Huntsman, przedstawiciel ambasady Stanów Zjednoczonych w Chinach, poinformował, że amerykański rząd nie będzie mieszał się w żadne negocjacje, które Google może prowadzić z chińskim rządem po cyberatakach z trzynastego stycznia. Chociaż amerykańskie władze popierają firmę z Mountain View w sporze z Chinami, co jest oczywiste z racji różnic w polityce obydwu państw, dotyczącej wolności słowa, to uważają, że jest to sprawa biznesowa, dlatego nie mają zamiaru w nią w żaden sposób ingerować. Zupełnie inną kwestią są jednak cyberataki, które niepokoją Amerykanów do tego stopnia, że władze zapowiadają dogłębne śledztwo i domagają się wyjaśnień od strony chińskiej. |


KUP NAJTANIEJ
"A mój samochód jest za 500 zł i wystarczy mi do końca życia, jak będę nim jeździć odpowiednio szybko"
Gościu rybka nas wszystkich tu obchodzi co masz na biurku, ile za to dałeś i tym bardziej jak dużo Ci brakuje rozumu pisząc takie bzdety nie związane z tamtem!!!
A w sprawie ataków, za to działanie jak najbardziej pochwalam Googla, chociaż ich polityka wieczystego przechowywania wszystkich danych zgromadzonych o użytkownikach mnie trochę denerwuje...
Rząd USA nabrał bezpiecznego dystansu, wystawiając Googla na pierwsza linie frontu walki z cyberwojną z chinami i słusznie bo Google stać na to żeby powprowadzać multum zabezpieczeń w owiele krótszym czasie niż by to mógł zrobić jakikolwiek rząd, głosując, przesuwając fundusze skądś indziej.
Zastanow sie co za bzury wypisujesz...
Jak ktos sie wlamie do mieszkania uzywajac srubokreta, to powinni ukarac wlamywacza, czy producenta srubokretow???
jesteś pewien? ubezpieczałeś kiedyś samochód? to poczytaj czy zawsze kiedy coś ci się stanie z bryczką twój ubezpieczyciel za to zapłaci...
...a tekst o zbanowaniu linuksa - rotfl
Ciekawe dlaczego producent zamków do drzwi odpowiada za wadliwy zamek, który ułatwi włamanie się złodziejowi do domu (przecież producent się nie włamywał tylko złodziej!) a MS nie ponosi żadnej prawnej konsekwencji za swoje produkty?
Kiedyś smiałem się z sytuacji pewnej znanej dobrze rozwijającej się firmy przemysłu komputerowego oskarżonego (co się okazało niesłusznie)przez inna firmę po latach owa firma zbankrutowała i została przejęta przez firme...oskarżyciela ;] o ile wiem nie raz i nie da tak się zdarza cóż może chociaż przepraszam??