ZapytajPremiera
Debata z Donaldem Tuskiem o cenzurze internetu będzie... cenzurowana
Na spotkaniu nie pojawią się krytycy poczynań Premiera. Czat będzie ściśle moderowany. Do takich informacji dotarli dziennikarze „Rzeczpospolitej”.
|
Dziś o 14:00 rozpocznie się finał akcji „ZapytajPremiera”, czyli „wolna i nieskrępowana” debata z premierem „ze wszystkimi wpływowymi bloggerami”. Skąd cudzysłowie? Organizatorzy debaty wprowadzili malutkie restrykcje. Otóż, jak się okazuje, każdy blogger i internauta, to taka osoba, która nie krytykuje poczynań premiera. Tak więc udziału w debacie nie wezmą tacy wpływowi blogerzy, jak Kataryna czy Martin Lechowicz. Pozostaje im zatem udział w zadawaniu pytań na czacie internetowym, ale ten ma być również cenzurowany przed „nieodpowiednimi pytaniami”. Komentarz ciśnie się na usta, ale wolimy dowiedzieć się co wy o tym myślicie. |


KUP NAJTANIEJ
Pomysł jest po prostu wyjechany w kosmos. Nie wiem kto to wymyślił, ale geniusz w całej okazałości, szkoda że gdzieś to już było... Chiny? Rosja? Nie? nie było?!
Co do artykułu to jest mała literówka: Kararyna -> powinno być jak mniemam "Katarzyna".
odpowiedzi nie zobaczyli, nie usłyszeli.
Kanalizacja frustracji zniewolonych internautów. Ale takie pompowanie może tylko podnieść ciśnienie Internautowej braci i zmieść w przyszłych wyborach obecnych dygnitarzy.
Po podpisaniu traktatu lizbońskiego przez Kaczyńskiego, to w sumie lepiej aby naczelnym zarządcą sił tubylczych został jakiś liberalny beton z PO. Wtedy jak ludzie twardo dostaną w d... bez ściemy i fałszywej retoryki, jest jakaś nadzieja, że się ockną.