Oko za oko, 290 milionów za nadużycie patentu
Microsoft przegrywa wojnę patentową, zapłaci 290 mln $
Microsoft przegrał sprawę patentową przed Sądem Najwyższym Stanów Zjednoczonych z firmą i4i, której musi wypłacić 290 milionów dolarów odszkodowania.
|
Niewielka, kanadyjska firma i4i dostanie rekordowe 290 milionów dolarów odszkodowania za naruszenie patentu przez Microsoft. Sędziowie przysięgli Sądu Najwyższego jednogłośnie zgodzili się z wyrokiem sądu apelacyjnego, przyznając firmie z Toronto rekordowe odszkodowanie w sprawie o naruszenie patentu. Microsoft w swoim programie Word (2003 i 2007) naruszył należące do i4i patenty dotyczące języka XML, które notabene kanadyjska firma chciała licencjonować gigantowi z Redmond. Ten jednak wolał ominąć potrzebę wykupywania licencji, a teraz musi zapłacić za to niemal 300 milionów dolarów. Być może wysokość odszkodowania nie jest dla Microsoftu wielkim finansowym ciosem, ale z pewnością to spory prztyczek w nos giganta, który niedawno za cel obrał walkę z patentowymi trollami. |


KUP NAJTANIEJ
"pakowanie plików XML do archiwum ZIP by zmniejszyć ich objętość"
Myślę że I4I może teraz oskarżyć dowolną inną firmę na świecie. Kto w końcu choć raz nie spakował plików na dysku do ZIP'a. Na pewno wśród tych plików znalazł się jakiś plik XML. Ciekawe kto ma patent na pakowanie plików JPG do archiwum ZIP
To było już za czasów visty. Miałem noteboka z Athlonem i 05Gb Ram. I fajnie mi to chodziło. Aż tu po zainstalowaniu SP3 przestało chodzić. Brakowało tylko bannera "Kup Vistę".
Przeinstalowałem mój system i instalowałem sukcesywnie wszystkie aktualizacje od początku na gołym systemie. Komp chodził szybko do chwili zainstalowania SP3.
Patent czy tylko zastrzeganie kodu generuje niestety dodatkowe koszty (które oczywiście zapłaci klient) i tworzy nienormalne sytuacje, jak ta.
Jednak taka sytuacja prawna jest na rękę wszystkim. Zamknięty kod i patenty tworzą w naturalny sposób monopolistyczną pozycję na rynku (nikt nie może stworzyć kompatybilnego produktu bez naruszenia patentów czy/i powielania zastrzeżonego kodu), a koszty jak w "załączonym obrazku" i tak pokryją klienci, proste i niezawodne.
Ruth, zastanów się czy by powstał taki zapach jak Chanel Coco Mademoiselle gdyby firma Chanel miała opublikować jego recepturę i nie zastrzegać sobie prawa wyłączności do niej.
A teraz może odstaw stallmanowski bełkot o wolności i otwartości oraz zamykaniu kodu w kontekście zbrodni przeciwko ludzkości i pomyśl kto i po jaką cholerę by miał coś opracowywać jeżeli potem efekty swojej pracy by miał udostępnić za darmo? Po jaką cholerę jakaś firma by miala inwestować 50mln w rozwinięcie programu jeżeli potem inna firma by go przejęła na wolnej licencji i przy inwestycji rzędu 2-3 milionów zoptymalizowała go oraz wyprzedziła pierwotnego twórcę?
Wam się wydaje że zamykanie kodu i patenty w jakiejkolwiek formie chamują rozwój a nie zdajecie sobie sprawy że szczytna komunistyczna idea dzielenia się swoimi osiągnięciami z innymi po prostu nie działa i by doprowadziła praktycznie do całkowitego wyhamowania rozwoju.
Zwracasz się do mnie jak do osoby będącej częścią jakiejś społeczności - kula w płot. W moim wieku należałoby mieć swoje wyrobione poglądy na różne sprawy. Nigdy nie działałam i nie identyfikowałam się z jakimiś ruchami o udział w których mnie nieustannie posądzasz. Jedynie obserwuję świat i uczę się z historii. Gdybyś kiedyś zechciał poczytać o rozwoju pewnych dyscyplin to zapewne byś zaczął wyciągać samodzielne wnioski.