GeoHot złożył fałszywe zeznania, uciekł do Ameryki Południowej
Awantura o PS3: czy chodziło tylko o sławę i pieniądze?
Internet mitologizuje „szlachetnego” hakera GeoHot, demonizuje „wredną korporację” Sony. Hotz jest wręcz dotowany przez zwolenników. Tymczasem, jak się okazuje, sytuacja nie jest tak czarnobiała…
|
Jak się okazuje, George Hotz nie był do końca prawdomówny. Haker, który złamał zabezpieczenia PlayStation 3, zeznał przed sądem, że nigdy nie miał konta na PlayStation Network, przez co w żaden sposób nie złamał umowy licencyjnej ani nie naruszył praw autorskich Sony. Jednak, jak wykazało śledztwo, jedna z konsol, która była w jego posiadaniu, została wykorzystana do utworzenia konta na PSN o nazwie „blickmanic”, w okresie, w którym była już w posiadaniu Hotza. Haker oszukał zarówno sąd, jak i swoich darczyńców. Co więcej, GeoHot nie zamierza „walczyć o honor i wolność wszystkich posiadaczy sprzętu marki Sony”, tak jak obiecał swoim darczyńcom. Hotz pozbył się wszystkich nośników danych, jakie miały zostać zbadane przez sąd i udał się do Ameryki Południowej, poza jurysdykcją sądu. Bohater okazał się… no właśnie, kim? Bo tak jak reakcja Sony na złamanie PS3 była co najmniej ostra, tak GeoHot zgarnął kasę od swoich fanów i zwyczajnie zwiał. Chyba że nagle powróci, cały na biało… |


KUP NAJTANIEJ
przeciez to golym okiem widac ze naciagane przez giganta $ony
a gdyby geohot chcial wszystkich wykiwac na kase to by nie otwarl konta na GLUPIE PARE DNI tylko
wystarczy tylko znac FAKTY (panie Macieju, tak tak) logicznie myslec i postawic sie na jego miejscu
zaprawde wam powiadam ze geohot powroci z nowym jailbreak
Dla mnie z tego nie wynika, że oszukał... A może kupił używaną?
Ściemniasz. Ten hacker uciekł przed sądem, a nie przed Sony. Samo Sony to może mu nagwizdać.
Natomiast widać, że Sony trafnie oceniło gościa jako oszusta i mitomana.
Argumenty, które przytaczacie są śmieszne.
Ps.: a może to tylko wscieklosć xbox-owego manidka. Pozatym jestem ciekaw czy Sz.P. Redaktor nigdy niczego nie ukradl, oszukal (czyt. zpiracil)
pomijam juz wyłudzenie pieniędzy ale frajerzy zawsze sie znajdą....
cokolwiek by Pan napisał, to zawsze znajdą się "życzliwi" czytelnicy gotowi całkiem bezinteresownie Panu dołożyć. Proszę zwyczajnie robić swoje najlepiej, jak Pan potrafi.
Tak od kilku dni czytam sobie komentarze pod artykułami i zastanawiam się, skąd tyle zajadłości a nawet chamstwa w postawie komentujących.
Owszem, sam miałbym parę uwag co do polszczyzny tego, czy innego posta, ale przecież to nie powód, żeby człowiekowi ubliżać.
Ciekawe, czy w bezpośredniej rozmowie też ktokolwiek zarzucałby Panu brak wiedzy, brak solidności, czy kazał się douczyć.
Ludzie, trochę tolerancji, zrozumienia (macie je wszak dla hakera-bohatera) i zwykłej życzliwości.
Zastanów się Kolego (bez urazy dla konkretnej płci), czy sam chciałbyś mieć rozmówcę, który nie szanuje twojej godności...
Jakiego małego popiracenia? Małe to by było gdyby sobie siedząc w domu złamał zabezpieczenia i zmodyfikował tylko swoją konsolę. A wiedzą na temat tego jak to zrobił z nikim się nie podzielił. Podejrzewam, że w takim przypadku GeoHot byłby w 100% bezpieczny i Sony by mu z policją do drzwi nie zapukało. Ale on tak nie zrobił. Zaczął się tą wiedzą dzielić na szkodę Sony.
Jestem ciekaw ilu ze zwolenników GeoHot uważa, że szabrownicy okradający sklepy w czasie np powodzi też są dobrymi ludźmi? Jeden wybije szybę (łamiąc zabezpieczenia) ale znajdzie się jeszcze paru którzy z tej dziury skorzystają i pokradną inne rzeczy
znając sądy w usa, to korporacja by go udupiła za byle co, te "rewelacje" o rejestracji ujawnione przez chipa nie wnoszą nic do tematu
HeoHot Rules
sprawa jest kuriozalna, ale nie z powodu co robi ten koleś, ale z tego powodu co robi sąd (ujawnienie kto wpłacał na jego konto pieniądze)
koleś nie brał kasy za złamanie konsoli i udostępnianie klucza, tylko na obronę przed sępami z sony
a że doszedł do wniosku, ze trzeba się zwijać?
ja na jego miejscu widząc, że próbują z niego zrobić okaz pokazowy jak się gnoi piratów też bym się zwijał