Polityka
USA: Rząd bez nakazu może śledzić cię poprzez GPS
Służby rządowe mogą wtargnąć na twoją posesję niepostrzeżenie, zamontować urządzenie GPS w twoim samochodzie i śledzić twoje poczynania. Przynajmniej jeśli mieszkasz w USA. Co ciekawe, nie narusza to praw konstytucyjnych.
|
Rząd amerykański może instalować urządzenia GPS w samochodach bez zgody i wiedzy ich właścicieli i bez nakazu, bowiem, jak wytłumaczył w dość pokrętny sposób Sąd Apelacyjny dla Dziewiątego Okręgu, parking i podwórko są miejscami wystawionymi na widok publiczny a zatem nieobjętymi prawem do prywatności określonym w Czwartej Poprawce Konstytucyjnej. To bardzo ważny precedens prawny, którego historia sięga 2007 roku. Wtedy to DEA (służby antynarkotykowe) zdecydowały się śledzić Jiana Pineda-Morenę, mieszkańca Oregonu, który był podejrzany o hodowlę marihuany. Agenci zakradli się do jego domu w środku nocy i przyczepili do jego Jeepa urządzenie GPS. Podejrzany chce uniknąć kary kwestionując metody zbierania dowodów. Dziś dowiedzieliśmy się, że nie tylko nie ma co liczyć na łaskę, ale również, że tego typu praktyki, jakie zastosowało DEA, są w stu procentach legalne. Kto więc ma prawo do prywatności? Zdaniem sędziego Aleksa Kozinskiego, osoby bogate. Interpretacja stanowiska władz jest jasna: jeżeli twój ogródek lub parking są dostępne dla obcych, to nie są objęte ochroną prywatności. Logicznie więc odwracając sytuację: jeżeli twój ogródek jest niedostępny dla obcych, to wtedy jest to już twoje prywatne miejsce i służby muszą mieć odpowiedni nakaz. Kto by pomyślał, że w Stanach Zjednoczonych, kraju, który stał się symbolem wolności, trzeba będzie budować bramy, płoty i ochronę, by bronić się przed służbami rządowymi… Sprawa ma trafić do Sądu Najwyższego. Trzymajmy więc kciuki. |


KUP NAJTANIEJ
ps. USA Było krajem wolności, do pamiętnego 11 września. Teraz Amerykanie z niej zrezygnowali na rzecz złudnego bezpieczeństwa
Zero demokracji.
A ich przywódcy wciąż lubią pouczać inne kraje,
bo przecież się uważają za kraj wybitnie demokratyczny.
Równie dobrze możnaby powiedzieć: USA planują zrzucać bomby jądrowe na wioski, w których moga ukrywać się terroryści. Czy dla złudnego poczucia bezpieczeństwa kilku osób mieliby odstąpić od swego planu?
Nie wiem czy przeczytałeś newsa ale własnie o to chodzi w całej sprawie, fakt nielegalnego zbierania dowodów jest linią obrony oskarżonego. Czyli jeżeli sąd stwierdzi że nie można śledzić tak ludzi to handlarza trzeba wypuścić bo zebrane dowody nie mogą być użyte w sprawie. A jakiś dziwny strach przed kontrolą przez państwo jest dla mnie śmieszny. Przecież równie dobrze te metody mogą być wykorzystane do udowodnienia niewinności ;>
A po wprowadzeniu satelitarnego nadzoru samochodów za każde przekroczenie prędkości o 2 kmh będzie automatyczny mandat. Nareszcie będziecie radośnie wsadzać przestępców.. poczynając od siebie. P.S. Nagroda dla tego, który niema nic do ukrycia. Sprawdzimy go.
Takiej naiwności dawno już tu nie było.
Wszystkie statystyki mówią, że 10% ze 150 skazywanych rocznie w UssA na karę śmierci jest niewinnych. Wyroki są wykonywane. Istniały wobec nich podejrzenia i policji nie chciało się szukać dalej i dokładniej. Wolała zbierać na nich haki i dowody. Ciesz się, że ciebie to nie spotkało.
a jak się zobaczy takiego gościa to można jego zastrzelić bez konsekwencji takie mają w końcu prawo, samoobrona była
Jeśli uważa Pan, że mój tekst to zarzut wobec Pana to przepraszam za błąd i nieporozumienie. Chodziło o komentarze a nie Pana informację, która jest tutaj prawidłowa i potrzebna. Należy pisać i o jednym i o drugim. Denerwujący są ci, którzy "nie mają nic do ukrycia". A o aferach z nielegalnym podglądaniem w PL szkoda słów.
Pozdrawiam.
Tłumaczenia w stylu "bo coś jest widoczne, to jest publiczne a nie prywatne" jest politowania godne i żałosne. Równie dobrze można by powiedzieć, że zaglądając sąsiadowi przez okno, które nie jest zasłonięte mamy do tego pełne prawo bo jest to widok publiczny.
Skoro teraz nie można swobodnie zaparkować własnego samochodu na podwórku własnego (czy nie, bo już się pogubiłem) domu, to co jeszcze wymyślą, gdy wszyscy zaczną jednak od razu chować swoje auto do garażu?
Trzeba przyznać, że kraj ten wyewoluował w bardzo pokrętnym i niebezpiecznym kierunku, niebezpiecznym dla innych, ale jak się okazuje niebezpiecznym także dla siebie.
Z kraju wielkich możliwości i sloganu "od pucybuta do milionera" wyrasta raczej wyspa wszelkich nieszczęśliwości, od której co mądrzejsi i rozumni powinni trzymać się jak najdalej.
Mnie to już nic nie zdziwi.
Po prostu trzeba strzelać do wszystkich, którzy wtargną na podwórko bez pozwolenia i już
Czyli uważacie że w imię prywatności lepiej jest wypuścić handlarza narkotyków?;>
jesli skonczyly ci sie zapasy, to chyba jest to oczywiste, nie?
Tak czy siak USA używa metod państw totalitarnych.
Zero demokracji.
A ich przywódcy wciąż lubią pouczać inne kraje,
bo przecież się uważają za kraj wybitnie demokratyczny.
ta, bo w pierwszej kolejnosci AUTORYTARNIE twierdza, ze dysponuja jedyna sluszna opcja, sa panami prawdy i sprawiedliwosci I... co tu sie dlugo rozpisywac... no.. sa doskonali przeciez!