Microsoft Windows 7
Windows 7 na ćwierci komputerów świata, XP dominuje, ale słabnie
Windows 7 to pasmo nieprzerwanych sukcesów dla Microsoftu. Po trzech miesiącach od sprzedaży miał już 10% rynku, a w sierpniu wyprzedził popularnośicą Vistę. A jego udział nieubłaganie rośnie.
|
Windows 7, według badań statscounter.com, to już dokładnie 25% całego rynku systemów operacyjnych. Liderem pozostaje jego poprzednik, XP, ale jego udział wciąż spada: w tym momencie do starszej wersji Windows należy już „tylko” 50% rynku. W październiku Windows 7 obchodził swoje pierwsze urodziny. Na ten dzień odnotowano 240 milionów sprzedanych licencji. Microsoft spodziewa się „dobić” do trzystu milionów do końca roku. Warto też dodać, że najnowszej wersji Windows pokonanie Mac OS-a zajęło raptem… dwa tygodnie. Należy pamiętać jednak o tym, że Windows 7 ma specyficzny model sprzedaży. Oprócz tego, że system można kupić osobno, w pudełku, jest on też sprzedawany wraz z 93 procentami nowych notebooków. Na których potem nieraz jest usuwany na rzecz konkurencyjnych systemów, takich jak Ubuntu. Dodajmy jednak na obronę Microsoftu i jego statystyk, że 94% badanych użytkowników wyraziło swoje wysokie zadowolenie z Windows 7 a 88% badanych firm planuje przesiadkę na ten system w przyszłym roku. |


Kup Najtaniej
No chyba żartujesz. Ile osób kupi lapka z W7 po to aby go wywalić i zainstalować darmowe ubuntu? To już prędzej ludzie kupują lapki z linuxem którego wywalają i instalują piracką windę.
XP jest tak samo bezpieczny jak win7 - nie dajcie zobie wmowic ze to system was broni - odpowiednie oprogamowanie i to zaktualizowane, I CO NAJWAZNIEJSZE - INTELIGENTNY USER nie klikajacy jak kretyn w np.. dla przykladu w opcje zainstalowania niby-to-super-darmowego-antivirus -
a winXP okaze sie twierdza nie do zdobycia
win7 to nic wiecej niz swiecaca i mulaca choinka z DX10 i DX11 do gier
Krótko mówiąc, nie masz pojęcia na temat, który komentujesz. Chyba, że celowo trolujesz i palisz głupa.
Przecież nikt rozsądny nie będzie kasować systemu za który zapłacił.
Pomimo tego, że większość czasu siedzę na Ubuntu, wcale mi nie przeszkadza "Windows 7" na moim laptopie. Czasem lubię sobie czasem pograć w jakieś fajne gierki, albo istnieje potrzeba uruchomienia typowo Windowsowego programu.
BO gadanie że system sprzed 10 lat jest tak samo bezpieczny jak sprzed roku jest po prostu śmiesznie. W7 to całkowicie inny system, znacznie bardziej stabilny wydajny, a nawet po prostu nowszy - rozpracowany przez hakerów o wiele mniej niż system 10 letni
wiele jeszcze musicie sie nauczyc.
nie wiem czy wiesz ale nie tak latwo rozpitolic jakis Internet Security na koncie User zdecydowanie sie to tyczy winXP
widac niezle wam propaganda M$ w lebkach namieszala - ale coz - to nie moj problem
nietwierdze ze win7 to gniot - twierdze ze win7 to niepotrzebny upgrade (dla tych co gruba kase wydaje na niego - a nie jada na lewiznie)
gdyby M$ na sile nie wprowadzil DX10 i 11 do Vista i 7 to ten system pozostalby niszowy
Nie zdziwiłbym się gdyby w Polsce tak robili. Tam nic na komputerach się nie tworzy, na nich nie pracuje, nie zarobkuje. Czas marnuje się właśnie na pierdółki i zakładanie Ubuntu, Minta etc.
Radek USA.
Niepotrzebny upgrade? A co powiedz o nowej generacji wielordzeniowych procesorów które weszły po XP? Windows 7 pozwala w większym stopniu wykorzystać moc maszyny.
Powiem krótko, jeszcze w roku 2002 przy pracy z filmami na Windows XP w Premier Pro czy Vegas Pro, 2 godzinnego filmu AVI eksport do pliku mpeg2 trwał około 8-10 godzin. Później tapeta, muzyczka, przyciski do startu DVD i eksport w Encore DVD trwał około 3 godziny, by w końcu po około 13 godzinach był gotowy film z plikami VOB do wypalenia DVD. A pod czas podłączenia różnych kamerek do komputera i zrzucanie materiału na link do Premiere, czy innych programów, nie wolno było tknąć komputera, bo program się powiesił i wyłączył kamerę. Zarobek mój był marny, praca na kilku komputerach, by na chleb zarobić. O koloryzacji starych filmów dla klientów nawet nie było mowy, bo to by trwało latami kilkaset tysięcy klatek. Dziś 2 godzinny materiał na Windows 7 z możliwie napchanymi pamięciami RAM 16/24 GB full i na 6 rdzeniowcu taki film robię eksport do 20 minut. A blu-ray 2-3 godzinny film trwa nie więcej jak 30-40 minut. W dodatku pod czas eksportu filmu w programach, mogę każdy program używać, siedzieć na Internecie, czy tworzyć grafikę w Photoshop łącznie z wydrukiem okładki i nic się nie wyłącza i nic się nie wiesza. Dziś dzięki Windows Vista i Windows 7 w 64 bit, można trzepać kasę na filmach i grafice. I nie potrzeba już kilku kilkunastu komputerów, bo można na dwóch-trzech zrobić prace dla kilkunastu klientów w jeden dzień. A koloryzacja filmu trwa nie dłużej jak jeden dzień. Tylko pozostają umiejętności w obsłudze programów.
Radek USA.
Radek USA.
Właśnie skończyłem składać jeden z kolejnych komputerów do pracy z filmami i grafika. I co się okazało?, najnowsza płyta Gigabyte nie ma w Bios ustawienia na 32-bit. Tylko jedna opcja 64-bit. Tak wiec zmierzch systemów 32-bit przychodzi szybko i to przez producentów.
http://img689.imageshack.us/f/clip1b.jpg/
http://img101.imageshack.us/f/clip2y.jpg/
Radek USA.
wedlug twojej teorii lepiej do netbook z 1GB RAM z prockeim atom wpakowac win7 - serio tak myslisz?
Przeszedlem na Gigabyte, ASUS uzywalem lata, ale w Asus zaczelo mnie denerwowac w Bios i butowanie najnowszysch dyskow SSD SATA 6GB/s. W ASUS i innych nowszych plytach kontroler Marvell 9128 jest osobny do dyskow 6GB/s i tydzien trzeba czekac az zacznie sie butowanie, bo skontroler Marvell 9128 do SATA 6GB/s jest strasznie powolny. Wiec oddalem do Neweeg dwa Asusy, a zamowilem Gigabyte. I jeszcze dali mi znizke na obudowe $50 dolarow.
http://www.newegg.com/Product/Product.aspx?Item=N82E16811163121&cm_re=silverstone_case-_-11-163-121-_-Product
I chodzi miodzik. Patrz na foto moje dwa dyski SSD SATA 6GB/s sa wpiete osobno do bialego zlacza widoczne troche wyzej. I SSD III 256GB 6GB/s dwa dyski biega szybciej jak w ASUS. I tak uzywam tylko system 64-bit wiec to ze nie ma 32-bit to mo zwisa.
Ten co testuje osobiscie wie lepiej jak z byle stronek glupoty piszacych.
Radek USA.
co do netbookow z atomem i 1GB ramu to zapewniam Cie lamerze ze duzo szybszy jest W7. Wystarczy wylaczyc pare opcji nadmiernego oszczedzania energii kosztem utraty 10% czasu na baterii, do tego karta dedykowana do ReadyBoost i zaden zmulony XP nie podskoczy. Szkoda dyskusji, bo zawsze znajdzie sie pseudo-expert ktory woli DOSa na FAT16 niz zaawansowany system. Nadmiar mozliwosci nie boli i nie zamula, trzeba je umiec wykorzystac...
Radek USA.