Systemy operacyjne
Microsoft sprzedał 150 milionów licencji na Windows 7
Już w kwietniu 2010 roku, Windows 7 stał się najszybciej sprzedającym systemem operacyjnym, kiedy to sprzedano 100 milionów licencji. Teraz Microsoft dokłada kolejne 50 milionów.
|
Microsoft może pochwalić się całkiem niezłymi wynikami sprzedaży swojego systemu operacyjnego Windows 7. Do tej pory już 150 licencji na najnowszy system giganta z Redmond trafiło już w ręce użytkowników, co oznacza, że w każdej sekundzie sprzedaje się 7 kopii OS-u. Ten trend może się utrzymać, jako że wciąż wielu użytkowników, jak również firm, czeka na udostępnienie pierwszego zestawu łat dla Windows 7, którego wersja beta trafi na rynek już w lipcu 2010 roku. Microsoft oczekuje, że przed końcem 2010 roku będzie mógł dumnie poinformować, że sprzedał już przeszło 200 milionów licencji systemu Windows 7. |


Kup Najtaniej
Gdyby porozmawiać z np. z ekonomistą i spytać go, czy ludzie będą preferować produkt płatny, ale gorszy, czy darmowy i do tego lepszy, bez zastanowienia powiedziałby, że będą preferować darmowy i lepszy... To logiczne. Chyba, że ten lepszy nie jest wcale taki lepszy (a przynajmniej nie pod każdym względem - przynajmniej nie dla, bagatela 150 mln użytkowników = liczba sprzedanych kopii Windowsa)
Ludzie nie wybierają Windowsa. Po prostu kupują komputer. Nie znają się na komputerach więc zostawiają w nim Windowsa. Nie przejmują się wirusami, jak zacznie się walić to instalują od nowa. Dla większości konfiguracja to wybór rozdzielczości ekranu i tapety. Pulpit mają zawalony setką ikon. Większość ma ustawioną rozdzielczość 1024x768 na 1280x1024 monitorze żeby mieć większe czcionki i ikonki. W przglądarce mają pootwierane różne paski przez co tracą połowę powierzchni.
Kogo to obchodzi?. Jak ktoś potrzebuje dobrego systemu to wybiera Unixa. A że Linux jest raczej słabym Unixem ale za to ma dużo sterowników i programów gotowych więc wybór jest prosty.
Windows kupa.
znacznei tańsze wdrożenia większa pewność działania i oprogramowanie które w większości na linuksa kuleje i to bardzo....
hobbystycznie współpracuję tez z kilkoma wydawnictwami - soft graficzny muzyczny i video to tez kibel - taniej i prościej zakupic windowsa zainstalowac soft z jajami i pracować juz tego samego dnia
we wszystkich tych firmach inwestycja w windowsa i sioft zwraca sie w ciągu miesiąca góra dwóch
próbowaliśmy biurowo przejśc na linuksa ale nasze zaawansowane tabele w excelu byly nie do ogarniecia w OO - nie ten komfort pracy - po próbie na 3 komputerach przez dwa miesiące zrezygnowaliśmy na rzecz windowsa i ms office - nie ma co tracić czasu na bzdury - lepiej zarabiać kasę...więc darmowość linuksa to tylko pozory...nadaje sie tak jak wspomniałem - do obsługi prostych usług i w domu do grzebania w necie i oglądania filmów
cokolwiek poważniejszego to windows i osx
Mieszacie jakość systemu z popularnością platformy. Mieszacie wymagania stawiane systemom serwerowym z błyskotkami oferowanymi przez desktop. Ogólnie lepiej byście zamilkli, bo szkoda miejsca na serwerze.
Nikt nigdy nie twierdził że lepsze produkty sprzedają się lepiej. W XIX wieku królowała teoria użyteczności, dziś już wiemy że decyzje klientów są irracjonalne. O zakupie często decyduje brzmienie nazwy lub odcień czerwieni na etykiecie.
Na każdej uczelni ekonomicznej są zajęcia Case Studies, gdzie "przyszli" menadżerowie podejmują decyzje marketingowe , program przelicza grę i oceny zależą od wyników. Grałem w tą grę dziesiątki razy i nie da się wygrać inaczej niż inwestowanie prawie wszystkich pieniędzy w reklamę i oszczędzanie na R&D i produkcji.
To dlatego Apple wydaje więcej pieniędzy na to żeby w House M.D. wszystkie komputery miały jabłko na obudowie niż na rozwój produktów.
Z Windows i Linuxem jest jak z chlebem przennym i żytnim. Prawie wszyscy jedzą przenny gdyż w przeszłości był droższy i dlatego jest uważany za smaczniejszy. Prawda jest taka że żytni jest zdrowszy i według mnie smaczniejszy.
Giełda nie zainwestuje w Linuxa bo jest darmowy. Jak można tego nie rozumieć? To jak inwestowanie w produkcję powietrza lub piasku.
Wciągu najbliższych lat należy spodziewać się prób zawłaszczenia marki Linuxa dla celów komercyjnych. Już obecnie Canonical coraz bardziej miesza w bebechach Ubuntu aby nie dało się go normalnie konfigurować jak Linuxa. Najnowsza wersja nie ma możliwości zmiany tapety gdm przez nieobeznanego użytkownika. Aby Linux się rowijał musi mieć poparcie nie więcej jak 1% użytkowników. Obecnie ten odsetek został przekroczony. Konieczne jest odzielenie prawdziwych konfigurowalnych dystrybucji Linuxa od tych populistycznych "Plug&Play" dla windziarskiej ciemnoty.
Nie chodzi o to aby giełda inwestowała. Kolega pisał o tym aby giełdy porzuciły Linuxa na rzecz Windowsa, chodziło o system obsługujący notowania. Średnio rozumiesz co się do ciebie pisze.
"Konieczne jest odzielenie prawdziwych konfigurowalnych dystrybucji Linuxa od tych populistycznych "Plug&Play" dla windziarskiej ciemnoty."
Nie kazdy jest geekiem od babrania się w konfigurowanie systemu, nie każdy czuje taką potrzebę, nie każdego to interesuje i nie kazdy musi się na tym znać. Ta twoja windziarska ciemnota to jest zwykły użytkownik który po prostu korzysta z komputera tak jak z pralki czy z kina domowego. Nie interesuje go jak to działa, ma działać i to jak najprościej. I to jest chyba oczywiste że tak powinno być. Sprzęt jest po to aby ułatwiał życie a nie dostarczał dodatkowych trudności. Nie obrażaj zwykłych ludzi których działanie komputera nie interesuje bo właśnie przez takich oszołomów Linux ma złą sławę.
@Gość IP:89.72.211.* 2010.06.24 12:08
A zechcesz mi może napisać jakie to macierze stawiecie na sofcie od MS??
Oczywiście można, tylko drogo, stabilność marnowata , a w wypadku problemów -same problemy.
A tak na marginesie , czy MS w dalszym ciągu większość swoich aplikacji netowych hostuje na kompach 'nixowych firm trzecich?? Oj chyba tak!
Aaa, i czy to prawda ,że po "padzie" systemu transakcyjnego opartego o produkty MS "popędzono" go "na drzewo" z Giełdy Londyńskiej"?? Oj chyba tak!
Acha , i czy to prawda że NYST ( Giełda Nowojorska ) pracuje prawie w całości na Linuksie/Uniksie?? Oj chyba tak!
Zatem finałem , protagonistom od MS siejącym FUD mówimy "ni" - znaczy - nie!
Kłoni się
T.
Co za zbdury piszesz człowieku... Napisałeś w życiu choć jeden program? Widać, że nie... Żaden soft nie będzie miał problemów z uruchomieniem na Windows XP jeśli działa na W7 - oba korzystają z tych samych bibliotek. W drugą stronę za to ta zasada już nie działa... Nie jeden program napisany pod XP nie działa na Windows 7 - powodem jest niekompatybilność zabezpieczeń systemu z poprzednią wersją... Prawda jest taka, że dla przeciętnego użytkownika, który używa komputera do pracy, Windows 7 nie wnosi nic nowego czego użytkownik nie miał już w Windows XP. Bezpieczeństwo komputera natomiast zależy wyłącznie od jego użytkownika... XP jest na bieżąco łatany i można go używać równie bezpiecznie co Windows 7. Ps. Spróbuj używać Windows 7 na netbooku, a zobaczysz jak niska ma wydajność w porównaniu do Windowsa XP.