Apple iPhone
Użytkownicy iPhone'ów są paranoikami!
Pomimo powszechnie znanych wad iPhone'a, jego przeciętny użytkownik będzie go bronił za wszelką cenę. Dlaczego? Bo cierpi na paranoję. Oto wyniki badań firmy Strand Consult.
|
Firma Strand Consult przeprowadziła badania wśród przeciętnych użytkowników telefonów Apple'a, z których wynika, iż będą oni bronić swojego urządzenia, ponieważ są paranoikami. Dość odważna teza, prawda? Jeszcze odważniejsze jest porównanie tych użytkowników do ofiar cierpiących na syndrom sztokholmski - stan psychiczny, w którym ofiara porwania lub zakładnik odczuwa sympatię i poczucie solidarności ze swoimi porywaczami. Według Strand Consult, posiadacze iPhone'ów przyjęli do wiadomości wszystkie niedociągnięcia technologiczne swojego telefonu, ale mimo to będą go bronić, nawet jeśli te wady mogą w rezultacie okazać się ograniczeniami w codziennym użytkowaniu telefonu. Użytkownicy wymieniają całą masę wymówek dla wszystkich niedociągnięć iPhone'a, wliczając w to fakt, że nie można wymienić baterii, nie można uruchomić kilku aplikacji na raz, telefon nie wspiera javy, jakość aparatu fotograficznego jest marna, a Apple zmusza ich do korzystania z oferty tego operatora, którego firma z Cupertino uważa za odpowiedniego. Teraz pora na konkrety. Oto sześć stwierdzeń na temat iPhone'a, które posiadacze telefonu Apple'a musieli usprawiedliwić: Pierwszy iPhone nie był telefonem 3G... A po co komu 3G? Można swobodnie korzystać z iPhone'a bez sieci 3G, a poza tym, 3G nie jest powszechnie dostępna, więc nie jest to problem. iPhone nie potrafi wysyłać MMS-ów... Nie ma potrzeby wysyłać MMS-ów, niemal nikt tego nie robi. Nie możesz dalej przesłać SMS-a... To jest funkcja, której i tak niemal nikt nie używa i dlatego nie została zaimplementowana w pierwszych iPhone'ach Telefon ma kiepski aparat cyfrowy... Wbudowana kamera jest absolutnie wystarczająca, a iPhone robi wyśmienite zdjęcia. To nie jest prawdziwy smartfon, nie można uruchomić kilku aplikacji na raz... Telefon posiada wszystkie niezbędne funkcje, a system jest technicznie lepszy w porównaniu z pozostałymi OS-ami w innych smartfonach obecnych na rynku. Nie można uruchomić kilku aplikacji na raz, co czyni wiele aplikacji bezużytecznych... Absencja funkcji wielozadaniowości jest przemyślaną decyzją, która miała na celu przyspieszenie interfejsu użytkownika. Na koniec dodam, że w żaden sposób nie chciałem obrazić użytkowników iPhone'a. Ciężki jest jednak ich los, nawet przy komentowaniu tego typu badań. Jak będą polemizować, to znów zostaną posądzeni o fanatyzm i paranoje, a przecież zgodzić się z takimi wynikami nie mogą. |


Kup Najtaniej
Trochę te dane nie są aktualne z iPhona MOŻNA WYSYŁAĆ MMS!
Jako telefon - na pewno znajda sie lepsze rozwiazania, jako mobilny sprzet do internetu - nie ma sobie rownych na chwile obecna. Android za kilka wersji moze nawiaze jakas walke...
W iPhone podoba mi się tylko interfejs za pomocą którego na prawdę da się wszystko zrobić paluchami. Windzie mobilnej daleko do tego. Ale same telefony to jak dla mnie bardziej zabawki. Nawet baterii nie może dziecko wyjąć. Bo i po co. Niech przyniesie telefonik do tatusia Apple, a on go naprawi.
Ja mam Ipod Touch. Mialem PDA z Palm OS, Windows Mobile. Nie mialem tylko Androida.
Niech nie pieprza bzdur.
"iPhone nie potrafi wysyłać MMS-ów... " potrafi już 3g, a i w pierwszym iphonie po jailbreaku można było zainstalować aplikację do MMSów, która działała tak jak powinna.
Brakuje mi tu jeszcze wpisu o braku funkcjonalnego bluetootha.
Ale tak w ogóle to iphone jest fajnym ciekawym telefonem, moim zdaniem wartym swojej ceny. Mi żaden z punktów tu zawartych zwyczajnie nie przeszkadza, bo nie mam potrzeby korzystania z tych funkcji (jedynie MMS, ale pierwszy iphone nie był w Polsce dostępny, więc...).
Te badania są sponsorowane jak nic. W nokii n70 celowo wyłączałem 3G bo wskaźnik baterii opadał jak kamień. Aby używać MMS wpierw druga osoba z wypaśną Nokią musi UMIEĆ ODEBRAĆ MMS'a (np. odblokować usługę u operatora). Jedyny sensowny argument to aparat, bo jest beznadziejny. Jakbym miał bronić iPhone'a na siłę, powiedziałbym że trudno go palcem zasłonić :-) .
W artykule nie uwzględnili największych bolączek telefonu, jak np. brak możliwości zmiany dzwonka SMS bez jailbreak'a, tylko argument z aparatem jest trafny.
Problem jest inny. Jak człowiek słyszy bzdury - początkowo są to dla niego bzdury. Jak słyszy bzdury od ponad roku, to już nie umie odróżnić ich od rzeczywistości. Tyle było na rynku "iPhone killerów" , tylko czemu wszyscy dalej najnowsze modele porównują do iPhone'a a nie do jednego z tych produktów który miał go już dawno zabić? Ludzie, myślcie samodzielnie!
A tak poza tym to kij w oko Applowi pomimo iż zrobił do tej pory najlepszego fona. AVE LINUX I OPEN SOURCE !
~Phantom