Microsoft zarabia coraz więcej
Microsoft podał swoje wyniki finansowe za drugi kwartał swojego roku fiskalnego, który zakończył się 31 grudnia 2010 roku. Rekordowy dochód w tym kwartale wyniósł 19,95 miliarda dolarów, zysk po rozwodnieniu na akcję - 0,77 dolara, przychód operacyjny - 8,17 miliarda dolarów, a dochód netto - 6,63 miliarda dolarów. W porównaniu z drugim kwartałem roku ubiegłego, dochód wzrósł o 5 procent, a przychód operacyjny o 4 procent.
Najważniejsze fakty, podane przez Microsoft:
-
Ponad 300 milionów sprzedanych licencji na system Windows 7, którego udział we wszystkich podłączonych do sieci komputerach wynosi już przeszło 20 procent.
-
System Windows Phone 7 zadebiutował w 30 krajach, u 60 różnych operatorów, na dziewięciu różnych urządzeniach. Programiści umieszczają dziennie w Windows Marketplace ponad 100 aplikacji dla tego systemu. Żadne wyniki sprzedaży nie zostały jednak podane.
-
Przeglądarka Internet Explorer 9 jest najszybciej pobieraną przeglądarką w wersji beta w historii. Do tej pory IE9 beta pobrano już ponad 20 milionów razy.
-
Sprzedano 8 milionów kontrolerów ruchowych Kinect w zaledwie 60 dni od jego rynkowej premiery.
-
Wyszukiwarka Bing została pomyślnie zintegrowana z wyszukiwarką Yahoo! w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
-
Pakiet Office 2010 jest najszybciej sprzedającą się wersją w historii. W tym samym okresie, sprzedano ponad 50 procent więcej licencji tego pakietu, niż Office'a 2007.
Sprawdź również wyniki finansowe Apple'a!
Mądrości Wam i sobie życzę.
Nie widać, żeby komputerów z windowsem ubywało jakoś drastycznie w domach i firmach. Owszem ubywa w administracji, ale to rządzi się innymi prawami. Ich konsola ma się bardzo dobrze co widać choćby po sprzedaży kinecta.
A że kuleją na rynku telefonicznym - cóż komputer ma każdy, a telefon z multum opcji nie, bo nie każdemu potrzeba. A linux nie wygryzie windowsa z prostego powodu - jest zbyt rozdrobniony i zróżnicowany, a szary konsument tego nie lubi, bo nie wie gdzie kliknąć.
Wyraźnie widać tendencję przenoszenia się na tablety i telefony. MS ma niewiele do zaoferowania w tym segmencie a konkurencja radzi sobie tam doskonale - sam popatrz Google (Android) + Apple (iXXX).
MS zarabia na Windows+Office i tylko na stacjonarne PC i laptopy, ale może się okazać, ze ten soft będzie sprzedawany wyłącznie do biur... Zwykłemu użytkownikowi w zupełności wystarczy darmowy soft od Googla (poczta+edytor tekstu) lub odpowiednik z innej firmy.
Klientami MS zostaną urzędnicy i PowerUsers - którzy muszą mieć stacjonarny komputer i natywne aplikacje - ale z tego nie wyżyją... Kasę robi się na komputerach z marketu z zainstalowanym MS sprzedawanych w milionach.
Linux nie wygra? Na komórkach widzisz właśnie triumfalny pochód Linuxa, tylko nazywa się Android ale to niewiele zmienia. Linux jest słabą marką ale mądrzy ludzie potrafią dobrze policzyć stosunek ceny do jakości a nazwę zostawiają specom od marketingu
Ludzie nie przenoszą się na tablety i komórki. Mają tylko dodatkowe możliwości, ale i tak każdy z nich ma w domu komputer i tak zostanie. Czemu? Odpowiedź jest prosta - wielkość. Co z tego, że na tel. można oglądać telewizję, i tak każdy ma w domu normalnych wymiarów telewizor. Tak samo jest z komputerami. Smartphone 4 cale, tablet 9 cali, laptop 17, a PC 22.
A owszem Android sobie radzi bardzo dobrze, ale popatrz, że ma niewiele wspólnego z Linuxem na PC. Tak samo jak za Windowsem stoi za nim wielka firma z odpowiednim wsparciem i płatnymi programami. Z idei open source niewiele zostało.
Natomiast faktem jest, że Google Docs i Gmail sobie radzą bardzo dobrze (sam z poczty korzystam). Ale Docs z Officem w biurach nie wygrają, bo nigdy nie będą tak wydajne jak program instalowany. A chyba nikt nie chce żeby strona internetowa miała takie możliwości i uprawnienia jak program zainstalowany - bezpieczeństwo.
Z tego powodu w zwykłych telefonach Nokia sobie radzi bardzo dobrze. Menu dalej wygląda i działa jak 10 lat temu, a ludzie to lubią. Typowy użytkownik Smartphona jest bardziej elastyczny i ma większa wiedzę IT. Ale tych szaraczków jest dużo więcej.
revenue - przychod a nie dochod jak w tytule.
MS zarobil 6.6 miliarda dolarow w ostatnim kwartale. Glownie dzieki pakietowi MS Office i WIn 7. Co ciekawe, MS ma najwyzsza marze ze wszystkich firm IT. Duzo,duzo wieksza niz np krytykowany za ceny Apple.
Co jeszcze warto podkreslic to, ze MS kompletnie nie odnajduje sie na rynku online. Do tej pory na Bingu utopil juz 2.5 miliarda $!!! Ostatni kwartal -strata 500 milionow. MS nie odnajduje sie tez na rynku mobilnym. Sprzedaz telefonow z WM 7 jest po prostu zenujaca.
Caly swiat pedzi do przodu i to urzadzenia mobilne typu smartfony i tablety sa przyszloscia - tam MS nie istnieje.
Gdzie widać? LUdzie nie przenoszą się na tablety i telefony, ludzie kupują tablety i telefony oprócz pc lub laptopa które mają w domu. Ja też kupiłem smartfona z androidem ale to nie znaczy że nie mam pc w domu.
Ludzie na szerszą skalę nigdy nie zamieną laptopa czy pc na tablet bo tablet to jest proteza. Ot, żeby sobie poklikać czy poczytać w pociągu, zabrać ze sobą na urlop czy coś takiego. Nie zastąpi normalnego komputera z prostego powodu - jest mały i nadaje się do prostych zastosowań. Nie nadaje się do napisania prostego dokumentu, nie nadaje się do pracy ze względu na brak fizycznej klawiatury. Nie ma nawet napędu optycznego. To jest mobilne urządzenie pozwalające na przeglądanie netu trzymając je na kolanach. I na tym jego funkcjonalność się kończy
"Ludzie na szerszą skalę nigdy nie zamieną laptopa czy pc na tablet bo tablet to jest proteza"
Ludzie juz zamienili laptopy na urzadzenia przenosne. Zaglosowali wlasnymi portfelami i niedawno sprzedaz mobilnych urzadzen PRZESCIGNELA ilosciowo sprzedaz komputerow (w tym laptopow).
Tego trendu nie da sie zatrzymac. Juz niedlugo zastosowanie komputerow sprowadzi sie do profesjonalych czynnosci a cala reszta bedzie duzo wygodniejsza na urzedzeniach przenosnych.
Zreszta juz dzis wygodniej rozwalic sie na kanapie z iPadem i spokojnie konsumowac multimedialne tresci. Czy to nie symptomatyczne, ze kilka gazet bedzie wydanych wylacznie na tablety (glownie lub tylko iPad)?
Ekran dotykowy to kolosalna przewaga do tego typu aktywnosci.
Zreszta sam prezes MS to przyznal mowiac o nadchodzacym Win 8:
"Pozwoli wszystkim użytkownikom zdobyć kompletne “doświadczenie PC” (PC experience) za pomocą dotyku."
Sorry ale takie artefakty jak naped optyczny to utrzymaja sie w laptopach max 3 lata. Przy szybkim internecie nie maja najmniejszych szans.
To rynek komputerow bedzie sie dostosowywal do urzadzen mobilnych a nie odwrotnie!
Chyba mylisz darmowość z otwartością. Idea open source istnieje i całkiem nieźle sobie radzi. Przykład Apple ze swoimi systemami Mac OS X zbudowanymi na otwartoźródłowych komponentach, Android, MySQL, Python, Ruby itp. itd. To są komercyjne sukcesy, projekty wykorzystywane i przynoszące formom realne zyski. Firmy zamiast pisać na nowo te same komponenty wykorzystują dojrzałe projekty otwartoźródłowe. Składają swoje systemy z gotowych klocków.
Co do open source, to wbrew mniemaniu pewnych oszołomów nawet Microsoft udostępnia źródła niektórych projektów np. http://www.microsoft.com/netmf/default.mspx (gdzie porting kit jest nawet przystosowany do kompilatora GNU GCC) albo eksperymentalny system operacyjny Barrelfish który używa Ubuntu jako platformy i toolchain'a GNU do budowania. Ciekawym projektem otwartoźródłowym Microsoftu jest system operacyjny Singularity napisany w większości w pewnym dialekcie C#. To, że bardzo niechętnie dyrektorzy Microsoftu byliby skłonni do udostępnienia źródeł wynika z kilku czynników:
- wychowanie w tzw. starej szkole, gdzie nawet za "pryszcza" płaciło się znaczne kwoty, po prostu kiedyś komputery o znacznie słabszych możliwościach niż dziś kosztowały krocie, ludzie starej daty przyzwyczaili się do tego
- obawa przed pozwami o naruszenie patentów
- obawa przed kradzieżą kodu, niesłuszna bo w "cywilizowanych" krajach jakakolwiek licencja, nawet otwartoźródłowa chroni posiadacza własności intelektualnej (są przecież licencje podwójne, do celów komercyjnych za kasę, jak wykorzystujesz w otwartoźródłowym projekcje to za darmo)
- obawa o bezpieczeństwo i krytykę (brzydki kod), obawa, że wyjdą pewne niedociągnięcia
Uważam, że PC z domów nie znikną, właśnie z powodu funkcjonalności i wielkości. Ale za to mogą zadomowić się w nim tablety.
PC kupuje tylko z jednego powodu. Gry! Mam już swoje lata i już mnie to tak nie bawi, ale potrzebuje się czasami odchamić.
W innej sytuacji nigdy bym PC i Notebooka nie kupił. PC kusi tylko mocą m.in. szybkie dyski SDD i bardzo szybkie pamięci RAM. Notebook to ciężki kloc, który i tak wiecznie wisi na kablu. Netbook i Tablet, to idealne urządzenia do firmy, podróży, domu, rozrywki, jako nawigacja, ogólnie do wszystkiego.
Dlatego też uważam, że czas Windowsa się kończy