Firmy szukają specjalistów.
Szukasz pracy? Ucz się Linuksa!
Według badania przeprowadzonego przez Linux Foundation i Dice.com, na 2300 ankietowanych, 80 procent stwierdziło, że najmowanie osób znających Linuksa to priorytet na bieżący rok. Ponad połowa stworzy dla tych specjalistów dodatkowe etaty.
|
Skąd takie zapotrzebowanie na specjalistów od Linuksa? 49 procent ankietowanych stwierdziło, że ich firma się rozwija i rośnie, co oznacza konieczność zatrudnienia dodatkowych osób. 48 procent firm stwierdziło z kolei, że chce zwiększyć zastosowanie Linuksa w swojej firmie, co, podobnie jak wyżej, również oznacza konieczność najęcia nowych osób. 30 procent stwierdziło, że całkowicie chce się oprzeć o linuksowe rozwiązania. 67 procent ankietowanych szuka linuksowych programistów, zaś 55 procent administratorów systemu. Wymagane jest najczęściej co najmniej trzyletnie doświadczenie w pracy nad tym systemem. Stanowiska dla „Linuksiarzy” są najczęściej dobrze opłacane. Dlaczego? Zdaniem 85 procent ankietowanych, specjalistów od Linuksa jest najzwyczajniej w świecie wciąż za mało.
|



Kup Najtaniej
Musialem sie przestawic na zapamietywanie wszystkich komend i zmienic myslenie lekko. No coz z czasem sie przyzwyczailem
Musialem sie przestawic na zapamietywanie wszystkich komend
A ja nauczyłem się tylko dwóch: "apropos" i "man", sprytne co?
Gdzie TAK_DLA_ACTA? czekam na trolling
Nie komend, a pracy z Terminalem, w którym albo używasz wbudowanych poleceń powłoki np. Bash, albo programów takich jak grep, sed itd.
wielka mi filozofia wpisać w terminalu:
cat plik | grep 'ala ma kota' | sed 's/a/A/'
co oznacza wczytaj wiersze z pliku, znajdz wiersz 'ala ma kota' i zamień pierwszą literę na dużą.
oczywiście to tylko przykład
"Nie lubie linuks, ale musialem sie go nauczyc zeby dostac robote"
A skąd ta smutna minka? Skoro się nauczyłeś to już z górki.
A nauka poleceń to jak nauka gdzie klikać w Windowsie - jeden woli tak drugi inaczej. Polecenia też nie mają losowych nazw, większość nazw kojarzy się z funkcjonalnością jaką oferują. Nie mniej nie każdy lubi konsole.
"wielka mi filozofia wpisać w terminalu"
To jest tak, dla Ciebie dla mnie żadna, wiele, ale nie wszystkie rzeczy łatwiej robi się w terminalu. Ot taki mencoder, kiedyś jakby ktoś mi powiedział, że wszystkie opcje kompresowania wideo będę wklepywał z palca, to bym się załamał. Teraz jest to dla mnie wygodne.
Dla osób które nie mają styczności z konsolą to abstrakcja i nie ma się co dziwić, że piszą, jakby konsola to było wielkie halo. Dla osób interesujących się informatyką, to pikuś, dla osób korzystających tylko z komputera już nie koniecznie. Kto co lubi.
"67 procent ankietowanych szuka linuksowych programistów, zaś 55 procent administratorów systemu."
Administratorów jakiego systemu? Windows?
@mgajewski
"67 procent ankietowanych szuka linuksowych programistów, zaś 55 procent administratorów systemu."
"Administratorów jakiego systemu? Windows?"
Na lekcjach polskiego to sie spalo, co? w artykule jest mowa o Linuksie, Windows nie jest wspomniany ani razu. To chyba oczywiste jakiego systemu.
"w artykule jest mowa o Linuksie, Windows nie jest wspomniany ani razu. To chyba oczywiste jakiego systemu."
Może byłoby oczywiste gdyby Linux był systemem operacyjnym.
A czym qrfa jest? Kazdy wie o co chodzi wiec nie czepiaj sie
Ja aktualnie kupując jakikolwiek sprzęt sprawdzam najpierw, czy producent robi sterowniki dla Linuksa i czy wszystko działa - bez tego mogą być sytuacje jak opisałeś i strata czasu i pieniędzy.
"A czym qrfa jest?"
A o to to już spytaj Pana Gajewskiego.
"Bardzo ciekawe informacje. Ja zauważyłem za to, że firmy, które chciały być za wszelką cenę "Open" wróciły na ścieżkę rozwiązań firmy Microsoft"
.......................................................
Zgadzam się ! Nie wiem, jak firmy, ale ja po "walce" z kilkoma dystrybucjami "cudownego" Ubuntu, które nie chciały widzieć za skarby świata mojej standardowej karty WiFi, poddałam sprawę i wróciłem do Windows. Nie żebym był zwolennikiem firmy na literę M, ale fakt jest faktem. Natomiast niektóre rozwiązania Microsoftu też są dla debili i to fakt ! Mówiąc krótko - nie ma jednoznacznie dobrych rozwiązań ! Wszystko zależy od szczegółowych okoliczności i to się chyb a nie zmieni ! Czego kto potrzebuje, co kto lubi ! To, nad czym ubolewam, to upadek firmy Lotus (kto o niej pamięta po przejęciu przez IBM). To były programy dla ludzi ! Firma na M po 20 latach chwali się, że jej programy "już to potrafią" !!!!!! SZKODA !!! STRASZNA !!!! Te programy były warte każde pieniądze ! Macie coś, co jest używane od 20 lat i w wielu przypadkach sprawdza się lepiej, niż to, co mamy teraz ??? Otwieram dyskusję !