AMD
Dyrektor AMD musiał odejść, bo nie lubił tabletów?
Wczoraj informowaliśmy was o rezygnacji ze swojego stanowiska, byłego już dyrektora AMD - Dirka Meyera. Dziennik Wall Street Journal rzuca nowe światło na odejście Meyera - wyleciał, bo nie lubił tabletów.
|
Oficjalnie dyrektor AMD złożył rezygnację z zajmowanego przez siebie stanowiska dyrektora generalnego firmy. Nieoficjalnie, wyleciał z hukiem, bo nie lubił tabletów i smartfonów, a to obecnie najszybciej rozwijające się rynki. Nie pomogło zatem ustabilizowanie całej firmy, fuzja z kanadyjskim ATI oraz wydzielenie firmy GlobalFoundries, która stała się trzecim co do wielkości producentem półprzewodników. Zasług Meyera można wymienić znacznie więcej, ale przeważył brak chęci inwestowania w tablety, co uwidoczniło się podczas tegorocznych targów CES 2011. To mogło go kosztować stanowisko, jak relacjonuje the Wall Street Journal. |


KUP NAJTANIEJ
I co, niby mam za 2 tysiące kupić dotykową packę abym mógł gdzieś poza domem mieć stały dostęp do internetu? Abym czytał ebooki i przeglądał strony? Sorry, wole wziąć zwykłą staromodną książkę, czyta się zdecydowanie lepiej, a dostęp do internetu obkupiony koniecznością noszenia przy sobie przedmiotu wielkości deski do krojenia ja mam w nosie. Jezeli jadę gdzieś dalej to zdecydowanie wole zwykłego netbooka, przynajmniej mam fizyczną klawiaturę i mogę napisać taki komentarz jak ten 3 razy szybciej niż stukając palcami w wirtualne klawisze na ekranie które mi zasłaniają połowę strony.
Co do AMD - oni w tej chwili nie mają szans wejścia na tablety ze względu na prądożerność ich procesorów. Mało który producent tabletów będzie chciał wydać tablet pod amd jeżeli przez to o 30% skróci się czas pracy baterii.