Trendy
Szkoła wymaga od uczniów posiadania... iPada
Jedna z prywatnych szkół w stanie Tennessee wnosi obowiązek posiadania przez uczniów tabletów Apple'a na zajęciach w przyszłym roku szkolnym.
|
Jedna z prywatnych szkół w stanie Tennessee uznała, że tablet Apple'a jest niezbędnym narzędziem każdego ucznia, dlatego od nowego roku szkolnego, każdy uczeń gimnazjum i liceum będzie musiał posiadać iPada w swoim plecaku. Tym uczniom, którym rodzicie nie sprawili jeszcze w prezencie iPada, udostępniona zostanie usługa wypożyczenia tabletu - za około 20 dolarów miesięcznie. Uczniowie nie będą mieli jednak wolnej ręki - chociaż dostęp do Internetu na terenie szkoły będzie powszechny, to takie strony jak Facebook czy Twitter będą zablokowane. Uczniowie w Stanach Zjednoczonych już zacierają ręce. Co prawda na razie to ewenement, ale kto wie jak szybko ten pomysł się rozprzestrzeni. Tylko co na to rodzice?
|


Kup Najtaniej
- Tych co stać na zabawkę Appla i są dobrze wykształceni i jeszcze więcej żądają za swoją płacę
- Tych co nie stać i będą wyjątkowo kiepsko wykształceni i robią za psie pieniądze
Po prostu szkoda mi ich.
Najlepszy byl ten z Choinka poki co ^_^
wydalbys na uzywanego iPad powiedzmy 300zl (nawet i taniej)????
nie musisz tachac DURNYCH KSIAZEK, zeszytow i innego kretynstwa!!
Szkoly maja tam WiFi - jesli wiesz wogole co to jest (zakladam ze nie bo bys nie pisal tak zacofanych hasel)
Srubki, nowy Ipad na horyzoncie, szkola z Ipadem, w Brukseli co drugi urzednik ma Ipada.
Duzo reklamy
A jablka i tak dobre - nie reklama x D
w stanach kazdego co pracuje stac na iPada.
Zastanawia mnie tylko czy iPad jest dodatkiem do ksiazek czy zastepstwem ich
Swoja droga jaki dzieciak jak dostanie pod choinke podreczniki szkolne sie cieszy Zaden, A jak dostanie szkolnego iPada tragedii nie bedzie
Dokladnie. Wiec raczej rodzicow tych dzieci bedzie stac na taki drobiazg jak iPad
Mogą zażądać posiadania przenośnego sprzętu, ale wskazywanie, jakiej marki to ma być sprzęt, świadczy tylko o zaściankowości tej szkółki.
Następnym razem każą zmienić budy na firmę X, zegarki na Y, a kanapki będzie można kupować jedynie w autoryzowanym sklepiku, tak jak w niektórych schroniskach, co to nie wolno wnosić własnego żarcia.
Nikt tam oczywiście jaj nie ma i się nie zbuntuje, więc problem się rozpłynie samoistnie.