Apple iMac i problemy z ekranami
Użytkownicy skarżą się na żółknące ekrany iMaków
Posiadacze najnowszych desktopów Apple iMac narzekają na forach internetowych na żółknące wyświetlacze. To kolejna już wada komputerów typu all-in-one.
|
Najpierw był problem z niewydolnością grafiki w najnowszych komputerach iMac. Potem wykryto wadę konstrukcyjną - niektóre egzemplarze po prostu się rozpadały. Jakby tego było mało, jeszcze w tym samym miesiącu użytkownicy zaczęli skarżyć się na migotanie lub całkowite wyłączanie się ekranu . Minęły dwa miesiące od ostatniego "incydentu", a problem z iMakami powraca. Tym razem użytkownicy na forach ze wsparciem technicznym narzekają na żółciejące ekrany. - Kolor obrazu wyświetlanego na ekranie jest zabarwiony na żółto. Ostrość jest różna, ale w niektórych przypadkach jest na tyle kiepska, że ekran jest całkowicie bezużyteczny - relacjonuje serwis Daily Tech. Problem z żółciejącymi i migoczącymi ekranami w iMakach zauważył również serwis Gizmodo, do którego napisał jeden bardzo obeznany czytelnik, który wykrył żółciejący ekran w swoim iMaku. Poszperał trochę we wnętrzu monitora i sprawdził temperaturę barwową całego podświetlenia LED-owego, która nie odbiegała od normy. Następnie sprawdził ją jeszcze w innym iMaku z tendencją do żółcienia i również mieściła się w normie. Problemem zatem nie jest podświetlenie LED-owe. Wątek migocących ekranów na forum wsparcia technicznego Apple'a jest już obecny od października 2009 roku, a do tej pory Apple nie było w stanie naprawić tej usterki. Irytacja użytkowników była na tyle duża, że założono odrębną witrynę o nazwie iMac (Late 2009) Issues, na której można między innymi sprawdzić poprawność wyświetlania obrazu swojego iMaka. Apple tymczasem opóźnia sprzedaż swoich nowych 27-calowych modeli. W tej chwili w brytyjskim Apple Store czas oczekiwania na iMaka z czterordzeniowym procesorem 3,06 lub 2,66 GHz to dwa tygodnie. |


Kup Najtaniej
Prawdopodobnie oznacza to, że Apple najpierw chce usunąć wszystkie usterki, zanim sprzeda klientom wadliwe iMaki. Opóźnia sprzedaż, bo pewnie chce wymienić wszystkie wadliwe egzemplarze na nowe - pozbawione wad. A to wymaga czasu. To jednak tylko moje domysły, ponieważ jak pisałem, Apple nie skomentowało jeszcze tej sprawy. Pozdrawiam.
Jaka "ona"? czyżby masło maślane, czy artykuł pisany w euforii?
pozatym Steve Jobs ma "dziwny" charakter , niechce sie przyzwyczaic do dzisiejszych ludzi - ktorzy chca dobry sprzet za dobra cene dobrany idealnie , no ale to moze juz wina amerykanow .. Jobs nie chce tez ludzi czyms zachecic do kupowania Macow - czym on dzis tak wprowadzil rewolucyjnego w swoich komputerach? Windows byl kompatybilny z wlasciwie wszystkim - to byl zloty klucz do jego sukcesu , mac nawet gier ma dosc malo - wiec skoro Jobs rozpowszechnia Maca jako komputer multimedialny , to czemu o tej jednej z wazniejszych rzeczy zapomnial?
bezsensem jest rowniez kupowanie co 3 lata nowego iMaca , jobs mogl otworzyc sklep z jego wlasnymi obudowami i innymi rzeczami Made in Apple - oczywiscie , jezeli on niechce ustrajac zwyklego PC jako iMac czy cos innego , takie cos moglo by byc tylko dla uzytkownikow Maca
podsumowując - Jobs niechce prostu z tym nic zrobic - fajne i ladne te sa komputery , ale za malo uniwersalnosci .. (lecz wtedy wojna microsoftu i apple bedzie zapewne)
Dobre dla Ciebie nie znaczy dobre dla nich czy dla mnie. "Segmentacja rynku" - poszukaj sobie co to znaczy.
Idać Twoim tokiem rozumowania to np. moi rodzice (w wieku 70 lat) musieliby szaleć na punkcie komórek z MP3, MMS-em, aparatem i nagrywaniem filmów, bo po co im telefon, który tego nie ma? A w rzeczywistości jest inaczej
Przed tak fanatyczną krytyką, proponowałbym sprawdzić jej słuszność, tj. zajrzeć do słownika. Pozdrawiam, M.