Trendy
List otwarty Steve'a Jobsa w sprawie Flasha
Steve Jobs, dyrektor generalny firmy Apple, postanowił nieco szerzej określić stosunki pomiędzy jego firmą, a firmą Adobe, której technologia Flash firmy z Cupertino nie interesuje.
|
W liście otwartym opublikowanym na stronie Apple'a, Steve Jobs postanowił szerzej wyjaśnić internautom i chyba również firmie Adobe, dlaczego gigant z Cupertino nie wykorzystuje technologii Flash w swoich mobilnych produktach. Jobs podaje sześć głównych powodów, i jak nie trudno się domyślić, nie ma wśród nich tego, uważanego przez wielu za najważniejszy - mianowicie utraty kontroli nad aplikacjami w App Store. W liście zatytułowanym "Przemyślenia dotyczące Flasha", dyrektor generalny i współzałożyciel Apple'a przypomina na wstępie historię obydwu firm - Apple'a łączą bardzo długie relacje z Adobe. Właściwie, spotkaliśmy założycieli Adobe, kiedy pracowali jeszcze w przysłowiowym garażu. Apple był ich pierwszym poważnym klientem, przyjmując język Postsript dla naszych nowych drukarek Laserwriter - wspomina Jobs. Wymieniając sześć powodów, dla których Apple nie chce Flasha, Steve zaczyna od zwrócenia uwagi, że produkty oparte na Flashu nie są otwarte. Są szeroko dostępne, ale nie otwarte, co oznacza, że Flash jest zamkniętym systemem, kontrolowanym wyłącznie przez Adobe i dostępnym wyłącznie od Adobe. Po tym komentarzu Jobsa na myśl nasuwa się tytuł genialnej komedii z Travoltą, Alley i głosem Bruce'a Willisa z 1989 roku, jednak szef Apple'a od razu wyjaśnia co następuje - Apple także ma wiele zastrzeżonych produktów, jednak podczas gdy system operacyjny dla iPhone'a, iPoda i iPada jest zamknięty, to standardy dotyczące Sieci powinny być już otwarte. Dlatego zamiast korzystania z Flasha, Apple woli przyjmować otwarte standardy, jak HTML5, CSS i JavaScript. Kolejnym powodem jest "pełna sieć". Jobs pisze - Adobe ciągle powtarza, że mobilne urządzenia Apple'a nie mogą uzyskać dostępu do wszystkich treści w Sieci, gdyż 75 procent filmów w Sieci opiera się na Flashu. Nie wspominają jednak o tym, że niemal każde z tych wideo jest dostępne również w bardziej nowoczesnym formacie, H.264, którego nasze produkty wspierają. YouTube natomiast, z przeszło 40-procentowym udziałem w rynku sieciowych materiałów filmowych, dostępny jest na mobilnych urządzeniach Apple'a poprzez dedykowaną aplikację. Dodajmy do tego filmiki z Vimeo, Netflix, Facebooka, ABC, CBS, CNN, MSNBC, Fox News, ESPN, NPR, Time'a, The New York Timesa, The Wall Street Journal, Sports Illustrated, People, National Geographic i wielu, wielu innych. Użytkownicy iPhone'a, iPoda i iPada nie tracą więc zbyt wielu materiałów. Na liście powodów Jobsa znalazły się jeszcze "niezawodność, bezpieczeństwo i wydajność", "długość pracy na baterii", "technologia dotyku" oraz podejście firmy Adobe w traktowaniu firm trzecich - programistów dla tej technologii. Na koniec Jobs napisał - Flash został stworzony podczas ery Pecetów - dla Pecetów i myszek. |


Kup Najtaniej
Jobs ma rację i jej jednocześnie nie ma, ot paradoks.
Faktem jest, że Flash kuleje pod względem wydajności, wielkości i ergonomii. Z powodzeniem 80% obecnych w sieci rozwiązań opartych na flashu można zastąpić HTML'em 5, AJAX'em czy jQuery.
Steve ma przeczucie i głęboko wierzy, że sieć pójdzie w kierunku otwartych i nowoczesnych rozwiązań. Tak samo żywię nadzieję, flasha zostawiłbym dla prostych gier, ew. dla strumieniowania materiałów - kto próbował oglądać u2ba pod HTML5 zrozumie, że jeszcze daleka droga to pełnej implementacji.
Z drugiej strony, jeśli Adobe się spręży i wyda na mobilne platformy (Android, Windows 7 Phone, MeeGo, Symbian) zoptymalizowanego, wydajnego flasha to Apple może znaleźć się w przysłowiowej dupie.
Ktoś mówi o braku kontroli nad aplikacjami Flash w Apple - to samo dotyczyć będzie gier/aplikacji opartych na HTML5 - więc nie jest to decydujący argument.
Swoją drogą, Jobs momentami powinien zamknąć dziub i siedzieć tam w tym totalitarnym wygwizdowie...
necik 25megabit...wiem za wolny net ale po załadowaniu?
1. Flash jest zamkniętym formatem, tak samo jak zamknięty jest IE, Opera, Safari (bez webkita), czy nawet Chrome. Do tworzenia rzeczy we flashu nie potrzebujesz komercyjnego softu (Flex SDK). Apple i jego OS jest znacznie bardziej pozamykany i ograniczony.
2. H.264 które też jest forsowane jako standard dla HTML5 również nie jest otwarty i ta samowolka kończy się się w 2013 roku. MPEG-LA (ma prawa do H.264) jest w 50% własnością Appla. On2v6 z kolei nalezy do Google'a. Apple wyrazie gra pod siebie.
3. Flash 10 jest już dostępny oficjalnie na platformie Android i będzie dostarczany z każdym OS'em. Nokia i Microsoft również zapowiedziały, że dodadzą obsługę zarówno technologii Flash jak i AIR. Przykładowe materiały z tymi systemami krążą po net'cie. Jedynym mobilnym systemem bez flasha będzie iPhone OS
4. Flash w pełni obsługuje multi-touch itd. Oczywiście aplikacje pisane pod desktop'a (klik - najechanie myszką) nie będą działać dobrze na komórkach, ale to samo będzie z JavaScript'em.
5. Wiele osób uważa, że mając słaby komputer (CPU/GPU) dalej powinno być w stanie oglądać płynnie obrazy zapisane w HD (720p). Puścicie sobie dowolny filmik z blue-ray i pooglądajcie zużycie proca - może to wam oczy otworzy.
6. Po 10 latach od opublikowania standardów CSS1/2 dalej część przeglądarek sobie z nimi nie radzi. Zanim HTML5 osiągnie taką penetracje rynku jak Flash (99%) minie pewnie następnie 10 lat, albo i więcej. Twórcy serwisów nie będą ryzykować z takimi technologiami na szerszą skale. To się po prostu nie opłaca.
7. HTML5 nie istnieje - to tylko draft/propozycja. Flash nie ma rzeczywistej konkurencji.
8. Apple bardzo boi się flasha bo wie, że to zabiłoby app-store. Gdy Adobe udowodniło, że da się tworzyć aplikacje na Appla (i świetnie działają) zmieniła licencję zabraniając kompilatorów typu JIT.